Wybór wyborem, ale kobiety mają rodzić a mężczyźni mają się bić, inaczej to upadek okcydentu xd
Ola Boga jak on śmiał przytaczać taki cytat unsub
Cywilizacja Majów upadła w momencie boomu demograficznego, w wyniku masowej wycinki lasów pod pola uprawne i wypłukiwania gleb w rezultacie.
U nas już zmuszają kobiety do rodzenia, mamy także opłacanych typów, którzy chcą się bić. Donek powinien się do PiS-u zapisać (gdyby go tam chcieli, hehe).
Tusk uskutecznię strategię łowienia wyborczy prawicowego. W sumie całkiem logiczne.
A jest jakiś przykład tej cywilizacji?
Donald, niee…
Kurna czytałem abridged wersje Toynbee “A study of history” (a raczej słuchałem, bo się nie da tego normalnie dostać) i nie pamiętam, żeby Toynbee kiedykolwiek mówił o nierodzeniu. Raczej tam pisał, że cywilizacje umierały przez upadek obyczajów (tu chodziło raczej o znieczulice moralną) i kiedy elita staje się pasożytnicza (Ironiczne, że Tusk tego akurat nie pamięta).
Panie Donaldzie, nieeeee.
Nie ma żadnej cywilizacji, która by się sama unicestwiła. Jasne, głupie decyzje osłabiają, ale nigdy nie doszło do pełnego upadku z własnej woli albo wyboru. Zawsze pojawiał się najeźdźca. Dlatego mowa o samobójstwie to niezrozumienie. To takie samobójstwo jak w Katyniu…
Jako historyk i archeolog jestem zaskoczony płytkością rozumowania Tuska. Zwłaszcza ten fragment o rodzeniu dzieci. W dawnych wiekach nie narzekano na niedobór zasobów ludzkich, wręcz przeciwnie. Do Czarnej Śmierci Zachód cierpiał na przeludnienie. W następnych wiekach temat ten pojawiał się, ale nie na kontynencie, lecz w koloniach. Do czasów rewolucji przemysłowej możliwości produkcyjne były zresztą i tak ograniczone; najludniejszy kraj Europy, Francja, często borykała się z klęską głodu z tego powodu. Było za dużo ludzi do wyżywienia. Dzietność była zbyt wysoka.
Problem “braku siły roboczej” jest współczesny i jest efektem kapitalizmu, któremu kurczy się rynek zbytu i możliwość produkcji niskimi kosztamil, przy jednoczesnym fenomenie wywindowania możliwości produkcji dzięki technologii. W USA stosunek płacy do produktywności w ostatnich 60 latach przebił 300% na plus dla produktywności, jednocześnie płaca stoi w miejscu. Aby zachować wzrost gospodarczy korzystny dla najbogatszych potrzeba dużo zdesperowanych ludzi. Majątki warte setki miliardów dolarów nie powstaną, jeżeli owoce pracy będą sprawiedliwie dzielone.
Im więcej ludzi, tym łatwiej ich skłócić i rozmydlić problem, że mimo iż produktywność staje się kosmiczna, to za swoją pracę można coraz mniej i mniej kupić.
A to, że Tusk gada jak prawak, no przecież nim jest. To typowy neoliberał konserwka.
Przypominam wszystkim że Tusk i ogolnie PO to super nowoczesna partia b b fajnych i postępowych ludzi którzy **wcale** nie są żadną obyczajową konserwą, liżącą dupsko KK która rżnęła głupa ile wlezie kiedy było to korzystne.
Są też jednocześnie b mocno liberalni gospodarczo – co ich odróżnia akurat mocno od PiS ktorzy są narodowcami pełnymi populizmu w tej dziedzinie.
POPIS jako duopol i jedyni którzy *mają sens* w polskiej polityce to jest tak jawna zrzynka z Dem/Reps w USA gdzie Demokraci *udają* że są lewicowi że aż głowa boli że ktoś się daje na to nabrać. A potem okropny zdziw że któs ich przyłapuje na piciu wódki razem.
Polska polityka wokół konserwatyzmu się kręci, bo co na to kościółek?
Nie widzę tu narzekania, tylko obserwację.
“chyba ten sam historyk” to nawet nie chciało mu się tego sprawdzić na potrzeby książki?
Donald Tusk, “liberał”
Podobne rzeczy pieprzył w rozmowie z Sierakowskim w Krytyce Politycznej:
>D.T.: Mnie dużo bardziej przekonuje teza, o której zresztą w książce rozmawiamy, że tak naprawdę, jeśli istnieje gdzieś bezpośredni powód awansu tych radykalnie prawicowych i populistycznych czy nacjonalistycznych ruchów, to jest to bardziej reakcja na przyspieszoną i nieadekwatną do rzeczywistości społecznej rewolucję obyczajową. To jest temat, jeśli chcielibyśmy serio, a nie propagandowo porozmawiać o tym, jakiego typu lęki spowodowały nawrót do tęsknoty za silną władzą, nostalgii za przeszłością. Tak spektakularny postęp oznaczał rozjazd między tymi, którzy sobie poradzili, i tymi, którzy się go przerazili i ratunku szukają w powrocie do przeszłości.
Tak kurwa, bo za rządów Platformy to była taka ostra rewolucja obyczajowa. No normalnie za bardzo na lewo szła.
Ogólnie nie za dobrze, ale niewspółmiernie denerwuje mnie sformułowanie “**chyba** ten sam historyk stwierdził…” – CO TO ZNACZY “**CHYBA**”?! Pisze książkę i nie znalazł czasu żeby sprawdzić czy dobrze pamięta? Jak to świadczy o człowieku…?
Platformersi nie są tacy postępowi jak w TVN przedstawiają – szok i niedowierzanie xD
Da się z tego wybrnąć. Tusk pisze, że to brzmi “trochę prawdziwie”, czyli np. może być prawdą, że Toynbee tak napisał /s.
Nie rozumiem was, czemu chcecie zrobić z Tuska i KO postępową lewicę. Wygrali wybory i rządzili stosunkowo długo będąc dość konserwatywni w swoich poglądach. Czy się to komuś podoba czy nie, obecnie poparcie na lewicowe poglądy w Polsce oscyluje w okolicach progu wyborczego (patrz: sondaże w ostatnich latach)
Naprawdę nikomu nie przyszło do głowy, że ludzie mogą powiedzieć tę samą rzecz mając na myśli zupełnie odmienne znaczenia?
23 comments
Krzysztof Tusak
Wybór wyborem, ale kobiety mają rodzić a mężczyźni mają się bić, inaczej to upadek okcydentu xd
Ola Boga jak on śmiał przytaczać taki cytat unsub
Cywilizacja Majów upadła w momencie boomu demograficznego, w wyniku masowej wycinki lasów pod pola uprawne i wypłukiwania gleb w rezultacie.
U nas już zmuszają kobiety do rodzenia, mamy także opłacanych typów, którzy chcą się bić. Donek powinien się do PiS-u zapisać (gdyby go tam chcieli, hehe).
Tusk uskutecznię strategię łowienia wyborczy prawicowego. W sumie całkiem logiczne.
A jest jakiś przykład tej cywilizacji?
Donald, niee…
Kurna czytałem abridged wersje Toynbee “A study of history” (a raczej słuchałem, bo się nie da tego normalnie dostać) i nie pamiętam, żeby Toynbee kiedykolwiek mówił o nierodzeniu. Raczej tam pisał, że cywilizacje umierały przez upadek obyczajów (tu chodziło raczej o znieczulice moralną) i kiedy elita staje się pasożytnicza (Ironiczne, że Tusk tego akurat nie pamięta).
Panie Donaldzie, nieeeee.
Nie ma żadnej cywilizacji, która by się sama unicestwiła. Jasne, głupie decyzje osłabiają, ale nigdy nie doszło do pełnego upadku z własnej woli albo wyboru. Zawsze pojawiał się najeźdźca. Dlatego mowa o samobójstwie to niezrozumienie. To takie samobójstwo jak w Katyniu…
Jako historyk i archeolog jestem zaskoczony płytkością rozumowania Tuska. Zwłaszcza ten fragment o rodzeniu dzieci. W dawnych wiekach nie narzekano na niedobór zasobów ludzkich, wręcz przeciwnie. Do Czarnej Śmierci Zachód cierpiał na przeludnienie. W następnych wiekach temat ten pojawiał się, ale nie na kontynencie, lecz w koloniach. Do czasów rewolucji przemysłowej możliwości produkcyjne były zresztą i tak ograniczone; najludniejszy kraj Europy, Francja, często borykała się z klęską głodu z tego powodu. Było za dużo ludzi do wyżywienia. Dzietność była zbyt wysoka.
Problem “braku siły roboczej” jest współczesny i jest efektem kapitalizmu, któremu kurczy się rynek zbytu i możliwość produkcji niskimi kosztamil, przy jednoczesnym fenomenie wywindowania możliwości produkcji dzięki technologii. W USA stosunek płacy do produktywności w ostatnich 60 latach przebił 300% na plus dla produktywności, jednocześnie płaca stoi w miejscu. Aby zachować wzrost gospodarczy korzystny dla najbogatszych potrzeba dużo zdesperowanych ludzi. Majątki warte setki miliardów dolarów nie powstaną, jeżeli owoce pracy będą sprawiedliwie dzielone.
Im więcej ludzi, tym łatwiej ich skłócić i rozmydlić problem, że mimo iż produktywność staje się kosmiczna, to za swoją pracę można coraz mniej i mniej kupić.
A to, że Tusk gada jak prawak, no przecież nim jest. To typowy neoliberał konserwka.
Przypominam wszystkim że Tusk i ogolnie PO to super nowoczesna partia b b fajnych i postępowych ludzi którzy **wcale** nie są żadną obyczajową konserwą, liżącą dupsko KK która rżnęła głupa ile wlezie kiedy było to korzystne.
Są też jednocześnie b mocno liberalni gospodarczo – co ich odróżnia akurat mocno od PiS ktorzy są narodowcami pełnymi populizmu w tej dziedzinie.
POPIS jako duopol i jedyni którzy *mają sens* w polskiej polityce to jest tak jawna zrzynka z Dem/Reps w USA gdzie Demokraci *udają* że są lewicowi że aż głowa boli że ktoś się daje na to nabrać. A potem okropny zdziw że któs ich przyłapuje na piciu wódki razem.
Polska polityka wokół konserwatyzmu się kręci, bo co na to kościółek?
Nie widzę tu narzekania, tylko obserwację.
“chyba ten sam historyk” to nawet nie chciało mu się tego sprawdzić na potrzeby książki?
Donald Tusk, “liberał”
Podobne rzeczy pieprzył w rozmowie z Sierakowskim w Krytyce Politycznej:
>D.T.: Mnie dużo bardziej przekonuje teza, o której zresztą w książce rozmawiamy, że tak naprawdę, jeśli istnieje gdzieś bezpośredni powód awansu tych radykalnie prawicowych i populistycznych czy nacjonalistycznych ruchów, to jest to bardziej reakcja na przyspieszoną i nieadekwatną do rzeczywistości społecznej rewolucję obyczajową. To jest temat, jeśli chcielibyśmy serio, a nie propagandowo porozmawiać o tym, jakiego typu lęki spowodowały nawrót do tęsknoty za silną władzą, nostalgii za przeszłością. Tak spektakularny postęp oznaczał rozjazd między tymi, którzy sobie poradzili, i tymi, którzy się go przerazili i ratunku szukają w powrocie do przeszłości.
Tak kurwa, bo za rządów Platformy to była taka ostra rewolucja obyczajowa. No normalnie za bardzo na lewo szła.
Żródło: https://krytykapolityczna.pl/kraj/sierakowski-donald-tusk-anne-applebaum-rozmowa/
Ogólnie nie za dobrze, ale niewspółmiernie denerwuje mnie sformułowanie “**chyba** ten sam historyk stwierdził…” – CO TO ZNACZY “**CHYBA**”?! Pisze książkę i nie znalazł czasu żeby sprawdzić czy dobrze pamięta? Jak to świadczy o człowieku…?
Platformersi nie są tacy postępowi jak w TVN przedstawiają – szok i niedowierzanie xD
Da się z tego wybrnąć. Tusk pisze, że to brzmi “trochę prawdziwie”, czyli np. może być prawdą, że Toynbee tak napisał /s.
Nie rozumiem was, czemu chcecie zrobić z Tuska i KO postępową lewicę. Wygrali wybory i rządzili stosunkowo długo będąc dość konserwatywni w swoich poglądach. Czy się to komuś podoba czy nie, obecnie poparcie na lewicowe poglądy w Polsce oscyluje w okolicach progu wyborczego (patrz: sondaże w ostatnich latach)
Naprawdę nikomu nie przyszło do głowy, że ludzie mogą powiedzieć tę samą rzecz mając na myśli zupełnie odmienne znaczenia?
tusk ma rację xd