czym to wyjąć aby prąd mnie nie walnął bez odłączania przedłużacza z prądu

26 comments
  1. szczypcami

    plus, jeżeli nie masz arrhytmi lub innych problemów sercowych, to zaboli, ale najczęściej nie zabije

    (pare razy już mi się dostało)

    edit: idioci nigdy nie mieli doczynienia z prądem, wrócić do szkoły musicie 🤣

    szczypce z gumą, pewnie że nie metalowe, jeżeli ktoś to zrobi to zasłużył na ból, przecież dziecko o tym wie nawet
    selekcja naturalna 🙂

  2. Protip.

    Odłącz przedłużacz od prądu. Nie chcesz sprawdzać, czy Twoje kombinerki mają zachowaną ciągłość izolacji.

  3. Jak masz drewnianą podłogę to możesz palcami, tylko musisz uważać na bolec uziemiający, żeby go nie dotknąć

  4. Przerywając śmieszkowanie, słabo chyba uważałem w liceum i na studiach, więc wytłumaczcie mi tak na poważnie – jakie jest ryzyko (ostrożnego, nie dotykając uziemienia) wyciągania tego kombinerkami, nawet nieizolowanymi?

  5. Odłącz przedłużacz od prądu. Jeśli jest to trudne, to zawsze możesz odciąć prąd przełączając bezpiecznik na czas naprawy.

  6. Bezpiecznie usuń bolec od uziemienia.
    Ułam i włóż drugi bolec od prądu.

    Męskie gniazdko zawsze na propsie XD

  7. może mnie jakiś elektryk poprawi ale wydaje mi się że w tym przypadku pozostały element jest w wejściu N (neutral) więc jeżeli nic nie było nakombinowane podczas montażu elektryki to można wyciągać bezpiecznie

  8. Ja pierdole…. 🤦🤦🤦 kup sobie nowy przedłużacz, kosztuje jakieś 10-20 złotych. Na pewno wyjdzie taniej niż pochówek

  9. Właściwie czemu tak Ci zależy żeby nie odłączać przedłużacza z prądu? Zaoszczędzisz sobie nerwów.

  10. Szczerze to nie wiem dlaczego takie podejście w komentarzach. Skoro się złamało i jest na tym jeszcze tworzywo to bierzesz coś wąskiego najlepiej nie metalowego albo szczypce małe z izolacją i wyciągasz. Naprawdę za dzieciaka nie takie rzeczy się dotykało i człowiek żyje 😁

Leave a Reply