Biedni się nie buntują. Dlaczego kapitaliści muszą zwalczać demokrację

3 comments
  1. Jeśli myślicie że to próba promowania socjalizmu to macie rację i jej nie macie równocześnie. 🙂

    Tytuł w krypie: “Biedni się nie buntują. Dlaczego kapitaliści muszą zwalczać demokrację”

    Tytuł w oryginale “Why Oligarchs Don’t Just Want to Be Rich, But Kill Democracy Too”

    Pierwszy akapit w krypie:

    >To nie przypadek, że bogacze narzucają społeczeństwu skrajnie konserwatywne wartości i sprzeciwiają się wspólnotowym dążeniom do emancypacji i równości. Kapitalizm nie przetrwałby w prawdziwej demokracji.

    Podtytuł i pierwszy akapit w oryginale:

    >The deeper reason why the powerful and wealthiest think your ability to vote is dangerous.
    >
    >Why are America’s plutocrats funding efforts to weaken our democracy and replace it with plutocracy and oligarchy? Is it just about money? Or is there something much deeper that most Americans rarely even consider?

    Stopka:

    > *Artykuł opublikowany w magazynie* [*Common Dreams*](https://www.commondreams.org/opinion/oligarchs-against-democracy) *na licencji Creative Commons. Z angielskiego przełożyła Anna Opara. Śródtytuły pochodzą od redakcji.*

    Mam wrażenie że nie tylko śródtytuły …

    Oryginał w miarę sensowny, ale IMO nic nie wnosi do dyskusji. Temat wałkowany od lat, wszyscy którzy się interesują wiedzą co jest grane, nikt nie ma pomysłu jak się skutecznie pozbyć oligarchów jak już urosną i zaczną wpływać na politykę. Hasła takie jak autor rzuca:

    >I believe it’s possible. But it’s going to take all of us getting involved to make it happen. As both [Bernie Sanders](https://www.commondreams.org/tag/bernie-sanders) and Barack Obama were fond of saying: “Democracy is not a spectator sport.

    brzmią ładnie i optymistycznie ale przed oczami od razu widzę mema “niech ktoś” – weźmy razem i zróbmy, zero konkretów kto co i jak. Skończy się pewnie jak zwykle – dopiero jakaś rewolucja albo jej realna groźba doprowadzi do częściowego wzięcia oligarchów za mordę i kilku dekad względnej równowagi. Do następnego razu.

Leave a Reply