Po co mi znajomi, skoro mogę mieć OPEL VECTRA B 2000 2.0 16V X20XEV CLIMATRONIC ABS TC LPG JEDYNA TAKA, DO MAŁYCH POPRAWEK LAKIERNICZYCH
“Kolejny znajomy do kolekcji” kojarzy mi się z tymi wszystkimi “zajebistymi” osobami, które na Facebooku mają ponad 1000 znajomych. No ciekawe tylko, czy każdego z nich kojarzą z imienia i nazwiska, już nie mówiąc o utrzymywaniu kontaktu nawet z ćwiartką z nich. Ja dla porównania mam poniżej 100 znajomych i dla mnie to i tak jest za dużo.
Warto sobie uświadomić, że to statystycznie normalne, że twoi znajomi będą mieć więcej znajomych niż ty.
Ja to raczej mam problem z tym, że osoby z którymi niby się dobrze dogaduję w pewnym momencie przestają się odzywać i odpowiadać :c
To jest prawda. Mam znajomych którzy ciągle z kimś, gdzieś, podróżują między miastami, odwiedzają się itd. Nam z dziewczyną jakoś ciężko się z kimś zorganizować, po prostu się nie dzieje.
Ja to już ostatnio czuje się trochę jak ten typ z jestem legenda. Nawet nie ma do kogo pyska poza rodzina otworzyć. A nawet jeśli to szybko następuje ghosting i elo. Z drugiej strony może tak lepiej niż utrzymywać sztuczne relacje

Someone: Hello World? Are you real?
World: Nope, I’ma virtual as you are.
🇵🇱
Ktoś: Halo Świecie? Czy jesteś prawdziwy?
Świat: Niee, jestem tak samo wirtualny jak Ty.
jeden prawdziwy przyjaciel > setka “dobrych znajomych”
Ale znajomy to nie kolega ani przyjaciel. To znacznie bardziej luźna znajomość.
Znajomych ma się sporo, kolegów kilku, przyjaciela jednego albo dwóch.
Znajomi są jak pieniądze. Żeby znaleźć więcej musisz ich już trochę mieć.
Znajomi? To ci ludzie którzy odwracają się na ulicy i udają, że cię nie widzą, a przypominają sobie, że jednak się znacie jak czegoś potrzebują?
Tbh ja nie umiem w grzybobranie
nawet kurwa moja babcia by sie z tego nie zasmiala, diagnozuje ze twoj brak znajomych jest zwiazany z twoim brakiem humoru
Ci wszyscy „znajomi” to ludzie którzy nie pomogli by ci w najprostszej rzeczy
Ja na social mediach gdy piszę “ja i kto” wiedząc doskonale że za ekranem nikt mnie nie kocha :^)
Moja obserwacja jest taka, że ludzie nie chcą poznawać nowych znajomych. Ja mam ich bardzo mało, więc zawsze jestem otwarty, wysyłam różne sygnały lub wystawiam antenkę, żeby odbierać sygnały innych. Nikt jednak nie odpowiada. Wszyscy albo mają już komplet znajomych albo z jakiegoś powodu nie szukają. Ale ja nie lubię większości ludzi, więc może wytwarzam jakąś złowrogą aurę 😐
Ja tylko chciałem wspomnieć, że ucinany na zdjęciu grzyb wygląda jak borowik ceglastopory, który nie jest raczej smacznym, jadalnym grzybem.
“Spożywany może być tylko po obróbce termicznej, gdyż surowy, niedogotowany lub niedosmażony może u niektórych powodować ~~zaburzenia trawienne~~ niekontrolowane sranie i rzyganie”.
17 comments
Po co mi znajomi, skoro mogę mieć OPEL VECTRA B 2000 2.0 16V X20XEV CLIMATRONIC ABS TC LPG JEDYNA TAKA, DO MAŁYCH POPRAWEK LAKIERNICZYCH
“Kolejny znajomy do kolekcji” kojarzy mi się z tymi wszystkimi “zajebistymi” osobami, które na Facebooku mają ponad 1000 znajomych. No ciekawe tylko, czy każdego z nich kojarzą z imienia i nazwiska, już nie mówiąc o utrzymywaniu kontaktu nawet z ćwiartką z nich. Ja dla porównania mam poniżej 100 znajomych i dla mnie to i tak jest za dużo.
Warto sobie uświadomić, że to statystycznie normalne, że twoi znajomi będą mieć więcej znajomych niż ty.
https://en.wikipedia.org/wiki/Friendship_paradox
Ja to raczej mam problem z tym, że osoby z którymi niby się dobrze dogaduję w pewnym momencie przestają się odzywać i odpowiadać :c
To jest prawda. Mam znajomych którzy ciągle z kimś, gdzieś, podróżują między miastami, odwiedzają się itd. Nam z dziewczyną jakoś ciężko się z kimś zorganizować, po prostu się nie dzieje.
Ja to już ostatnio czuje się trochę jak ten typ z jestem legenda. Nawet nie ma do kogo pyska poza rodzina otworzyć. A nawet jeśli to szybko następuje ghosting i elo. Z drugiej strony może tak lepiej niż utrzymywać sztuczne relacje

Someone: Hello World? Are you real?
World: Nope, I’ma virtual as you are.
🇵🇱
Ktoś: Halo Świecie? Czy jesteś prawdziwy?
Świat: Niee, jestem tak samo wirtualny jak Ty.
jeden prawdziwy przyjaciel > setka “dobrych znajomych”
Ale znajomy to nie kolega ani przyjaciel. To znacznie bardziej luźna znajomość.
Znajomych ma się sporo, kolegów kilku, przyjaciela jednego albo dwóch.
Znajomi są jak pieniądze. Żeby znaleźć więcej musisz ich już trochę mieć.
Znajomi? To ci ludzie którzy odwracają się na ulicy i udają, że cię nie widzą, a przypominają sobie, że jednak się znacie jak czegoś potrzebują?
Tbh ja nie umiem w grzybobranie
nawet kurwa moja babcia by sie z tego nie zasmiala, diagnozuje ze twoj brak znajomych jest zwiazany z twoim brakiem humoru
Ci wszyscy „znajomi” to ludzie którzy nie pomogli by ci w najprostszej rzeczy
Ja na social mediach gdy piszę “ja i kto” wiedząc doskonale że za ekranem nikt mnie nie kocha :^)
Moja obserwacja jest taka, że ludzie nie chcą poznawać nowych znajomych. Ja mam ich bardzo mało, więc zawsze jestem otwarty, wysyłam różne sygnały lub wystawiam antenkę, żeby odbierać sygnały innych. Nikt jednak nie odpowiada. Wszyscy albo mają już komplet znajomych albo z jakiegoś powodu nie szukają. Ale ja nie lubię większości ludzi, więc może wytwarzam jakąś złowrogą aurę 😐
Ja tylko chciałem wspomnieć, że ucinany na zdjęciu grzyb wygląda jak borowik ceglastopory, który nie jest raczej smacznym, jadalnym grzybem.
“Spożywany może być tylko po obróbce termicznej, gdyż surowy, niedogotowany lub niedosmażony może u niektórych powodować ~~zaburzenia trawienne~~ niekontrolowane sranie i rzyganie”.