Czy ktoś używał takich foremek do pierogów? Jak wrażenia?

38 comments
  1. Gdzieś mam takie tylko plastikowe, działają. Więcej trudno mi powiedzieć, bo używałem 15+ lat temu jak się jeszcze z babcią lepiło pierogi w weekend. 😀

  2. Nie da się taką maszynką zrobić pierogów tak, jak ręcznie, więc nie zaczynałabym dyskusji przy świątecznym stole: A jak to jest zrobione… bo coś grubo ciasta.

  3. Ja nie używam, bo wolę ręcznie, ale moja 4-letnia córka jeszcze sobie nie radzi z lepieniem i taki gadżet się przydaje 😉

  4. Używałem dawno temu takiej plastikowej ale średnio się sprawdzała szczerze. Całe dzieciństwo lepiłem widelcem

  5. Ja tam korzystalam z takiej plastikowej i daje radę. Pomocne, tylko trzeba dobrze przyciskać żeby się nie rozlepiały. Idzie lepiej gdzy ciasto jest troche grubsze, lepiej się zlepia.

  6. U mnie używaliśmy tego do wycinania krążków ciasta, do składania i sklejania pierogów – lepiej to szło ręcznie.

  7. Jak byłem małym pyrtkiem to przyświeciłem takie czerwone w sklepie i naciągnąłem mamę. Zabawka zarąbista, od razu chciałem pomagać przy robieniu pierogów nie mogąc się doczekać kiedy będzie można jej użyć.

    Niestety pierogi z tego wycodziły nieco przymałę i paradoksalnie dłużej to zajmowało niż ręczne lepienie. Może kwestia wprawy? Nie wiem.

  8. Metalowych nie, ale u mnie w domu od lat używamy takich (tylko plastykowych).

    Są kapitalne – bardzo przyspieszają lepienie pierogów, polecam. 🙂 Osobiście nie mam ochoty bawić się z klejeniem każdego pieroga osobno, i ryzykować że się rozpadną w garnku czy coś. Z taką maszynką możesz eksperymentować z cieńszym ciastem (na święta zazwyczaj robimy takie super-cienkie).

  9. Używałem, nawet kilka dni temu, z tą różnicą że forma wykonana z plastiku. Spoko sprawa, szybko się klei pierogi i przy kilkuset sztukach żaden się jeszcze nie rozpadł.

  10. Używam co roku, bo nie cierpię dotykać ciasta dłońmi.

    1. Szukaj takiego ze stabilnymi, dobrze mocowanymi zawiasami. Te najtańsze, plastikowe mają takie bolce, które lubią wypadać.
    2. Jak zrobisz zbyt lepkie ciasto, będzie się przyklejać bardziej do zaciskarki niz do siebie samego i robienie pierogów to będzie mordęga. To samo, jeśli ciasto będzie zbyt suche.
    3. Ciasto lubi się wciskać przy zawiasach, więc co jakiś czas trzeba usuwać, bo się nie dociska dobrze i pierogi się rozlatują, chyba że podociskasz palcami rogi pieroga.
    4. Można tym wycinać kólka, ale lepiej znaleźć coś o odrobinę większym obwodzie, bo przy nakładaniu farszu ciasto lubi zjeżdżac z tych ząbków i trzeba poprawiać przed zaciskiem.

    Generalnie jak z każdym narzędziem, potrzebna pewna wprawa. W dwuosobowym zespole (jedna osoba wałkuje/wycina kółka, druga nakłada farsz i zakleja) cztery, może pięć pierogów na minutę jest spokojnie osiągalne (a nawet więcej, jesli zrezygnujesz z oglądania każdego pieroga po zaciśnięciu, co osobiście robię).

  11. Nie polecam, bardziej przeszkadza niz pomaga. Ciasto robie z przepisu kwestiasmaku (mają dwa, robiłam bez jajka) i wychodzi super. Jak chcesz usprawnić to farsz uformuj w kulki zanim zaczniesz lepić

  12. Pierogi są konwerterem emocji. Im bardziej się wkurwisz robiące je, tym lepsze będą. To urządzenie ułatwia sprawę, więc wychodzą średnie. Najlepiej jak zmarnujesz całe popołudnie na lepienie, ujebiesz mąką kuchnie, zlepisz ręce i pokłócisz się z partnerem/ką. Wtedy są najlepsze.

  13. Niepotrzebny gadżet, który tylko niepotrzebnie wydłuża cały proces lepienia pierogów. Bezużyteczny jak 90% kuchennych gadżetów.

  14. A mi się wydaje że to zupełnie zależy od ciasta. Nieraz używałam i wyszły ok a czasem klapa. Ale co prawda teraz przez lata naekspiłam i robię ręcznie.

Leave a Reply