Tak w świeckim państwie Kuria wzywa prokuratora (sic!) na dywanik…

48 comments
  1. In the streets: *Ale jak to? Dobrotliwy papa-kajakarz miałby ukrywać liczne przypadki pedofilii???*

    In the sheets: *Całuj pierścień, prokuratorski niewolniku*

  2. Jestem zdumiony, a zarazem zachwycony jak kościół katolicki w Polsce odpycha od siebie ludzi. Takiej pychy, dumy i poczucia wyższości dawno nie widziałem.

    Z drugiej strony ktoś mało inteligentny zarządza całą tą instytucją.

  3. Co się stanie w przypadku dalszego unikania wezwania? Przyjdą ministranci i zabiorą siłą?

  4. Sorry ale a którym miejscu w tym pisze że wzywają prokuratora? Chciałbym trochę więcej wiedzieć o tej sprawie, ktoś ma jakiś wiarygodny source?

  5. Gdyby jakaś organizacja religijna wymagała bezwzględnie wiary w nieomylność przywódcy głęboko niedemokratycznego państwa, na przykład Rosji, Iranu czy Korei Północnej każdy by zwalczał wyznawców, a zwłaszcza hersztów takiej religii jako agentów obcego państwa.

    Przypominam, że Watykan to monarchia absolutna teokratyczna.

  6. Gdyby prokurator nie był miętką fają, to cyk nakłanianie do popełnienia przestępstwa polegającego na ujawnieniu informacji z postępowania przygotowawczego.

  7. Informacja dla dr hab. księdza,: w przeciągu najbliższych 15 lat , kasa przestanie płynąć bo kościoły będą puste, i będzie dr hab. zarządzał pustką którą ma w głowie.
    Swoją drogą, jaka puperyzacja tytułów naukowych.

  8. Ale w czym problem? Przecież wyraźnie jest napisane, że skutki będą kanoniczne, a nie prawne. To tak jakbym ja napisał, że wzywam kogoś na stawienie się u mnie w siedzibie mojego klubu miłośników turlatownic, a w przypadku nieposłuszeństwa wystawie mu naganę w klubowym dzienniczku. Co to ma do świeckości państwa?

  9. Nie prokuratora, tylko wiernego, jest to spora różnica.

    Z pisma nie wynika, że wezwany jest prokuratorem. Jeśli ktoś jest katolikiem, to tak, mogą go wezwać, strasząc konsekwencjami prawa kanonicznego. Jak ktoś uważa, że to problem, to zawsze jest apostazja.

  10. I co oni mu zrobią jak się nie stawi xD

    Prawo kanoniczne chyba nie pozwala kogoś zamknąć, co najwyżej nałożyć ekskomunikę czy coś

    Z ekskomuniki to ja bym wręcz była zadowolona, jebać Kościół

    Olać i tyle

  11. Wiem, że mało prawdopodobne, ale ja na miejscu tego prokuratora… cyk, apostazja.

    Ma to naturalne uzasadnienie. Skoro w takiej pracy, która wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami, takimi jak chociażby brak możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, czy przynależności do partii politycznej (tak, Zero jest zerem i nigdy nie powinien zostać nawet prok. rejonowym), to w przypadku takich jawnych nacisków na urząd, a konkretniej jego niezależność, powinno się dążyć do usunięcia źródła takowych nacisków.

    Dlatego “cyk, apostazja” byłaby piękną opcją, gdyż uwalnia osobę prokuratora od jakichkolwiek możliwości nacisku ze strony władz kościelnych.

    Inną, mniej chwalebną, ale jak najbardziej realną gdyby osoba prokuratora okazała się gorliwie wierzącą i praktykującą, jest wniosek do przełożonego o odsunięcie od sprawy z powodu oczywistego konfliktu interesów.

    No i jest jeszcze trzecia opcja, ale u nas niestety nierealna – wezwać autora listu w charakterze podejrzanego o stosowanie nacisku na prokuraturę. Myślę, że coś takiego, zagrożone karą pozbawienia wolności, przewietrzyłoby nieco powietrze pod sutanną.

Leave a Reply