Przemysl miesny to sa korporacje. I nie chodzi tylko o odbyty krow, a wszystkie koszty zwiazane z “produkcjà mięsa”
Kulfa, zamiast coś poczytać i policzyć to snują swoje spiskowe przypuszczenia, co za gatunek…
*żołądków
tez tak mi się wydaje, bo jednak krowa je trawe, a ta trawa w nastepnym roku odrasta (na nawozie z kup tej krowy i CO2 ktora ta krowa produkuje). A argument ze produkują metan tez jest bez sensu, bo metan pod wplywam promieni slonecznych szybko się rozpada na CO2….
Jedynie wycinanie lasów pod pastwiska (np Argentyna, Brazylia) to jest problem
Większość gazów z mięsa nie bierze się z pierdów, tylko z produkcji paszy dla zwierzaków. No ale to trzeba się zainteresować i wygooglać a nie tylko słuchać bzdur z mediów społecznościowych, komu by się chciało.
Chad “wydajemisizm z doopy” vs Virgin “lata badań naukowców nad środowiskową szkodliwością masowej produkcji mięsa zwierzęcego”
ciekawe kto wygra? dowiedz się dzisiaj w naszej odsłonie szurstwa klimatycznego, tym razem w smaku libkowo-lewicowym!
kurwa ręce opadają na tak debilne posty i tejki związane z konsumpcjonizmem, z tego suba naprawdę robi się jakaś libkowa wersja wypoku
Typowe dla globalistycznej burżuazji, ważne że ich guru Leonardo nie będzie musiał się martwić o zanieczyszczanie planety latając po świecie swoim samolotem w poszukiwaniu kolejnej 19-latki która da mu się bzyknąć
Wiecie co?
Ja z gościem w pewnym sensie musze się zgodzić
Pewnym sensie bo wiadomo przemysł mięsny to też korporacja i “gazy z odbytów krów” należy traktować jako uproszczenie ogólnie gazów itp z całego procesu produkcji ale zgadzam się w takim sensie że pewnie te korporacje które mają jeszcze więcej na sumieniu próbują zwalać część winy na innych
Skąd takie przypuszczenia? Człowiek zawsze bedzie robił wszystko żeby ratować swoją dupe
Jasne, w końcu korporacje sprzedające mielone krowy nie będą takich informacji sponsorować, co, nie? 😉 Byłoby bez sensu.
Największym zagrożeniem dla świata jest własność prywatna, a szczególnie, te samochody takie nienajdroższe. Przy czym wyłącznie to co leci z ich rur wydechowych. To co wylatuje z kominów fabryk produkujących jednorazowe samochody to jest po prostu czyste powietrze, powinniśmy za nie najlepiej jeszcze płacić.
Czysty tlen z azotem też wypluwają prywatne odrzutowce, jachty i luksusowe statki wycieczkowe.
Nie można też ignorować zagrożenia płynącego z tego, że zwykli ludzie próbują naprawiać swoje samochody, ciągniki i inne graty, zamiast po prostu wywalać i kupować nowe. Najlepiej co roku powinna być wymiana, wiadomix, nowe normy, to i nowe pojazdy powinny być 😉
No i oczywiście największym zagrożeniem jest KATASTROFA demograficzna, za mało dzieciów jest, przecież każdy wie, że dzieci jedzą śmieci, wdychają dwutlenek węgla i produkują tlen. Do tego darmowa, czysta siła robocza w przyszłości. Niby skąd mają być emerytury?
Nie żebym był przeciwnikiem gazu z odbytów krów ale..
Czy obecnie jest uregulowane i sprawdzane to, jak utylizowane są tony zepsutego mięsa i odpadów związanych z jego produkcją? Bo wydaje mi się, że to jest temat rzadko poruszany w dyskusji. Każdy hipermarket każdego miesiąca wyrzuca pewnie dziesiątki kg takiego mięsa, pomijam już domowe gospodarstwa, tutaj pewnie skala jest o wiele większa w skali kraju.
Poza tym, bardziej mnie wkurwia fakt, że te eko-zjeby nie potrafią produkcji plastiku zmniejszyć. A obecnie w marketach to wszystko jest w plastiku i opakowaniach plastikopodobnych.
Same pierdy nie produkują aż tyle metanu w porównaniu z korporacjami.
W sumie co produkuje więcej metanu globalnie, sumarycznie: hodowla bydła czy wydobycie ropy i gazu poprzez fracking?
Krowy większość metanu wybekują , a nie wypierdzają
Tyle, że wołowina i baranina nie jest tego warta.
Świnki i kurczaki mniej pierdzą a do gotowania są lepsze.
Można by rzec, że wnioski z dupy /j
Xd
Lubię jeść mięso. Będę pierdzał w fotel. Nik się nie zorientuje…
To prawda, określenie “ślad węglowy” zostało wymyslone przez dział PR w BP
“mam wrażenie”. Wrażeń to ja też mam dużo xd
Prawda że metan jest poważnym zagrożeniem będąc 4krotnie silniejszym gazem cieplarnianym niż co2ml, jednak bardziej boję się nieuchronnie nadchodzącego uwolnienia dużych ilości tzw klatratów metanu znajdujących się w topniejących lodowcach..
20 comments
Przemysl miesny to sa korporacje. I nie chodzi tylko o odbyty krow, a wszystkie koszty zwiazane z “produkcjà mięsa”
Kulfa, zamiast coś poczytać i policzyć to snują swoje spiskowe przypuszczenia, co za gatunek…
*żołądków
tez tak mi się wydaje, bo jednak krowa je trawe, a ta trawa w nastepnym roku odrasta (na nawozie z kup tej krowy i CO2 ktora ta krowa produkuje). A argument ze produkują metan tez jest bez sensu, bo metan pod wplywam promieni slonecznych szybko się rozpada na CO2….
Jedynie wycinanie lasów pod pastwiska (np Argentyna, Brazylia) to jest problem
Większość gazów z mięsa nie bierze się z pierdów, tylko z produkcji paszy dla zwierzaków. No ale to trzeba się zainteresować i wygooglać a nie tylko słuchać bzdur z mediów społecznościowych, komu by się chciało.
Chad “wydajemisizm z doopy” vs Virgin “lata badań naukowców nad środowiskową szkodliwością masowej produkcji mięsa zwierzęcego”
ciekawe kto wygra? dowiedz się dzisiaj w naszej odsłonie szurstwa klimatycznego, tym razem w smaku libkowo-lewicowym!
kurwa ręce opadają na tak debilne posty i tejki związane z konsumpcjonizmem, z tego suba naprawdę robi się jakaś libkowa wersja wypoku
Typowe dla globalistycznej burżuazji, ważne że ich guru Leonardo nie będzie musiał się martwić o zanieczyszczanie planety latając po świecie swoim samolotem w poszukiwaniu kolejnej 19-latki która da mu się bzyknąć
Wiecie co?
Ja z gościem w pewnym sensie musze się zgodzić
Pewnym sensie bo wiadomo przemysł mięsny to też korporacja i “gazy z odbytów krów” należy traktować jako uproszczenie ogólnie gazów itp z całego procesu produkcji ale zgadzam się w takim sensie że pewnie te korporacje które mają jeszcze więcej na sumieniu próbują zwalać część winy na innych
Skąd takie przypuszczenia? Człowiek zawsze bedzie robił wszystko żeby ratować swoją dupe
Jasne, w końcu korporacje sprzedające mielone krowy nie będą takich informacji sponsorować, co, nie? 😉 Byłoby bez sensu.
Największym zagrożeniem dla świata jest własność prywatna, a szczególnie, te samochody takie nienajdroższe. Przy czym wyłącznie to co leci z ich rur wydechowych. To co wylatuje z kominów fabryk produkujących jednorazowe samochody to jest po prostu czyste powietrze, powinniśmy za nie najlepiej jeszcze płacić.
Czysty tlen z azotem też wypluwają prywatne odrzutowce, jachty i luksusowe statki wycieczkowe.
Nie można też ignorować zagrożenia płynącego z tego, że zwykli ludzie próbują naprawiać swoje samochody, ciągniki i inne graty, zamiast po prostu wywalać i kupować nowe. Najlepiej co roku powinna być wymiana, wiadomix, nowe normy, to i nowe pojazdy powinny być 😉
No i oczywiście największym zagrożeniem jest KATASTROFA demograficzna, za mało dzieciów jest, przecież każdy wie, że dzieci jedzą śmieci, wdychają dwutlenek węgla i produkują tlen. Do tego darmowa, czysta siła robocza w przyszłości. Niby skąd mają być emerytury?
Nie żebym był przeciwnikiem gazu z odbytów krów ale..
Czy obecnie jest uregulowane i sprawdzane to, jak utylizowane są tony zepsutego mięsa i odpadów związanych z jego produkcją? Bo wydaje mi się, że to jest temat rzadko poruszany w dyskusji. Każdy hipermarket każdego miesiąca wyrzuca pewnie dziesiątki kg takiego mięsa, pomijam już domowe gospodarstwa, tutaj pewnie skala jest o wiele większa w skali kraju.
Poza tym, bardziej mnie wkurwia fakt, że te eko-zjeby nie potrafią produkcji plastiku zmniejszyć. A obecnie w marketach to wszystko jest w plastiku i opakowaniach plastikopodobnych.
Same pierdy nie produkują aż tyle metanu w porównaniu z korporacjami.
W sumie co produkuje więcej metanu globalnie, sumarycznie: hodowla bydła czy wydobycie ropy i gazu poprzez fracking?
Krowy większość metanu wybekują , a nie wypierdzają
Tyle, że wołowina i baranina nie jest tego warta.
Świnki i kurczaki mniej pierdzą a do gotowania są lepsze.
Można by rzec, że wnioski z dupy /j
Xd
Lubię jeść mięso. Będę pierdzał w fotel. Nik się nie zorientuje…
To prawda, określenie “ślad węglowy” zostało wymyslone przez dział PR w BP
“mam wrażenie”. Wrażeń to ja też mam dużo xd
Prawda że metan jest poważnym zagrożeniem będąc 4krotnie silniejszym gazem cieplarnianym niż co2ml, jednak bardziej boję się nieuchronnie nadchodzącego uwolnienia dużych ilości tzw klatratów metanu znajdujących się w topniejących lodowcach..