Codziennie musze zrywać takie zaśmiecające ogłoszenia z mojej klatki.
Czy jest jakieś miejsce/strona/apka w której mógłbym wpisać numery tel tych nachalnych ,marketerów’ żeby odechciało im się naklejać?
Tak żeby mieli bardzo duże zainteresowanie swoim numerem telefonu, jeśli tak bardzo tego chcą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Trzeba po prostu udostępnić ten numer w necie z dopiskiem “Oddam pralkę za darmo”
A co konkretnie ci przeszkadza, ze ktos mieszkania szuka? Posrednik zezera ladnych pare tysiecy de facto za to, ze dwa papierki napisze i ci uniemozliwia pogadanie ze sprzedajacym plus wiaze cie paskudnymi umowami, sama przerabialam. Bo co do netii, to zakladam, ze macie skrzynke i tyle, firma, ktora obsluguje blok wywiesza swoje opcje. Serio nie widze powodu, dlaczego mial/a/bys zrywac, nie przeszkadza, widzisz 5 sekund dziennie, a komus moze sie przydac.
Daj ogłoszenie 💩
Wydrukuj/kup/poproś administrację o naklejkę z treścią “Zakaz przyklejania ogłoszeń na drzwiach” i problem z głowy
Musisz zainwestować, kupić z pięć kart SIM ewentualnie wygenerować wirtualne numery telefonu gdzieś w Internecie i za każdym razem jak ten miły pan powiesi tą kartkę dzwonić do niego umówić się na spotkanie a jak już przyjedzie zejść na dół i poprosić żeby spierdalał zabierając przy okazji kartkę którą wcześniej zawiesił
Młoda para kupi mieszkanie w tej lokacji za gotówkę <drukowane tak że wygląda na odręczne pismo> Pomóz nam wystartować w życiu! 🙂
tel: biuro sprzedaży mieszkań
“To co, dzwonimy?”
Czy to warszawska wola?
Mmmm grabiszyńska
Za nim zaczniesz hejtować takie ogłoszenia to wiedz że można normalnie dostać zgodę administracji na wywieszenie takich informacji. To że tobie się to nie podoba, nie znaczy że nikt nie może tak robić
Kiedyś na ulicy pod domem przez kilka tygodni zaparkowany stał rzęch z kartkami w oknach, “kupię każdy samochód” czy coś podobnego. Zadzwoniłem, odebrała jakaś kobieta, ja powiedziałem, że w sprawie ogłoszenia, ona oddała telefon jakiemuś facetowi. Jemu zaś powiedziałem, że jeśli samochód nie zniknie w 24 h, będzie potrzebował lawety, żeby go zabrać. Nazajutrz, samochodu nie było.
Z kartką na drzwiach raczej nie zadziała…
Te pseudo odręczne napisane ogłoszenia o kupnie mieszkania to plaga. Jest jeszcze wersja “rodzina z dziećmi” ze niby osoby prywatne. Ale skoro tacy bogaci to nie stać ich na drukarke?
13 comments
Codziennie musze zrywać takie zaśmiecające ogłoszenia z mojej klatki.
Czy jest jakieś miejsce/strona/apka w której mógłbym wpisać numery tel tych nachalnych ,marketerów’ żeby odechciało im się naklejać?
Tak żeby mieli bardzo duże zainteresowanie swoim numerem telefonu, jeśli tak bardzo tego chcą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Trzeba po prostu udostępnić ten numer w necie z dopiskiem “Oddam pralkę za darmo”
A co konkretnie ci przeszkadza, ze ktos mieszkania szuka? Posrednik zezera ladnych pare tysiecy de facto za to, ze dwa papierki napisze i ci uniemozliwia pogadanie ze sprzedajacym plus wiaze cie paskudnymi umowami, sama przerabialam. Bo co do netii, to zakladam, ze macie skrzynke i tyle, firma, ktora obsluguje blok wywiesza swoje opcje. Serio nie widze powodu, dlaczego mial/a/bys zrywac, nie przeszkadza, widzisz 5 sekund dziennie, a komus moze sie przydac.
Daj ogłoszenie 💩
Wydrukuj/kup/poproś administrację o naklejkę z treścią “Zakaz przyklejania ogłoszeń na drzwiach” i problem z głowy
Musisz zainwestować, kupić z pięć kart SIM ewentualnie wygenerować wirtualne numery telefonu gdzieś w Internecie i za każdym razem jak ten miły pan powiesi tą kartkę dzwonić do niego umówić się na spotkanie a jak już przyjedzie zejść na dół i poprosić żeby spierdalał zabierając przy okazji kartkę którą wcześniej zawiesił
Młoda para kupi mieszkanie w tej lokacji za gotówkę <drukowane tak że wygląda na odręczne pismo> Pomóz nam wystartować w życiu! 🙂
tel: biuro sprzedaży mieszkań
“To co, dzwonimy?”
Czy to warszawska wola?
Mmmm grabiszyńska
Za nim zaczniesz hejtować takie ogłoszenia to wiedz że można normalnie dostać zgodę administracji na wywieszenie takich informacji. To że tobie się to nie podoba, nie znaczy że nikt nie może tak robić
Kiedyś na ulicy pod domem przez kilka tygodni zaparkowany stał rzęch z kartkami w oknach, “kupię każdy samochód” czy coś podobnego. Zadzwoniłem, odebrała jakaś kobieta, ja powiedziałem, że w sprawie ogłoszenia, ona oddała telefon jakiemuś facetowi. Jemu zaś powiedziałem, że jeśli samochód nie zniknie w 24 h, będzie potrzebował lawety, żeby go zabrać. Nazajutrz, samochodu nie było.
Z kartką na drzwiach raczej nie zadziała…
Te pseudo odręczne napisane ogłoszenia o kupnie mieszkania to plaga. Jest jeszcze wersja “rodzina z dziećmi” ze niby osoby prywatne. Ale skoro tacy bogaci to nie stać ich na drukarke?