Uwielbiam to, że niektórym się wydaje, że “wzrost temperatury o 2 stopnie” będzie oznaczał, że w lecie zamiast 33°C będzie 35°C, a w zimie zamiast -5°C będzie -3°C.
To podniesienie **średniej** temperatury na **świecie** o 2°C względem średniej sprzed rewolucji przemysłowej. To nie znaczy, że temperatura wszędzie wzrośnie o 2°C. W niektórych miejscach nawet może spaść, bo pogoda to nie klimat.
Mówimy tu o falach upałów, [które mogą trwać 6-8 tygodni każdego roku.](https://en.wikipedia.org/wiki/2003_European_heat_wave) Ta z 2003 roku zabiła jakieś 70 tysięcy ludzi. Będą częstsze, będą dłuższe, temperatury będą jeszcze wyższe. Mówimy o potężnych opadach deszczu, które będą powodować podtopienia, powodzie i zniszczenia infrastruktury. Mówimy o częstszym występowaniu ekstremalnych zjawisk pogodowych – ciekawe, czy pan Mentzen lubi regularne orkany, trąby powietrzne czy susze. Mówimy o problemach z działaniem sieci energetycznych, elektrowni i tak dalej w wyniku susz. Mówimy o ograniczeniu plonów, o problemach zdrowotnych ludzi i tak dalej.
W tym momencie jesteśmy w żopie. Walka toczy się jedynie o to, jak głęboko w niej będziemy.
Co wolisz?
* sraczkę
* syfilis
Dr Oetker przemówił xD tragedia z tym Mentzenem.
Dzieci Korwina , ten sam typ retorki, krzykliwy, chyba skierowany do młodych.
To lecimy w drugą stronę
1 klęska żywiołowa, utrudnione warunki życia na planecie
2 jedzenie innej mąki
Kurwa, manipulacja na poziomie przedszkolaka
Ej, uciales odpowiedz 😔
4085 chadów
No nic, czas się zabić. Kto idzie ze mną?!?
Ej ale wrzuć to jeszcze raz bez komentarza swojego, bo tak to bardziej reklamujesz swojego twittra niż pokazujesz debilizm autora.
Uciąłeś wypowiedź tego idioty z tytułu.
To jest niezła potencjalna nazwa world questa w Diablo.
“Niewola, komuna, robaki”
0/6 uwolnieni więźniowie
0/15 zabitych czerwonych żuków
0/1 pokonany Czerwony Pająk.
Przypominam, ze to jest “ten normalny”
Memcel to pajac, ale idiotą nie jest. Po prostu pisze populizmy, które się dobrze sprzedają wśród młodzieży
Ale to zestawienie do wielu trafi. A sytuacja pokazuje, w czym jest problem. On jest w sposobie prezentacji spraw ważnych.
Jeżeli chce się przekonać ludzi do podjęcia wyzwania i przyłączenia się do walki o klimat, to trzeba im to pokazać od strony korzyści. Nie pierniczyć im po spurkowemu, że krowy pierdzą i dlatego żryjcie robaki. W ten sposób można przegrać najbardziej słuszną sprawę. Zwłaszcza że mentalność ludzi u nas niewiele wyewoluowała od tej, którą w “Placówce” sportretował pięknie Prus. Lud nie kupi nawet tego, co dla niego korzystne. Trzeba go do tego przekonać. A nie odstraszać.
Błąd tkwi w tym, że na froncie wielu zmian, w tym i tych korzystnych, siedzą rozemocjonowani fascynaci, którzy myślą, że każdy wokół sprawę rozumie tak, jak oni. I walą argumentami, do których zrozumienia większość nie jest przygotowana, bo są one skrajnością, gdy tymczasem po drodze pozostaje wiele etapów nie tak kontrowersyjnych, od których można by zacząć. Może nie trzeba będzie żreć tych robali, jeśli zaczniemy robić kroki ku redukcji wpływu człowieka na klimat. Ale jeśli się dyskusję o tym zacznie od jedzenia chrząszczy i od wizji chodzenia pieszo po zabronieniu samochodów, to trudno liczyć na sukces.
Już pisałem tu, że dobry przykład to zachęta do fotowoltaiki. Produkcja prądu w ten sposób redukuje emisję. Ludzie czują w tym swój biznes i chętnie korzystają. Gdyby im powiedzieć, że mają od razu nie tylko brać panele, ale w pakiecie nie jeść mięsa i kupować jeden t-shirt na rok – to powodzenia by raczej nie było. I faktycznie doszłoby do takiego oporu i bezczynności, aż by największe ograniczenia stały się niezbędne. Mam wrażenie, że najbardziej rozgrzani tego nie rozumieją. I na starcie zniechęcają zamiast zachęcać. Ta “niewola, komuna, robaki” to może być konieczność, gdyby nic nie robić. Po co ludzi takimi wizjami odstręczać od czynienia niedużych kroków, które na starcie zmienią już wiele? Czy nie lepiej namawiać do ograniczenia mięsa do ilości, która jest zdrowa i przez wielu przekraczana? Niektórzy i tak zechcą pójść dalej, gdy poczują się lepiej. Ale na wizję robaków w talerzu się zamkną, zacementują i rzeczywiście z winy przegrzanych głów będziemy w dupie.
Mentzen to przykład gościa który dużo mówi ale w ogóle nie na temat
Konserwatyzm to naprawdę jest rak umysłu.
Kruca, bycie prawicowcem musi być cholerne męczące, takie życie w ciągłym strachu przed czymś lub kimś. Jak nie ukrainizacja, to tęcza, jak nie tęcza, to, kurwa, jedzenie robaków, jak nie robaki to elektrownie wiatrowe…
Dziwna ta ich twierdza, bo musi być ciagle oblężona, zeby się nie rozsypać.
Zacznijmy od faktu, że samo to robienie tych idiotycznych ankietek wygląda jakby to dzieci z podstawowki prowadziły to konto. Ankietki na twitterze, no kisnę.
Idiota, ale co z tego. My tu się sramy w Europie z coraz dziwniejszymi rzeczami i samo ograniczaniem a reszta świata ma to w dupie.
Tylko po swojej branży widzę, że po zakazie sprzedaży aut z silnikami spalinowymi po 2035, co jest IMO totalna fikcją, zaczęliśmy szykować się do eksportu na Azję, Stany Afrykę. Co to zmienia? Spoko miasta będą Czystsze, jakość powietrza może ciut lepsza, ale te suszę, powodzie i zalane wybrzeża będą tak samo jak miały być.
Problem klimatu mozna zaspokoić zastapieniem elektrowniami nuklearnymi zamiast tego jebanego wegla, co tłuką tym debilom z jednej i drugiej już od tak dawna. A miesko mozna jeść. Lubie jeść ogólnie, ale mięso szczególnie.
Ciekaw jestem jakie upodobania polityczne mają wszyscy Ci, którzy krytykują :p
Temperaturę mierzy się jednostkami Celsjusza.
Głupotę mierzy się jednostkami Mentzena.
Jak robaki bym przezyl tak komuny i niewoli bym nie chcial
Przecież nikt ich nie zmusza XDDDDD. Tylko niech sobie wbiją do głowy, że zagrożenie jest prawdziwe i za 10 lat może nas już nie być
Te ale ty wiesz że za 50% całe zanieczyszczeń powietrza i ogółem ekosystemu pochodzi z Chin i Indii a tylko około 15% z Europy
Więc jak chcesz ratować klimat to do Chin a nie do nas
Poproszę robaki, niewolę i komunizm raz. Przynajmniej będzie co jeść i się nie utopię. A tak poważnie to czy ten gość nie rozumie, że 2 więcej stopni ciepła wywoła taki kryzys żywnościowy że ucierpią słabsi i biedniejsi? Ktoś by powiedział na prawicy win-win. Ale tak z drugiej strony ja jestem dużo silniejsza niż taki Korwin i prawdopodobnie sprawniejsza niż Menzen więc tego … Domyślam się że jesli tylko uda mi się ich spotkać w kryzysie to jeszcze sobie zjem kotlecików.
Wszystko wina S. Spurek, jakby wysłała zdjęcia stupek, to Sławek by się nie pogrążył w otchłani/s
Mentzen nie jest idiotą. Jest sprawnym manipulatorem i cynikiem.
Wierzę w zmiany klimatyczne i globalne ocieplenie, ale każdy kto mówi, że widać już gołym okiem jego skutki, bo kiedyś to były zimy robi krecią robotę i tylko obnaża swój kompletny brak rozumienia statystyki. Argument jest to tak mocny, jak każdy inny dowód anegdotyczny.
Ja tu tylko lurkuje ale podrzucę wam troche amunicji do dyskusji na twitterku z poplecznikami tego matoła:
Jesli zgadzasz sie na 2 stopnie wiecej to znaczy ze zgadzasz sie na:
– zgadzasz się na poniesienie temperatury nie tylko u nas ale przede wszystkim w … afryce
– zgadzasz się na upośledzenie możliwości produkcji żywności w krajach północnej Afryki
– zgadzasz się na wyludnienie tych terenów co spowoduje zwiększenie ruchów migracyjnych z Afryki północnej do Europy
– zgadzasz się na kolejny kryzys migracyjny, który skończy się afrykańskimi emigrantami u naszych granic gdyby pojemność krajów Europy zachodniej jest liczba skończona
peace out
Taki kurwa biznesmen,że nie widzi nowego rynku zbytu 🤣
Porównanie z dupy.
Pytanie czy elity, politycy, miliarderzy też zrezygnują z mięsa, aut spalinowych, prywatnych lotów, jachtów podróży. Przecież to oni szkoda bardziej klimatowi. Przykład powinien iść z góry.
Jeżeli oni nie zrezygnują, a my mamy być ludźmi drugiej kategorii to jebać ten klimat.
Śmieszne, że ziomek myśli, że +2°C to jest to, co dostanie razem ze swoimi postulatami, wielkimi suvami, autostradami, fabrykami, ciepłymi mieszkaniami, paleniem czym się chce w czym się ma ochotę itp. +2°C to jest ciągle bardzo ambitny cel – patrząc jak nam idzie – który będzie trudno osiągnąć i będzie potrzeba masy zmian i wyrzeczeń. 1.5°C w ogóle nie wiemy jak osiągnąć. Tak naprawdę głosując za prawicą i business as usual i anty-eko, to mówimy bardziej o +4°, może nawet +4.9°C
33 comments
Ech…
Uwielbiam to, że niektórym się wydaje, że “wzrost temperatury o 2 stopnie” będzie oznaczał, że w lecie zamiast 33°C będzie 35°C, a w zimie zamiast -5°C będzie -3°C.
To podniesienie **średniej** temperatury na **świecie** o 2°C względem średniej sprzed rewolucji przemysłowej. To nie znaczy, że temperatura wszędzie wzrośnie o 2°C. W niektórych miejscach nawet może spaść, bo pogoda to nie klimat.
[Tu taka mała pomocna grafika, która przedstawia w praktyce co oznacza wzrost średniej temperatury o 1,5°C i o 2°C](https://cdn.vox-cdn.com/thumbor/BoARCOoVl4K8lBAwQsb65xte7BE=/0x0:1100×1336/920×0/filters:focal(0x0:1100×1336):format(webp):no_upscale()/cdn.vox-cdn.com/uploads/chorus_asset/file/10060667/1.5C_vs_2C_final.jpg).
Mówimy tu o falach upałów, [które mogą trwać 6-8 tygodni każdego roku.](https://en.wikipedia.org/wiki/2003_European_heat_wave) Ta z 2003 roku zabiła jakieś 70 tysięcy ludzi. Będą częstsze, będą dłuższe, temperatury będą jeszcze wyższe. Mówimy o potężnych opadach deszczu, które będą powodować podtopienia, powodzie i zniszczenia infrastruktury. Mówimy o częstszym występowaniu ekstremalnych zjawisk pogodowych – ciekawe, czy pan Mentzen lubi regularne orkany, trąby powietrzne czy susze. Mówimy o problemach z działaniem sieci energetycznych, elektrowni i tak dalej w wyniku susz. Mówimy o ograniczeniu plonów, o problemach zdrowotnych ludzi i tak dalej.
W tym momencie jesteśmy w żopie. Walka toczy się jedynie o to, jak głęboko w niej będziemy.
Co wolisz?
* sraczkę
* syfilis
Dr Oetker przemówił xD tragedia z tym Mentzenem.
Dzieci Korwina , ten sam typ retorki, krzykliwy, chyba skierowany do młodych.
To lecimy w drugą stronę
1 klęska żywiołowa, utrudnione warunki życia na planecie
2 jedzenie innej mąki
Kurwa, manipulacja na poziomie przedszkolaka
Ej, uciales odpowiedz 😔
4085 chadów
No nic, czas się zabić. Kto idzie ze mną?!?
Ej ale wrzuć to jeszcze raz bez komentarza swojego, bo tak to bardziej reklamujesz swojego twittra niż pokazujesz debilizm autora.
Uciąłeś wypowiedź tego idioty z tytułu.
To jest niezła potencjalna nazwa world questa w Diablo.
“Niewola, komuna, robaki”
0/6 uwolnieni więźniowie
0/15 zabitych czerwonych żuków
0/1 pokonany Czerwony Pająk.
Przypominam, ze to jest “ten normalny”
Memcel to pajac, ale idiotą nie jest. Po prostu pisze populizmy, które się dobrze sprzedają wśród młodzieży
Ale to zestawienie do wielu trafi. A sytuacja pokazuje, w czym jest problem. On jest w sposobie prezentacji spraw ważnych.
Jeżeli chce się przekonać ludzi do podjęcia wyzwania i przyłączenia się do walki o klimat, to trzeba im to pokazać od strony korzyści. Nie pierniczyć im po spurkowemu, że krowy pierdzą i dlatego żryjcie robaki. W ten sposób można przegrać najbardziej słuszną sprawę. Zwłaszcza że mentalność ludzi u nas niewiele wyewoluowała od tej, którą w “Placówce” sportretował pięknie Prus. Lud nie kupi nawet tego, co dla niego korzystne. Trzeba go do tego przekonać. A nie odstraszać.
Błąd tkwi w tym, że na froncie wielu zmian, w tym i tych korzystnych, siedzą rozemocjonowani fascynaci, którzy myślą, że każdy wokół sprawę rozumie tak, jak oni. I walą argumentami, do których zrozumienia większość nie jest przygotowana, bo są one skrajnością, gdy tymczasem po drodze pozostaje wiele etapów nie tak kontrowersyjnych, od których można by zacząć. Może nie trzeba będzie żreć tych robali, jeśli zaczniemy robić kroki ku redukcji wpływu człowieka na klimat. Ale jeśli się dyskusję o tym zacznie od jedzenia chrząszczy i od wizji chodzenia pieszo po zabronieniu samochodów, to trudno liczyć na sukces.
Już pisałem tu, że dobry przykład to zachęta do fotowoltaiki. Produkcja prądu w ten sposób redukuje emisję. Ludzie czują w tym swój biznes i chętnie korzystają. Gdyby im powiedzieć, że mają od razu nie tylko brać panele, ale w pakiecie nie jeść mięsa i kupować jeden t-shirt na rok – to powodzenia by raczej nie było. I faktycznie doszłoby do takiego oporu i bezczynności, aż by największe ograniczenia stały się niezbędne. Mam wrażenie, że najbardziej rozgrzani tego nie rozumieją. I na starcie zniechęcają zamiast zachęcać. Ta “niewola, komuna, robaki” to może być konieczność, gdyby nic nie robić. Po co ludzi takimi wizjami odstręczać od czynienia niedużych kroków, które na starcie zmienią już wiele? Czy nie lepiej namawiać do ograniczenia mięsa do ilości, która jest zdrowa i przez wielu przekraczana? Niektórzy i tak zechcą pójść dalej, gdy poczują się lepiej. Ale na wizję robaków w talerzu się zamkną, zacementują i rzeczywiście z winy przegrzanych głów będziemy w dupie.
Mentzen to przykład gościa który dużo mówi ale w ogóle nie na temat
Konserwatyzm to naprawdę jest rak umysłu.
Kruca, bycie prawicowcem musi być cholerne męczące, takie życie w ciągłym strachu przed czymś lub kimś. Jak nie ukrainizacja, to tęcza, jak nie tęcza, to, kurwa, jedzenie robaków, jak nie robaki to elektrownie wiatrowe…
Dziwna ta ich twierdza, bo musi być ciagle oblężona, zeby się nie rozsypać.
Zacznijmy od faktu, że samo to robienie tych idiotycznych ankietek wygląda jakby to dzieci z podstawowki prowadziły to konto. Ankietki na twitterze, no kisnę.
Idiota, ale co z tego. My tu się sramy w Europie z coraz dziwniejszymi rzeczami i samo ograniczaniem a reszta świata ma to w dupie.
Tylko po swojej branży widzę, że po zakazie sprzedaży aut z silnikami spalinowymi po 2035, co jest IMO totalna fikcją, zaczęliśmy szykować się do eksportu na Azję, Stany Afrykę. Co to zmienia? Spoko miasta będą Czystsze, jakość powietrza może ciut lepsza, ale te suszę, powodzie i zalane wybrzeża będą tak samo jak miały być.
Problem klimatu mozna zaspokoić zastapieniem elektrowniami nuklearnymi zamiast tego jebanego wegla, co tłuką tym debilom z jednej i drugiej już od tak dawna. A miesko mozna jeść. Lubie jeść ogólnie, ale mięso szczególnie.
Ciekaw jestem jakie upodobania polityczne mają wszyscy Ci, którzy krytykują :p
Temperaturę mierzy się jednostkami Celsjusza.
Głupotę mierzy się jednostkami Mentzena.
Jak robaki bym przezyl tak komuny i niewoli bym nie chcial
Przecież nikt ich nie zmusza XDDDDD. Tylko niech sobie wbiją do głowy, że zagrożenie jest prawdziwe i za 10 lat może nas już nie być
Te ale ty wiesz że za 50% całe zanieczyszczeń powietrza i ogółem ekosystemu pochodzi z Chin i Indii a tylko około 15% z Europy
Więc jak chcesz ratować klimat to do Chin a nie do nas
Poproszę robaki, niewolę i komunizm raz. Przynajmniej będzie co jeść i się nie utopię. A tak poważnie to czy ten gość nie rozumie, że 2 więcej stopni ciepła wywoła taki kryzys żywnościowy że ucierpią słabsi i biedniejsi? Ktoś by powiedział na prawicy win-win. Ale tak z drugiej strony ja jestem dużo silniejsza niż taki Korwin i prawdopodobnie sprawniejsza niż Menzen więc tego … Domyślam się że jesli tylko uda mi się ich spotkać w kryzysie to jeszcze sobie zjem kotlecików.
Wszystko wina S. Spurek, jakby wysłała zdjęcia stupek, to Sławek by się nie pogrążył w otchłani/s
Mentzen nie jest idiotą. Jest sprawnym manipulatorem i cynikiem.
Wierzę w zmiany klimatyczne i globalne ocieplenie, ale każdy kto mówi, że widać już gołym okiem jego skutki, bo kiedyś to były zimy robi krecią robotę i tylko obnaża swój kompletny brak rozumienia statystyki. Argument jest to tak mocny, jak każdy inny dowód anegdotyczny.
Ja tu tylko lurkuje ale podrzucę wam troche amunicji do dyskusji na twitterku z poplecznikami tego matoła:
Jesli zgadzasz sie na 2 stopnie wiecej to znaczy ze zgadzasz sie na:
– zgadzasz się na poniesienie temperatury nie tylko u nas ale przede wszystkim w … afryce
– zgadzasz się na upośledzenie możliwości produkcji żywności w krajach północnej Afryki
– zgadzasz się na wyludnienie tych terenów co spowoduje zwiększenie ruchów migracyjnych z Afryki północnej do Europy
– zgadzasz się na kolejny kryzys migracyjny, który skończy się afrykańskimi emigrantami u naszych granic gdyby pojemność krajów Europy zachodniej jest liczba skończona
peace out
Taki kurwa biznesmen,że nie widzi nowego rynku zbytu 🤣
Porównanie z dupy.
Pytanie czy elity, politycy, miliarderzy też zrezygnują z mięsa, aut spalinowych, prywatnych lotów, jachtów podróży. Przecież to oni szkoda bardziej klimatowi. Przykład powinien iść z góry.
Jeżeli oni nie zrezygnują, a my mamy być ludźmi drugiej kategorii to jebać ten klimat.
Śmieszne, że ziomek myśli, że +2°C to jest to, co dostanie razem ze swoimi postulatami, wielkimi suvami, autostradami, fabrykami, ciepłymi mieszkaniami, paleniem czym się chce w czym się ma ochotę itp. +2°C to jest ciągle bardzo ambitny cel – patrząc jak nam idzie – który będzie trudno osiągnąć i będzie potrzeba masy zmian i wyrzeczeń. 1.5°C w ogóle nie wiemy jak osiągnąć. Tak naprawdę głosując za prawicą i business as usual i anty-eko, to mówimy bardziej o +4°, może nawet +4.9°C