Eksterytorialny tunel przez salon – zgodzić się?

26 comments
  1. A z jednej strony lokalu na drugi przejdziesz jak? Przez ten tunel? Czy zbudują Ci schody ponad ‘tunelem’?

    Nie mogą tego zrobić wysięgnikiem albo rusztowaniem z zewnątrz? I przez dwa miesiące mieć robotników chodzących przez Twój lokal? XD

  2. Jezu, ten lokal to całe piętro na szczycie Varso Tower czy co? Jakby u mnie zrobili tunel od drzwi wejściowych na balkon, to bym musiał 2 miesiące siedzieć w łóżku.

    Brzmi jak koszmar i bez reszty kontekstu powiedziałbym – nie. Niech se wynajmą podnośnik i dostarczają materiały i ludzi na balkon tą drogą.

  3. Przez salon? W mailu widzę wzmiankę tylko o balkonie/tarasie. Ja bym się nie zgodziła na robienie jakiegoś tunelu w moim mieszkaniu i to na dwa miesiące (albo dłużej), co to za chory pomysł. Po co im ten tunel?

  4. Możecie sobie zrobić tunel od sąsiada z dołu, pozdrawiam 😀

    podpisany Adwokat? jest administratorem, czy wykonawcą?

  5. Dobrze rozumiem – żeby wyremontować balkon, zrobią Ci tunel w mieszkaniu i będą nim dymać codziennie przez minimum dwa miesiące? Jak tak, to chyba ich pojebało od początku do końca.

  6. Albo to jakiś żart, albo wykonawca jeszcze nigdy żadnego balkonu nie remontował (ani niczego innego zapewne). Nie ma opcji, żeby obcy ludzie biegali przez dwa miesiące po mieszkaniu, absolutnie się nie zgadzaj.

  7. Jak chcesz żeby budowlańcy w ciężkich buciorach ci migrowali przez dwa miesiące przez mieszkanie to jak najbardziej, jak coś zginie to nie wiadomo czemu, w dzień się nie umyjesz bo GOŁA BABA pa Janusz myje się!!!
    Pracowałem na budowie i jestem sobie w stanie wyobrazić jak co chwila któryś będzie śmigał do sklepu po cole czy małpkę w butach u*ebanych tynkiem albo pyłem, “zamiecie se pani???”
    To nie będzie wchodzą rano schodzą na koniec pracy, to będzie autostrada przez mieszkanie.

  8. Jedyna sensowna odpowiedź na ten mail to soczyste ‘wypier*****’ . Czy ci ludzie powariowali? Ponad 2 miesiące z jakimś ‘tunelem’ przez środek mieszkania i robotnikami łażącymi jak po swoim?

  9. Czemu niby miałabyś się zgodzić? Zaproponowana metoda przeprowadzenia prac jest całkowicie absurdalna, czy ten balkon wystaje nad rzekę czy urwisko? Bo nie mam pojęcia jak można zaproponować coś tak kretyńskiego.

    Co za wady chcą usuwać? Co uniemożliwia użycia rusztowania? Rozumiem, że zwyżka na czas 2 miesięcy (lol, chcą dobudować Ci tam dom 150m?) jest kiepska finansowo, ale takie prace wykonuje się tylko i wyłącznie z rusztowania.

    Kto zlecił usuwanie tych wad, jakie to wady, czy jest to wymagane przez nadzór budowlany? Jeśli to jakieś widzimisie wspólnoty bez wymaganego wykonania ze strony nadzoru budowlanego to całkiem można się nie zgodzić i już. Jeśli to wymagane przez nadzór to jedyna opcja to rusztowanie ustalone z każdym mieszkańcem w pionie.

  10. A gdzie ci robotnicy mają np. chodzić do toalety? Skąd pobierać wodę?

    Takie rozwiązanie de facto uniemożliwia Ci korzystanie z mieszkania… więc jeśli faktycznie się nie da inaczej – a bardzo w to wątpię – to niech Ci zapewnią lokal zastępczy na czas remontu (plus wyrównanie wszelkich kosztów transportu, dojazdów etc.), zabezpieczą Twój majątek przed uszkodzeniem i kradzieżą (całodobowy stróż? wyniesienie wszystkiego do zamkniętego, monitorowanego magazynu?), a także zapewnią oględziny całego mieszkania przed i po remoncie, bo oczywiście takie 2 miesiące (a pewnie w rzeczywistości ze 4 miesiące…) robotników łażących przez środek ze sprzętem budowlanym na 100% spowoduje uszkodzenia… czyli po zakończeniu prac na balkonie w takim trybie oczywiście remont mieszkania trzeba będzie zrobić. A na koniec profesjonalne sprzątanie, bo pyłu budowlano-remontowego będziesz się przez pół roku pozbywał.

    Jeśli wspólnota się zgodzi na takie rozwiązanie i uzna je za ekonomiczne, to ja bym się zgodził. Oczywiście się nie zgodzą, bo nagle się okaże, że taniej jest jednak rusztowanie postawić…

  11. Moze zareklamuj ta wspolnote – artysta odpowiedzialny za to dzielo na pewno cierpi z braku naleznego mu fejmu

  12. Ten człowiek jest chyba niespełna rozumu jeśli uważa, że wπerdolenie obcym ludziom tunelu na dwa miechy do mieszkania (tylko po to żeby usunąć usterkę na jego balkonie) jest normalne i dopuszczalne. Rukwa mać, tunel przez środek mieszkania na minimum dwa miesiące…

    Niech se cwaniak szuka rusztowania 20m i płaci na to ze swojej kieszeni. Serio, nie uwierzyłbym że taki goguś chodzi po ziemi.

    Zgódźcie się, wyliczcie równie absurdalną kwotę za użytkowanie powierzchni waszego mieszkania, uniemożliwienie korzystania z całości, plus codzienne sprzątanie. Może wtedy do wariata dojdzie, że rusztowanie jest tańsze.

Leave a Reply