**Mówiło się, że młodość to radość. Że świat stoi przed młodymi otworem. Że “w tym wieku” powinno się spełniać marzenia, rozwijać się, cieszyć życiem – zanim przyjdzie starość. Że być młodym jest tak fajnie, jak w piosence “Dwudziestolatki”. To jednak jedna wielka nieprawda. Młodość to wieczne zmęczenie.**
rel
Ciesz się, nieironicznie, że jestem w tej grupie “niektórych”, jak to ujęła autorka tekstu
Czy to znaczy, że mam szansę na emeryturę za 15 lat?
Nie rel, moje lata 20te spędziłem na imprezowaniu, chlaniu i bawienie się w artystę. Prędzej bywałem skacowany niż zmęczony.
Początek lat 30tych to też pełen luz, chociaż już spokojniej. Tak naprawdę chroniczne zmęczenie i uczucie zarobienia ponad miarę zaczyna mnie dopadać dopiero teraz, a za miesiąc kończę 40.
Brak sensu i celu w życiu jest męczący. Brak normalności. Znaleźliśmy się w środowisku wrogim naszej biologii. W zasadzie nic do czego przystosowała nas ewolucja nie ma zastosowania. Do tego stajemy się zbędni. Naprodukowali nas w opór, a teraz musimy zasłużyć na prawo do oddychania.
Poupychali nas w klatkach, karmią sztucznym dziadostwem i się dziwią, że nam się nic nie chce. Znaczy się co ma się chcieć? Kupować wasze gówno? Klikać wasz content? Poprawiać wasze statystyki?
Czy może “zmieniać świat”, tak jak wy wspaniale nam zmieniliście?
Sprawa jest prosta jak drut – kiedyś był wzrost i rozwój. Człowiek mógł liczyć na lepsze czasy. Lepsze praktycznie wszystko. A teraz praktycznie żyjemy w świecie, gdzie mamy przesrane i to niezależnie od tego co zrobimy. Albo bardziej, albo mniej.
Jasne, możemy sobie zasłużyć na więcej produktów, a także dużo kopulacji, jeśli tak będziemy podchodzić do relacji, które kiedyś nazywało się międzyludzkimi. Dla zainteresowanych drzwi otwarte. Idź, pobiegaj w kółeczku dla szczurków, będzie strzał dopaminki.
Tia, kiedyś były czasy, dziś nie ma czasów. Ani czasu. Tyraj więcej, za mniej. Będzie drożej. Będzie mniej. Będzie trudniej. Samorozwój. Zen. Kulturystyka. Zostań geniuszem. I wybij się, bo jest 87628156 lepszych w zasięgu sieci. Możesz być wszystkim, tylko nie tym czym jesteś. Musisz rozpoznawać potrzeby rynku. Rynek osobisty. Rynek ludzki. Inwestuj. Nie inwestuj. Baw się. Nie baw się. Rezygnuj. Nie rezygnuj. Wszyscy wiedzą lepiej. 10 sposobów na, a szósty cię zaskoczy. Dowiedz się więcej. Przypominamy, że upłynął termin płatności. Zła wiadomość dla osób… Już od 1 marca… Zapraszamy osoby młodsze. Człowiek czekał pół życia, aż w końcu będzie dorosły, kiedy to się stało, powiedzieli mu żeby spadał bo jest za stary.
Nie jestem Polakiem, ale w moim kraju też mamy ten problem. Zdaję mi się że ta sprawa jest mniej więcej rozpowszechniona w wielu krajach kapitalistycznych, i nie tylko. W Chinach, naprzykład, też istnieje ta zmęczona młodzież.
Oczywiście że nie wszystkie ludzi są takie, ale tendencja robi się gorszej.
“Odetchnął ze smutkiem”
Nie jestem Polakiem, ale w moim kraju też mamy ten problem. Zdaję mi się że ta sprawa jest mniej więcej rozpowszechniona w wielu krajach kapitalistycznych, i nie tylko. W Chinach, naprzykład, też istnieje ta zmęczona młodzież.
Oczywiście że nie wszystkie ludzi są takie, ale tendencja robi się gorszej.
13 comments
**Mówiło się, że młodość to radość. Że świat stoi przed młodymi otworem. Że “w tym wieku” powinno się spełniać marzenia, rozwijać się, cieszyć życiem – zanim przyjdzie starość. Że być młodym jest tak fajnie, jak w piosence “Dwudziestolatki”. To jednak jedna wielka nieprawda. Młodość to wieczne zmęczenie.**
rel
Ciesz się, nieironicznie, że jestem w tej grupie “niektórych”, jak to ujęła autorka tekstu
Czy to znaczy, że mam szansę na emeryturę za 15 lat?
Nie rel, moje lata 20te spędziłem na imprezowaniu, chlaniu i bawienie się w artystę. Prędzej bywałem skacowany niż zmęczony.
Początek lat 30tych to też pełen luz, chociaż już spokojniej. Tak naprawdę chroniczne zmęczenie i uczucie zarobienia ponad miarę zaczyna mnie dopadać dopiero teraz, a za miesiąc kończę 40.
Brak sensu i celu w życiu jest męczący. Brak normalności. Znaleźliśmy się w środowisku wrogim naszej biologii. W zasadzie nic do czego przystosowała nas ewolucja nie ma zastosowania. Do tego stajemy się zbędni. Naprodukowali nas w opór, a teraz musimy zasłużyć na prawo do oddychania.
Poupychali nas w klatkach, karmią sztucznym dziadostwem i się dziwią, że nam się nic nie chce. Znaczy się co ma się chcieć? Kupować wasze gówno? Klikać wasz content? Poprawiać wasze statystyki?
Czy może “zmieniać świat”, tak jak wy wspaniale nam zmieniliście?
Sprawa jest prosta jak drut – kiedyś był wzrost i rozwój. Człowiek mógł liczyć na lepsze czasy. Lepsze praktycznie wszystko. A teraz praktycznie żyjemy w świecie, gdzie mamy przesrane i to niezależnie od tego co zrobimy. Albo bardziej, albo mniej.
Jasne, możemy sobie zasłużyć na więcej produktów, a także dużo kopulacji, jeśli tak będziemy podchodzić do relacji, które kiedyś nazywało się międzyludzkimi. Dla zainteresowanych drzwi otwarte. Idź, pobiegaj w kółeczku dla szczurków, będzie strzał dopaminki.
Tia, kiedyś były czasy, dziś nie ma czasów. Ani czasu. Tyraj więcej, za mniej. Będzie drożej. Będzie mniej. Będzie trudniej. Samorozwój. Zen. Kulturystyka. Zostań geniuszem. I wybij się, bo jest 87628156 lepszych w zasięgu sieci. Możesz być wszystkim, tylko nie tym czym jesteś. Musisz rozpoznawać potrzeby rynku. Rynek osobisty. Rynek ludzki. Inwestuj. Nie inwestuj. Baw się. Nie baw się. Rezygnuj. Nie rezygnuj. Wszyscy wiedzą lepiej. 10 sposobów na, a szósty cię zaskoczy. Dowiedz się więcej. Przypominamy, że upłynął termin płatności. Zła wiadomość dla osób… Już od 1 marca… Zapraszamy osoby młodsze. Człowiek czekał pół życia, aż w końcu będzie dorosły, kiedy to się stało, powiedzieli mu żeby spadał bo jest za stary.
Nie jestem Polakiem, ale w moim kraju też mamy ten problem. Zdaję mi się że ta sprawa jest mniej więcej rozpowszechniona w wielu krajach kapitalistycznych, i nie tylko. W Chinach, naprzykład, też istnieje ta zmęczona młodzież.
Oczywiście że nie wszystkie ludzi są takie, ale tendencja robi się gorszej.
“Odetchnął ze smutkiem”
Nie jestem Polakiem, ale w moim kraju też mamy ten problem. Zdaję mi się że ta sprawa jest mniej więcej rozpowszechniona w wielu krajach kapitalistycznych, i nie tylko. W Chinach, naprzykład, też istnieje ta zmęczona młodzież.
Oczywiście że nie wszystkie ludzi są takie, ale tendencja robi się gorszej.
“Odetchnął ze smutkiem”
[deleted]
Eh, weltschmerz.
[Cały ten artykuł można podsumować do tego komiksu.](https://scontent.fpoz2-1.fna.fbcdn.net/v/t1.15752-9/327906038_1394519061363420_3692327206270608297_n.png?_nc_cat=107&ccb=1-7&_nc_sid=ae9488&_nc_ohc=nzMuN8DxnCQAX-gImXP&_nc_oc=AQl75gz4Xvz7hwv7vcvspRDcxMEZnS_cpRQWEFT9rHxmlkY32cEoT-W_8rkPgGJzvjI&_nc_ht=scontent.fpoz2-1.fna&oh=03_AdRjSr66t_GogJbjKFVth7lYsmKeKFGkbb8a3f5cWGxAzw&oe=641BEDBD) Jeżeli boisz się co ludzie powiedzą “bo za mało pracujesz i robisz” to masz problem z poczuciem własnej wartości. Potrzebujesz terapii i może nowej pracy
Mi pomaga bieganie.
Po prostu gówniarze mają “dwie lewe” do wszystkiego. Nie wszyscy, ale znaczna ich część. Dlatego są zmęczeni. Czym? Nie wiadomo…