Samotność nie jest tania. Życie w pojedynkę kosztuje więcej niż w parze

7 comments
  1. Dodam sobie do opisu na tinderze: “poznam panią w celu obniżenia wspólnych kosztów życia”. Może zadziała, a jeśli nie to dalej będę musiał po portfelu dostawać.

  2. nawet jak trochę drożej, to jest tyle innych zalet, że stanowczo warto…

    Nikt ci nie truje nad głową, nie zajmuje kuchni, kibla, konsoli… nie trzeba zawsze sprzątać po sobie, nie robi się imprez, jakiś wspolnych wypadów, nie trzeba poznawać zjebanych cudzuch znajomych…

  3. Mnie wychodzi drożej bo samemu to mi się nie chciało wielu rzeczy a ze znajomymi wyjście z domu to się zawsze kończyło dziką imprezą i kacem gigantem. Moi dwaj koledzy tak wsiąkli że po którejś imprezie jeszcze pijani kupili bilety do Tajlandii i siedzieli tam potem 2 lata.

  4. No szok! XD
    Jednak z doświadczenia wolę zapłacić więcej za prywatność i święty spokój niż użerać się ze zjebanymi współlokatorami. Może z partnerką jeszcze nie byłoby tak źle, ale na razie nie wyobrażam sobie zrezygnować z tej wolności, jaką mi daje mieszkanie w pojedynkę, nawet jeśli wiąże się to z chudszym portfelem.

Leave a Reply