Dla mniej zaznajomionych – to jest 1 (słownie jeden) pociąg dziennie, nawet jak sobie pojedziesz, nie masz jak wrócić. Do tego ma jeździć tylko w weekendy. Linia mogłaby stanowić najszybsze połączenie między Nową Rudą (22 tys mieszkańców) a Świdnicą (57 tys) a dalej przewozić ludzi na tereny przemysłowe pod Wrocławiem i łączyć też z tym miastem. Na linii masa atrakcji turystycznych, słynne kompleksy kopalni z drugiej wojny światowej (Riese, Osówka), Góry Sowie, kilka uzdrowisk.
Sprawdzili ile ludzi jeździło tą trasą w analogicznym okresie rok temu, i wyszło że nie ma zainteresowania.
To dlatego ceny na bilety wszędzie wzrosły dwukrotnie, plus gdy kupujesz bilet późno to jeszcze drożej. Opłacało się, tyle zyskać
Świetna inwestycja /s
Pomijając absurdalny wątek ilości pociągów – nie wiem co musi się stać, żeby rozklady jazdy w tym kraju porzuciły te przedziwna estetykę i nieczytelną formę, przecież dla jakiejkolwiek osoby z problemami z widzeniem albo po prostu spieszacej się to jest jakiś horror.
Skoro to jest wyciek to może jescze nie ukończony albo fake?
Znając PKP to ceny biletów i tak były by takie, że mało kto by jeździł na takiej pobocznej trasie. Wyprzedzili fakty tnąc ilość połączeń… I błędne koło się zamyka. Pociągi od lat tracą u nas pasażerów, ciekawe czy dożyjemy czasów gdy ostatni zjedzie z torów?
Ten i podobne fenomeny rozkładowe wyjaśnia książka Karola Trammera “Ostre Cięcie: Jak niszczono polską kolej”. TL;DR jest takie: takie rozkłady to nie jest nieudolność urzędnicza, tylko celowe działanie mające na celu wygaszenie popytu na danej linii, żeby ją potem można było zamknąć bez protestu.
A później zamkną bo nikt nie jeździ…
A tymczasem u mnie pod Warszawą ludzie marudzą bo pociągi raz na godzinę poza szczytem
To samo jest z linią Zielona Góra – Gubin. Wydano kupę siana na przywrócenie jej do stanu używalności tylko po to, by pociągi jeździły raz w tygodniu. No ale co? Władza może pochwalić się, że kolejna linia wróciła na kolejowa mapę Polski.
Defraudacja pieniędzy z kwot przeznaczanych na istotne modernizacje lub budowy w Polsce. Nowe nie znałem.
Nie wiedziałem, że pociągi mają postoje “na żądanie”.
co za bzdury – trasa nie jest nawet ukończona – dziś nawet w Zagórzu tory łączyli. Poczekaj aż skończą bo to co wrzuciłeś to tymczasowy weekendowy rozkład
co za bzdury – trasa nie jest nawet ukończona – dziś nawet w Zagórzu tory łączyli. Poczekaj aż skończą bo to co wrzuciłeś to tymczasowy weekendowy rozkład
15 comments
Dla mniej zaznajomionych – to jest 1 (słownie jeden) pociąg dziennie, nawet jak sobie pojedziesz, nie masz jak wrócić. Do tego ma jeździć tylko w weekendy. Linia mogłaby stanowić najszybsze połączenie między Nową Rudą (22 tys mieszkańców) a Świdnicą (57 tys) a dalej przewozić ludzi na tereny przemysłowe pod Wrocławiem i łączyć też z tym miastem. Na linii masa atrakcji turystycznych, słynne kompleksy kopalni z drugiej wojny światowej (Riese, Osówka), Góry Sowie, kilka uzdrowisk.
Sprawdzili ile ludzi jeździło tą trasą w analogicznym okresie rok temu, i wyszło że nie ma zainteresowania.
To dlatego ceny na bilety wszędzie wzrosły dwukrotnie, plus gdy kupujesz bilet późno to jeszcze drożej. Opłacało się, tyle zyskać
Świetna inwestycja /s
Pomijając absurdalny wątek ilości pociągów – nie wiem co musi się stać, żeby rozklady jazdy w tym kraju porzuciły te przedziwna estetykę i nieczytelną formę, przecież dla jakiejkolwiek osoby z problemami z widzeniem albo po prostu spieszacej się to jest jakiś horror.
Skoro to jest wyciek to może jescze nie ukończony albo fake?
Znając PKP to ceny biletów i tak były by takie, że mało kto by jeździł na takiej pobocznej trasie. Wyprzedzili fakty tnąc ilość połączeń… I błędne koło się zamyka. Pociągi od lat tracą u nas pasażerów, ciekawe czy dożyjemy czasów gdy ostatni zjedzie z torów?
Ten i podobne fenomeny rozkładowe wyjaśnia książka Karola Trammera “Ostre Cięcie: Jak niszczono polską kolej”. TL;DR jest takie: takie rozkłady to nie jest nieudolność urzędnicza, tylko celowe działanie mające na celu wygaszenie popytu na danej linii, żeby ją potem można było zamknąć bez protestu.
A później zamkną bo nikt nie jeździ…
A tymczasem u mnie pod Warszawą ludzie marudzą bo pociągi raz na godzinę poza szczytem
To samo jest z linią Zielona Góra – Gubin. Wydano kupę siana na przywrócenie jej do stanu używalności tylko po to, by pociągi jeździły raz w tygodniu. No ale co? Władza może pochwalić się, że kolejna linia wróciła na kolejowa mapę Polski.
Defraudacja pieniędzy z kwot przeznaczanych na istotne modernizacje lub budowy w Polsce. Nowe nie znałem.
Nie wiedziałem, że pociągi mają postoje “na żądanie”.
co za bzdury – trasa nie jest nawet ukończona – dziś nawet w Zagórzu tory łączyli. Poczekaj aż skończą bo to co wrzuciłeś to tymczasowy weekendowy rozkład
co za bzdury – trasa nie jest nawet ukończona – dziś nawet w Zagórzu tory łączyli. Poczekaj aż skończą bo to co wrzuciłeś to tymczasowy weekendowy rozkład