Weźmy np. najgorętszy temat, czyli mieszkania. Powstają temat i posty takie jak ten:

Nadmierne uproszczenie? Tak. Generalnie prawda? Też tak. from Polska

Że pomysły mieszkaniowe KO są debilne (bo są), ale za to pomysły Lewicy z przejęciem budowy mieszkań przez sektor państwowy – o, to jest super sprawa.
Wy widzicie, jak działa ten sektor państwowy w Polsce? W jakim stanie jest służba zdrowia? Co się odpierdala w kopalniach? Jakim fiaskiem zakończyło się Mieszkanie+? Jak samorządy kombinują na przetargach? Wisienką na torcie są rządy PIS, który udowodnił wszystkim, że będąc u władzy można kraść w najbardziej bezczelny sposób i nie ponieść za to żadnej odpowiedzialności.

Skąd wiara, że koledzy Czarzastego będą inni? Że wprowadzą mądre założenia programu, zatrudnią fachowców a nie swoje rodziny i kolegów, uczciwie rozdysponują pieniądze podatników, zamiast je wyprowadzać bocznymi dziurami?
Bo ja wychodzę z założenia, że jeśli chodzi o władzę, to okazja czyni złodzieja, więc najlepiej takich okazji stwarzać jak najmniej. Astronomiczna [kwota 100 mld zł](https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8427287,mieszkania-lewica-program.html) na trudne do rozliczenia inwestycje to okazja do takich wałków, jakich ten kraj nie widział od dawna.

Przekonajcie mnie, czemu mam zaufać Czarzastemu, Zadbergowi, Biedroniowi i powierzyć im te 100mld zł? Bo dobrze im z oczu patrzy czy jakiś inny powód?

36 comments
  1. It looks like OP posted an AMP link. These should load faster, but AMP is controversial because of [concerns over privacy and the Open Web](https://www.reddit.com/r/AmputatorBot/comments/ehrq3z/why_did_i_build_amputatorbot).

    Maybe check out **the canonical page** instead: **[https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8427287,mieszkania-lewica-program.html](https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8427287,mieszkania-lewica-program.html)**

    *****

    ^(I’m a bot | )[^(Why & About)](https://www.reddit.com/r/AmputatorBot/comments/ehrq3z/why_did_i_build_amputatorbot)^( | )[^(Summon: u/AmputatorBot)](https://www.reddit.com/r/AmputatorBot/comments/cchly3/you_can_now_summon_amputatorbot/)

  2. Dla mnie to trochę tak, że w przypadku KO doskonale wiem, że to jebnie proszę pana. W przypadku Lewicy plan ma szansę się udać.

    A kraść i tak będą wszyscy. Bez względu czy to PiS, PO, Konfa, Lewica czy niezrzeszeni.

  3. Nie jestem wyborcą Lewicy, ale obserwując tak ogólnie podejście ludzi z mojego otoczenia do polityków mogę zaryzykować takie wnioski:

    * ludzie młodzi są najbardziej ideowi i w ramach swojego idealizmu uznają, że politycy którzy im się podobają są równie ideowi jak oni. Idealizm ma też to do siebie, że w ogóle nie zastanawia się nad drogą do celu, tylko się fiksuje na celu. Mickiewicz nie znał konkretów jak dokładnie Polska ma zbawić narody świata, wiedział tylko że ma to zrobić. Ideowy młody lewicowiec nie zna konkretów jak dokładnie Polska ma zbudować 300 000 tanich mieszkań na wynajem szybciej niż jakikolwiek prywatny deweloper, wie tylko tyle że to jest super cel i trzeba do niego dążyć
    * ludzie w średnim wieku (30-50) zdają sobie sprawę, że wały będą, ale są w stanie na to przymknąć oko, bo uznają że lepiej spróbować naprawić sytuację i umoczyć przy tym państwową kasę, niż dalej brnąć w kierunku takim jak teraz
    * starszego wyborcę Lewicy znam tylko jednego, więc to już czysto anegdotycznie, ale akurat ta osoba ma mega uczciwą naturę i w pale mu się nie mieści że ktoś mógłby tak kraść. PiS kradnie bo to złodzieje, ale ludzie którym tak na sercu leży dobro biednych Polaków na pewno kraść nie będą, prawda?

  4. Bo w swoich działaniach Razem (na tych na których głosuje) jeszcze mnie nie zawiedli od kiedy są w sejmie.

    Nie jest też tak że są idealnie, ale nie ma polityków idealnych dla mnie, więc wybieram to co mi najbliższe.

    Dodatkowo mam wiarę że sektor państwowy w dobrych rękach zrobi to lepiej niż każdy sektor prywatny, którego jedynym celem jest wzbogacenie się.

  5. Proste. Nie wierzę w uczciwość żadnych polityków, więc nie jest to czynnik wpływający na mój wybór!

  6. Nie jestem wyborcą Lewicy (chociaż zgadzam się z niektórymi postulatami), ale ogólnie problem jest taki:

    1. Politycy mają jakiś program
    2. Politycy kłamią

    Możemy dyskutować nad sensownością programu, ale gwarancji, że zostanie zrealizowany nie masz w żadnej partii. Młodsi ludzie mogą nie pamiętać, ale w latach 90 i na początku 2000 częstym hasłem do głosowania na jakichś polityków było “oni jeszcze nie rządzili”. Ludziom się wydawało, że ci co byli u władzy są do kitu, ale jak wybierzemy kogoś nowego, to będzie lepiej. Otóż nie, polityk to polityk. Nawet jak czasem partia faktycznie realizuje swój program, to tylko dlatego, że akurat w tym momencie to był dla nich najbardziej opłacalny krok (tak jak PIS faktycznie zrealizował program 500+ żeby zapewnić sobie lojalność wyborców). Nie ma “Partii Uczciwych” którzy mówią to co zrobią i robią to o czym mówili – bo wyborcy i tak wolą głosować na to co znają (a polski system wyborczy utrudnia głosowanie na nowe/małe listy).

    Odnośnie samych mieszkań – to w innych krajach programy, gdzie państwo/samorządy mają mieszkania komunalne, małe, tanie, w podstawowym standardzie, się sprawdzają. Jednocześnie dają ludziom dach nad głową, ale też i nie zniechęcają do pracy – bo jak chcesz mieć coś lepszego to musisz sobie na to zarobić. Z drugiej strony, widziałem masę artykułów o tym, jak to ludzie nie szanują mieszkań komunalnych które u nas faktycznie są. “Nie moje, to nie muszę dbać”. Ludzie potrafili zniszczyć ściany, podłogę, nawet potłuc sedesy. Ściągnięcie pieniędzy od takich ludzi na naprawę często jest niewykonalne, bo mówimy o ludziach, którzy majątku nie mają.

  7. Wydatek budżetowy to wydatek budżetowy. Jeśli politycy chcą ukraść, ukryją to w czym innym. Tworzysz jakiś, np. Fundusz Rozwojowy z ogólnym zamiarem “rozwoju” i bum, cyk, ukradniesz.

    Dlaczego więc miałbym się zastanawiać i załamywać ręce, czy aby nie ukradną akurat tego projektu? Czy Czarnek teraz musiał stawiać wały w Mieszkaniu Plus, czy też zrobił to na szybko? Czy brak nam spółek państwowych do obsadzenia “swoimi”, że Lewica miałaby tworzyć nową tylko po to, żeby ją obsadzić?

  8. nie ufam żadnemu politykowi, głosuje na ludzi z którymi zgadzam się ideologicznie, którzy potrafią zdiagnozować współczesne problemy i są w stanie przedstawić odpowiednie rozwiązania.

    nikogo nie stawiam na piedestale, nie mam idoli, po prostu oceniam dotychczasową działalność Razem na plus i chciałbym żeby mieli więcej do powiedzenia

  9. Nie znam wyborców lewicy, którzy ufaliby jakimkolwiek politykom, głos nie oznacza bezwzględnego poparcia. Podejrzewam, że to bardziej pragmatyzm niż zaufanie. Co akurat szanuję, bo po prawej stronie sceny politycznej widuję postawę wprost przeciwną.

  10. Znaczy się pomysł dopłat do czynszów jest debilny i jedyna szansa żeby wynajem był tańszy to zalać rynek tanimi mieszkaniami. Każda dopłąta do kredytów/czynszów sprawia że deweloper może podnieść swoją marże.

  11. Bo prawica kradnie w biały dzień na naszych oczach i jeszcze bije sobie brawo w sejmie za to. Trochę głupio tak na nich głosować. Co zostaje?

  12. Poza tymi kilkudziesięcioma znanymi politykami lewicy, masz jeszcze setki tysięcy urzędników w całej Polsce i to generalnie od nich będzie zależało jak te zmiany będą wdrażane. A przykład ma płynąć z samej góry. Jeżeli PiS rozkrada wszystko bez żadnego opamiętania, rozkręca tygodniowo takie afery, że ta Rywina to pikuś, to demoralizuje się też cała administracja publiczna – no bo skoro tamtych za takie rzeczy nie wsadzają do więzień, to nie wsadzą też pewnie i mnie.

    Uważam, że politycy Lewicy są dużo bardziej uczciwi niż ci z PiS, a ludzie z Razem jak Zandberg, który mógł dalej wyciągać kilka razy tyle z własnej działalności czy wykładów na prywatnej uczelni nie połaszą się tak łatwo na kasę gdyby przyszedł do nich jakiś pan lobbysta i nawet jeżeli sami nie bardzo umieją zarządzać, to umieją dobrać sobie ludzi, którzy będą się na tym znać (przykład Biedronia, który jako prezydent Słupska dobrał sobie odpowiednich ludzi, chociaż sam na prezydenturze nie miał pojęcia).

    Takie podejście będzie wpływało na to, że ludzie operujący w administracji publicznej nie będą się czuli bezkarnymi, bo mają jakiś nad sobą parasol ochronny itd. itd., więc ogólna efektywność państwa po prostu wzrośnie.

  13. Masowe przekonanie że państwowe zawsze jest złe bo państwowe było złe do tej pory, mimo że przykłady z innych krajów pokazują że da się zrobić np. dobry państwowy program budowy mieszkań to absolutne przekleństwo tego kraju i powód dla którego wszystko zostawia się prywaciarzom rozkład instytucji jest uważany za coś dobrego.

    Nie będę cię przekonywał, bo problemem nie jest to że nie wierzysz Zandbergowi, tylko że nie wierzysz w ideę państwa które robi coś dla obywateli i robi to dobrze.

  14. A kto mówi o wierze w uczciwość. Jeśli wszyscy kradną i są niekompetentni, to niech kradną i będą niekompetentni w trakcie robienia czegoś, co faktycznie zgada się z moimi poglądami, bo co do zasady, jeśli wszyscy będą doić państwo, to samo dojenie przestaje mieć znaczenie (bo niezależnie od wybranego ugrupowania będzie takie samo) i wtedy trzeba wybrać według programu.

    I tutaj wolę mieć państwo, które nie stoi wypięte “otworem” do KK, które nie próbuje nas cofać do średniowiecza, odzierać ludzi z godności i uczyć dzieciaków w szkołach teorii spiskowych zamiast prawdziwej wiedzy. Wolę w takim razie państwo, które zamiast dawać miliardy (a teraz prawie trzy) na “Disco Polo i Msza TV”, da dwa miliardy np. na szkoły, przedszkola albo międzyregionalną komunikację publiczną.

  15. No to teraz pytanie za 100pkt, na kogo głosować, jeśli:

    – pis widać jaki jest

    – po “jedno zło”, po ich ostatnich wspaniałych pomysłach i nieudanych kadencjach nie są godni zaufania. Do tego brak programu poza anty-pis. Wygrana PO to praktycznie gwarancja powrotu pisu na kolejną kadencję

    – lewica jest rządzona przez stare komuchy, ukrywają swoich postępowych zawodników bo albo strzelaja gafy jak debile albo są zbyt postępowi jak na polskie warunki

    – konfa – wiadomo – odrealnieni gimbonacjonaliści i pseudo-wolnościowcy

    – hołownia – dyskutant bez sensownego programu poza “dialog i referenda”, poza tym ukrywający się katofaszysta

    – psl – jak wiatr zawieje tak się ustawią, zero konkretów poza wsparciem rolników

    Serio proszę o poradę bo ręce opadają. Jestem żonatym 32 latkiem ateistą, jak na pl zarabiam dobrze i chciałbym żeby moje podatki szły w dobre miejsca, mam hipotekę (i nie płaczę, moja decyzja i nie chcę umarzania), nie planuję dzieci, jestem postępowy i tolerancyjny, chcę jak najlepiej dla polski i polaków. W teorii lewica by pasowała, ale skompromitowała się tyle razy że zwątpiłem. Hołownia rozmija się ze mną totalnie poglądowo. No i mam IQ powyżej 80 więc konfa odpada. Jak żyć?

  16. > Przekonajcie mnie, czemu mam zaufać Czarzastemu, Zadbergowi

    Po pierwsze: Za**n**dbergowi – nie robi to dobrego wrażenia jeśli nie znasz nazwiska osoby którą z góry krytykujesz.

    Po drugie: Mieszkanie+ było porażką bo dla PiS była to kiełbasa wyborcza, a nie próba rozwiązania problemu, podobnie jak 500+ było zagrywką polityczną na potknięcia PO a nie próbą rozwiązania problemu dzietności. PiS zwyczajnie pokazało zakres swojej niekompetencji, nie potrafiło wypracować jasnych i spójnych zasad, i konsekwentnie nie dało rady przekazać gruntów należących do różnych spółek państwa do gmin na cele mieszkaniowe; tu podsumowanie: https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/program-mieszkanie-plus.html

    Jestem nie tylko wyborcą Lewicy, ale należę też do Razem (taki pasywny razemek, nie udzielam się już, raczej kibicuję z boku). Miałem okazję poznać niektóre z osób obecnie siedzących w Sejmie i widziałem że nie ma jakiejś dużej różnicy między ich zachowaniem prywatnie a publicznie. Razem ma generalnie stanowiska spójne i logiczne, z którymi zgadzam się dużo bardziej niż z jakąkolwiek inną partią w Polsce. Co do Czarzastego mam raczej negatywne/neutralne uczucia, ale lepiej mieć takiego koalicjanta i wpływ na politykę niż bawić się w ideololo bez wpływu na nic. Razem ma konsekwentny plan, regularnie wskazuje problemy i sugeruje rozwiązania zanim te problemy zaczną nas boleć (z ostatnich kilku miesięcy: chociażby ceny energii, ceny biletów kolejowych). Uważam że gdyby Lewica doszła do władzy, to na większość stanowisk wykonawczych trafiliby zdolni technokraci a nie synki, kuzynki i koledzy ze szkolnej ławy (jak to widzimy w PiS).

    I tak BTW, ostatnim razem kiedy lewica (wówczas SLD) była u władzy weszliśmy Unii Europejskiej. Od tego czasu przeszliśmy przez wszystkie inne frakcje, może pora spróbować czegoś co kiedyś działało.

    A tak z boku – irytuje mnie takie podejście jak twoje, OPie – rozumiem że skoro nie ufasz politykom w ogóle, to wolałbyś mieć króla czy co? Czy wolałbyś pańszczyznę dla korpo? Chcesz jednocześnie żeby państwo coś robiło, ale nie robiło? Widzimy przecież że wolny rynek nie działa w zakresie mieszkań – mieszkań jest za mało i za drogie, a architektonicznie jesteśmy w głębokiej dupie.

  17. Bo widzę jak pomimo ograniczonych możliwości działają w sprawach transportu publicznego. Przez publiczne akcje i sensowne działania w komisjach sejmowych – nie zapominajmy, że mimo wszystko posłowie różnych opcji siedzą w komisjach i mają tam realny wpływ na rzeczywistość. Jako człowiek który trochę siedzi w temacie, widzę że moi znajomi którzy starają się coś działać w temacie lokalnego transportu kolejowego mają np wsparcie posłanki Matysiak. Także REALNIE widzę, że Razemowcy nie szukają rad i wsparcia u “kolesi” tylko realnych ludzi mających coś konstruktywnego do powiedzenia. I to budzi moje zaufanie. Mam tu porównanie z PO – które ma takie tematy absolutnie gdzieś i z ich politykami i działaczami nie da się nawiązać żadnego kontaktu i z PiSem, gdzie wbrew pozorom są sensowni ludzie, ale nie wchodząc w szczegóły – zawsze chcą też coś ugrać dla swojej partii i nie lubią organizacji które nie są od nich zależne.

  18. Jestem wyborcą Lewicy i nie mam do nich jakoś super zaufania, ba, pewnie nie ma większego krytyka niż ja dla czołowych polityków lewicy, Biedronia i Czarzastego znieść nie mogę. Ale nie zmienia to faktu, że mają najlepszy program. Obecnie doskonalnie już widać, że prywatyzacja i wolny rynek nie działają w podstawowych sektorach, takich jak mieszkania, regulacja rynku pracy, żywność czy służba zdrowia i rola państwa musi tu zostać wzmociona. Piszesz, że służba zdrowia nie działa w Polsce – a widziałeś tą w USA, gdzie ludzie bankrutują, jak trafią do szpitala? Ktoś umrze a rodzina dostaje setki tysięcy dolarów rachunku. Wolny rynek i prywatne firmy może działają przy dobrach luksusowych, ale tylko tam. Tylko Lewica oferuje dobre rozwiązania w tym zakresie. A czy będą przy okazji kraść? Pewnie tak, bo w Polsce już sie tak przyjęło i nie ma za to żadnej kary, ani prawnej ani politycznej. Czy będą rządzili lepiej niż inne partie? Nie wiem, ale wiem jak bylo za PO i za Pisu – gorzej nie będzie.

  19. Część tych ludzi poznałem i wiem, że są uczciwi. Wiem też, że część dba wyłącznie o swoje kariery. Spośród innych partii wyróżnia ich to, że podczas głosowań częściej klikną taki przycisk jaki ja bym kliknął.

    >Wy widzicie, jak działa ten sektor państwowy w Polsce?

    Widzę jak działa to u mnie w mieście – prywatne działki to chlewy, a miejskie kamienice są odnawiane i przekazywane na mieszkania komunalne gdy tylko pojawiają się środki na to. Ten sektor akurat wymaga po prostu głównie pieniędzy.

  20. Problemem jest brak konkurencji. Deweloperzy sprzedają mieszkania po dowolnych cenach i mieszkania i tak się sprzedadzą. Przy istniejącej konkurencji, wzrost cen mieszkań będzie wolniejszy.

  21. Być może ludzie po prostu chcą komuś zaufać, albo zakładają, że “wszystko byle nie PiS”, albo stwierdzają, że Razem jeszcze się nie skompromitowało jako ekipa rządząca, więc należy dać im szansę, żeby też mogli to zrobić xD. Powodów może być wiele i nie muszą koniecznie wiązać z jakimś wielkim zaufaniem.

    Mi jakoś nie podnosi ciśnienia to, że ktoś inaczej patrzy na świat, że dokonuje innych wyborów (czy przy urnie, czy w sklepie) niż ja, natomiast niezmiennie bawi mnie, jak ktoś pokłada w partii/polityku jakieś niesamowite nadzieje, że to są właśnie Ci, którzy dziwnym trafem jako pierwsi rozwiążą problemy, których nikt jeszcze nie rozwiązał. Dodatkowe punkty otrzymują osoby, które zakładają, że obóz rządzący BĘDZIE REALIZOWAŁ PROGRAM WYBORCZY.

    Odwołując się do trzech postaci, które op podał, to ja to widzę tak:

    Czarzasty – członek PZPR pamiętający jeszcze czasy baronów SLD i afery Rywina, sorry ale to jest pokolenie dziadków, którym do dzisiaj odbija się sowiecką spermą

    Biedroń – człowiek znany z tego, że jest gejem i jako gejowski aktywista posiadający na lodówce magnesik z Che Guevarą, który niejednego geja posłał do piachu, już to samo pokazuje jaką głębię w analizowaniu problemów świata wybieramy, dorzućmy do tego “sukcesy” jako prezydent Słupska i mamy pełen obraz

    Zandberg – kolo, który będąc partnerem Nowackiej przypadkowo dostał fuchę w szkole, której ta była kanclerzem, niesamowite, na szczęście jak zastąpi PiS u włądzy to skończy się kolesiostwo, prawda? do tego antykorporacjonista, który chętnie promował parówki z Orlenu

    Dlatego obawiam się, że będą szlachetne hasła, a potem lud robotniczy będzie pił szampana ustami swoich przedstawicieli.

  22. Oczywiście że im nie wierzę, to są karierowicze tak samo jak w PiSie i PO. A część ich postulatów jest dla mnie w ogóle zbyt radykalna (chociaż z wieloma się zgadzam)

    Natomiast w moim odczuciu są jedyną partią proaktywną, głosując na nich mam wrażenie że coś w Polsce zmienią. Może na lepsze, może na gorsze – zobaczymy, ale mam dość stagnacji i pseudostabilności PiS-PO. Nie można stać w miejscu udając, że polityka sprzed 30 lat jest dalej aktualna.

  23. To nie jest tak, że im bezgranicznie wierzę. Ale przede wszystkim, jakie szanse ma Lewica na faktyczne dojście do władzy? Jeśli już będą mieli coś do powiedzenia, to tylko w jakiejś koalicji z Platformą i pewnie będą dostawać ochłapy, a platforma będzie tymi rozdającymi karty (zakładając, że wygrają wybory). De facto idąc do Lewicy Twoje perspektywy na nabicie sakiewki są minimalne, więc to trochę oznacza, że ci ludzie są tam raczej dla idei i że wierzą w to co mówią, a nie, że liczą na ciepłą posadkę. Gdybym chciał robić karierę w polityce, ale tak, żeby się jak najwięcej dorobić, to bym zapisał się do PiSu lizać dupę prezesowi, a nie szedł do Lewicy.

  24. Nikt z nas chyba w nich nie wierzy, po prostu według mnie mają jakikolwiek pomysł na przyszłość kraju i obietnice wyborcze, które są jednocześnie zgodne z polityką partii oraz możliwościami budżetowymi.

  25. Czy widzę jak działa sektor ochrony zdrowia? Widzę i za te pieniądze które wydajemy dostajemy naprawdę dużo wysokiej klasy opieki zdrowotnej. Owszem, są spore dziury, ale mamy super kosztoefektywność.

    Mieszkanie+ nie zakończyło się fiaskiem dlatego, że państwo nie dało sobie rady tylko dlatego, że program po prostu politycznie zamknięto.

  26. Nie wierzę w ich uczciwość, tylko poglądy. Jeżeli chce przeżyć w kraju nie będąc traktowanym jak śmieć to nie mam innego wyboru tylko lewicę. Dzieciaki z prawicowych rodzin zawsze mnie przeżywały od najgorszych gnid i choler tylko dlatego że jako dziewczyna miałem ścięte włosy i byłem bardzo chłopięcy. Teraz wiem że nie jestem dziewczyną a przynajmniej nie chce nią być, i jest mi z tym dobrze. Boli jednak jak bardzo muszę walczyć o własne prawa i prawa moich przyjaciół. Gdyby prawica traktowała mniejszości jak równych, głosowania nie były by dla mnie tak oczywiste o proste, aktualnie nie mam jednak wyboru

  27. Dla mnie Istotne jest czyje interesy reprezentuje dana partia, a nie osobiste cechy danego polityka. Interesuje mnie partia, która chce odpowiadać na realne problemy większości społeczeństwa, czyli pracowników, a jednocześnie szanuje prawa człowieka i nie uprawia polityki opartej na faszystowskich wzorcach. Wychodzi na to, że Lewica. Qed.
    Natomiast tak postawione jak przez OP pytanie, to jest już postpolityczne zagubienie. Polityka parlamentarna jest areną konfliktu interesów, w tym walki klas. Traktowanie jej jako plebiscytu na najfajniejsze osoby, to patrzenie tylko na powierzchnię zjawiska. Jeśli nie będziemy dojrzałymi wyborcami, którzy rozumieją mechanizmy decyzji politycznych, to nie będziemy mieć lepszej władzy.

  28. Szczerze tak jak czytam niekty komentarze(czytam po łebkach nie chce mi się czytać każdego koma i odpowiedzi) to zauważam taką lekko hipokryzje nie mówie o hipokryzji osób tutaj a raczej o czymś takim że w zasadzie często się mówi że pis zły bo kradnie a tu wiele osób pisze że w zasadzie wisi im czy partia rządząca kradnie jeśli tylko zgadza się z ich podlągem

    Sam raczej na żadną partie nie bede głosował dopóki nie uznam że pojawił się ktoś kompetenty i uczciwy żeby nie było że “zacofany pisowiec katol się pruje do lewicy”(tak jestem osobą o poglądach bardziej na prawo tak mam poglądy konserwatywne tak jestem katolikiem tak nie lubie lewicy nie nie jestem za pisem nie nie możecie mi zarzucić zacofania jedynie średnie ogarnianie niektórych programów komputerowych)

    Tak czy siak wracając do sedna

    Skoro część z osób tutaj twierdzi że są w stanie wybaczyć partii która reprezentuje ich światopogląd/ideologie różne machlojki kradzieże itp to czy są w stanie wybaczyć inne nie do końca prawe/praworządne działania jeżeli tylko bedą służyć reprezentacji ich interesów? I jeśli tak to w takim razie czemu używają takich argumentów przeciw innym partiom?

    Ot co taka obserwacja i pytanie o co wogóle tu biega

  29. > Wy widzicie, jak działa ten sektor państwowy w Polsce?

    Za młodu też ode mnie odchodziło narzekanie na państwówkę jaka to niedobra, nieefektywna, itp. Tylko że jak człowiek popracuje trochę w korpo i u innych prywaciarzy i zobaczy ile tam się kasy przewala i marnuje to się perspektywa zmienia.

    Jak uświadomisz sobie jak niskie podatki płacimy w porównaniu np. do Niemców, a co dostajemy, to i tak mamy to zaskakująco dobry poziom usług. W mojej rodzinie (w tym u mnie) było kilka poważniejszych problemów zdrowotnych – wiadomo że trzeba było odstać swoje w kolejce, ale jak już diagnoza była to od razu zaczęło się leczenie (dodam że nie mamy żadnego lekarza w rodzinie więc nie było “po znajomości”). Fakt, szpitale mamy obskurne no ale co z tego, skoro lekarze wyleczą. Życie to nie amerykański film.

    >Bo ja wychodzę z założenia, że jeśli chodzi o władzę, to okazja czyni złodzieja, więc najlepiej takich okazji stwarzać jak najmniej

    Problem jest taki, że nic nie ma za darmo – jak nie chcesz płacić za coś w podatkach to zapłacisz za to komuś innemu. Tylko że w biznesie nie ma żadnych sentymentów i jak ktoś uważa inaczej to jest naiwny – przedsiębiorca wyciśnie z Ciebie maksymalnie ile może, bo tak działa rynek. To już wolę żeby moje pieniądze szły tam, gdzie przynajmniej władza ma nad sobą bat w postaci przepykanych kolejnych wyborów niż do kieszeni ludzi, nad którymi nie ma żadnej kontroli.

  30. Wiara dotyczy rzeczy, które nie są pewne. Nie ma znaczenia czy wierzę, czy nie wierzę w lewicę, bo z KO, PiS, PSL, Hołownią, i Konfą nie muszę wierzyć albo wątpić, bo po prostu wiem, czego się spodziewać. Pomiędzy możliwością poprawy, a gwarancją bylejakości, wybór jest oczywisty. (Bylejakość różnej skali, żeby mi nikt nie zarzucał symetryzowania)

  31. ja nie zwracam uwagi na politykow, glosuje wg moich pogladow. prawica nienawidzi: homosexualistow ateistow emigrantow inne kolory skory i religie. a ja niemam czasu nienawidziec. wole budowac przyszlosc i nie patrzec wstecz

  32. Pytasz tak, jak gdyby wizja Lewicy koszącej jesienią większość parlamentarną była całkowicie realną możliwością xD Przecie można sobie teraz ogłaszać w programach co się komu żywnie podoba, ale tak naprawdę rzeczywista polityka rządu dzisiejszej opozycji będzie musiała być wynikiem negocjacji. Więc jeśli Tusk i Hołownia nie przyklepią 100 mld na wałki dla Lewicy, to Lewica ich nie przewałkuje. To samo zresztą dotyczy programu i Hołowni, i PSL-u, i samej PO (no chyba, że Platforma ma jakiś chytry plan na wygranie wyborów bez pomocy reszty opozycji, ale jakoś tego nie widzę).

    Zresztą z tym się wiąże moja spora nadzieja na przyszły rząd opozycyjny – że tam nie będzie się dało rozkradać aż tak bezczelnie jak za PiS-u, bo koalicjanci wyciągną brudy każdemu kto przegnie pałę. Więc nie, nie ufam tym ludziom – ale mam szczerą nadzieję, że zablokują sobie nawzajem najgorsze odpały.

    A sam pójdę zagłosować na Lewicę, bo z szykujących się trzech opcji koalicyjnych najbardziej mi podchodzą poglądami jednak (chciałbym np. kiedyś wziąć ślub cywilny w tym kraju) – więc chcę pomóc pociągnąć ten powyborczy kompromis trochę bardziej na lewo. Jednocześnie będę namawiał bardziej prawackich znajomych, żeby poszli głosować na Hołownię z PSL-em zamiast na Konfę czy na PiS – bo na Lewicę ich nie namówię, to chociaż spotkajmy się wszyscy pod jednym wielkim namiotem ostatecznie.

Leave a Reply