W latach 90. w Krakowie zalany został dawny kamieniołom wapienia i w ten sposób powstał Zalew Zakrzówek, który wczoraj odwiedziłem.

15 comments
  1. Uwielbiam te zalewy po kopalniach czy kamieniołomach, jakoś tak człowiek się cieszy że więcej miejsc na wędkowanie

  2. Jedna z bardziej znanych miejscówek nurkowych na mapie Polski. Moje pierwsze podlodowe „ciepło” wspominam, lol.

  3. Zalany ale nie w sensie, że sztucznie, sam się napełnił. W 1993 roku można było jeszcze pojechać za przewężenie, tam stała budka “strzałowców”. To w tym właśnie kamieniołomie pracował JP II.

  4. Zalanych kamieniołomów/ogólnych wydobywisk jest dużo w środkowej Polsce. Tylko że u mnie są pośrodku lasu a nie koło miasta

  5. Pływałem tam na studiach na waleta :). W słoneczny dzień to miejsce jest obłędne. Kolor wody zrywa łeb z karku.

  6. Taka mała krakowska Chorwacja. Tam na stoi koparka w jednym miejcu. Woda jest tak przejrzysta, bo jest przefiltrowana przez wapień i lekko zasadowa. Stąd jej szmaragdowy kolor i niezwykła przejrzystość.

Leave a Reply