Mój pierwszy mandat w życiu. 10 pkt i 1020zł mandatu za wgniecenie tablicy rejestracyjnej. Poszkodawy nie zgodził się na oświadczenie i zadzwonił na 112.

44 comments
  1. Wsiadłem do samochodu. Przygotowałem nawigację. W trakcie tego samochód zaparkowany za mną wyjechał i było pusto. W międzyczasie samochód zaparkowany przedemną chciał wyjechać i potrzebował wycofać, gdyż nie miał wystarczająco miejsca. Ja już przygotowany do wyjazdu, będąc przekonany, że za mną już jest pusto (tutaj popełniłem błąd), wycofałem kawałek. W tym momencie zauważyłem w lusterku, że ktoś jednak jest i depnalem po hamulcu. Nie poczułem uderzenia, ale widziałem, że starszy Pan z poszkodowanego samochodu wyszedł wkurzony.

    Wyszedłem z samochodu. Zobaczyliśmy szkody. Wgniecenie w tablice rejestracyjna, pęknięta obwódkq i potencjalnie lekkie wgniecenie w zderzaku pod tablicą. Pan wyjaśnił że dopiero co zaparkował. Abstrahując, to tak w sumie chujowo, bo za sobą miał jeszcze z półtora metra miejsca do następnego zaparkowanego, a do mnie akurat tak blisko, no ale to ja cofnalem w niego.

    Nie mówiąc niczego, spokojnie przeprosiłem i zaproponowałem spisanie oświadczenia, jako że przyznaje się do winy, ale Pan się nie zgodzil, bojąc się że go oszukam i dzwoni na 112. Fun fact: było słuchać jak Pani po drugiej stronie, pytała czy na pewno Pan chce wzywać 112 za wgniecioną tablice. Po godzinie czekania przychodzi policja, spisuje zdarzenie i informuje mnie o tym że mandat wynosi 10 pkt karnych i od 1020zl do 5000zl jako że jesteśmy na drodze publicznej.

    Mandat przyjąłem, chociaż teraz zastanawiam się czy nie mogłem się odwołać i w sumie czy nie powinienem się odwołać, gdyż wymiar kary za takie coś jest absurdalne według mnie xD

    Szczerze nie wiem co jeszcze napisać. Tak się żale.

  2. Kiedyś pod moim blokiem była podobna sytuacja- kobieta wgniotła nawet nie rejestrację, a samą ramkę. Na nic płacze i prośby, Janusz musi przyjanuszyć i wezwał policję do ramki za 10zł którą babka zresztą chciała odkupić.

  3. Za takie przestępstwo to kara śmieci powinna być od razu. Kurw czy na prawdę 1000 zł i 10 pkt to sprawiedliwa kara za takie coś? To na pewno nie było celowe działanie to zapłacić za szkody nie wystarczy?

  4. Do besztających policję… To nie policja ustala prawo i cennik mandatów. Skierujcie swoje gorzkie żale tam gdzie należy: do kochanych posłów na sejm i senatorów którzy takie prawo wraz z cennikiem przyklepali, oraz prezydenta – który je podpisał.

  5. Jest na mandacie za co konkretnie? Za stłuczkę powinno być 6 punktów, to 20 złotych też jest dziwne, wg taryfikatora z tego, co widzę minimum to 1000.

  6. A mi rozjebali ramke, wgnietli tablice i odjechali. Nawet przepraszam nie uslyszalem, moze dlatego ze wtedy akurat w domu siedzialem.

  7. Z jednej strony kara totalnie z dupy (za dachowanie samochodem nie dostałem mandatu) ale z drugiej strony pozostaję cieszyć się że to tylko samochód (znajomy na wózku został w prawie identycznej sytuacji potrącony gdy poruszał się na wózku).

  8. Typowe. Mi babka wjechała w nadkole przy wyjeżdżaniu z parkingu (ona wyjeżdżała, jej wina), nalegała na policję. Pikachu że ona sprawcą, a mi wjebali 1000 zł za rzekomo nieprawidłowo wykonany manewr skrętu. Jeszcze na mandacie źle wpisana podstawa. Cyrk jak chuj, a mój szacunek do tej formacji spadł do 0.

    Ona 1020, ja 1000

  9. Co osiąga osoba która dzwoni po policję w takiej sytuacji? Satysfakcję z tego że ktoś dostał mandat za prawie połowę miesięcznej wypłaty?

  10. To powinno podpadać pod nieuzasadnione wezwanie. Policja jest od zapewniania bezpieczeństwa obywateli a nie jeżdżenia do wgniecionych tablic. Ten patrol mógł w tym czasie na przykład stać z fotoradarem i karać ludzi którzy realnie zagrażają życiu innych.

  11. No, ja też raz wziąłem oświadczenie od kolesia który mnie wgiął i nie wezwałem policji. Podczas załatwiania sprawy u ubezpieczyciela okazało się, że koleś nie miał ważnego OC, podał jakieś wygasłe.

    Remont poszedł z mojego AC.

  12. We mnie uderzył wymuszacz odszkodowań, oczywiście w taki sposób, że wyglądało to na z mojej winy gdy zmieniałam pas, do tego przekraczał dozwoloną prędkość. Bojąc się bycia oszukaną zażądałam policji. Człowiek nie pozwolił mi zadzwonić, zadzwonił sam, przyjechały dwa radiowozy. Prawdopodobnie jego kumple. Dostałam mandat za “powodowanie zagrożenia” do tego nasłuchałam się dogryzań, że jestem młodym kierowcą, że jak nie przyjmę mandatu to wezmą mnie do sądu i zabiorą prawo jazdy i że kłamałam podając moją wersję wydarzeń, której nawet nie mogłam do końca opowiedzieć ponieważ stary dziad oszust ciągle mi wchodził w słowo a tamci mu pozwalali. Przyjęłam mandat bo spieszyłam się do pracy a na odwołanie się dostałam w odpowiedzi kija w oko. Dziad nie poniósł konsekwencji nawet za prędkość.

  13. Ja kiedyś jak parkowałem passata to wjechałem typowi w rejestracje niechcący. Miałem nadzieje że nikt tego nie widział i już chciałem odjeżdżać ale chłop wyszedł z samochodu. Pomyślałem że to już mój koniec, pierwsza w życiu stłuczka. Wysiadłem zobaczyć szkody, leciutko wgnieciona rejestracja, jeszcze tak pomiędzy literkami. Chłop spojrzał na to, potem na mnie i mi kazał uważać jak parkuje bo passat długi. I na tym się skończyło.

  14. Zawsze mam chłodny uśmieszek na twarzy jak czytam o pierwszych zetknieciach z policją normików i widzę te brutalne odkrywanie prawdy, o tym że to szmaciarze, gdy każdy urodzony do 95 kto wychodził z domu, to dobrze wie i odczuł na swojej skórze nie raz. W tym kraju policja działa na szkodę obywatela i jest płatna szczujnia. Kwoty mandatów są irracjonalne w stosunku do zarobków, a sama policja ma często przykaz wystawić tyle a tyle mandatów. Już za rządów platformy były głosy oburzenia, jak przewidywane wpływy z mandatów wpisywali do budżetu państwa.

  15. Tez bym nalegał na 112. W dobie braku obowiązku wożenia dokumentów wystarczy że sprawca nie ma OC i problem gotowy. A oświadczenie nawet jak są dokumenty to zwykły świstek z którego można się wykręcić ze nic się nie podpisywało
    Dlatego tylko 112 i mniej zmartwień potem

  16. pewnie mało ludzi ma podobne odczucia, ale ja z tego powodu boję się jeździć autem. teoretycznie nawet najlepszy kierowca może spowodować taki wypadek (chwila nieuwagi, śliska nawierzchnia, nagła awaria samochodu) i 1020 zł w plecy.. ktoś wbiegnie na jezdnię, nie zdążę zahamować – wysoki mandat za nieustąpienie pierwszeństwa (w gorszym wypadku potrącenie). cieszę się że na codzień nie muszę jeździć samochodem, a na transport wydaję niecałe 47 zł miesięcznie. państwo robi wszystko by zniechęcić ludzi z posiadania prywatnych aut (wysokie ceny paliw, absurdalnie wysokie kwoty mandatów)

  17. A jak wszyscy klaskali uszami jak wszedł nowy taryfikator. W sensie dobrze, gnoić piratów drogowych ale absurdem jest, ze dwie byle stłuczki jak ta i można dosłownie stracić prawko za punkty jak ktoś za jakieś pierdoly uzbierał (nie mowie o poważnych wykroczeniach). Tymczasem komendant główny z granatnika pierdolnie to jest spoko a podwładna bawi się urządzeniem do kontroli w trakcie jazdy jadąc prawie na czołówkę – spoko, tylko pouczenie.

    Sam miałem niedawno sporo szczęścia, bo patrol który przyjechał do drobnej stłuczki, której niestety byłem sprawca zakończył postępowanie na pouczeniu.

  18. Dla Ciebie wgniecenie tablicy rejestracyjnej, faktyczne szkody oceniasz dopiero po zrzuceniu zderzaka.

  19. Fajnie teraz z tym taryfikatorem za większość rzeczy dają 10 punktów (dwóch znajomych dostało ostatnio prędkość i parkowanie) które likwidują się po 2 latach jak tu nie stracić prawo jazdy

  20. Współczuję opie, moja pierwsza stłuczka była jak mi dziadek w dupe wjechał bo dystansu nie trzymał. Skończyło się na tym, że połamał mi ramkę od tablicy, dał 50 ziko zadośćuczynienia i rozstaliśmy się życząc sobie miłego dnia

  21. Pytanie, a jakbyś odmówił przyjęcia mandatu ze względu na zbyt wysoką karę względem czynu to jest sprawa do wygrania w sądzie czy raczej nie? Mam namyśli żeby sąd zamienił mandat na upomnienie.

  22. Przypominam hasło obrońców podwyższenia mandatów.

    Wystarczy jeździć przepisowo.

    Tylko, że takie sytuacje jak ta się po prostu zdarzają nawet przy „przepisowej” jeździe a takie mandaty nie uczą niczego a mogą znacznie pogorszyć czyjaś sytuacje.

  23. Czytając wasze komentarze niektóre cieszę się że kupiłem wideorejestrator (kamerka przód i tył) bo teraz to normalnie strach bez tego jeździć samochodem

  24. Na przyszłość zdejmuj hak jak nie używasz. Raz, że bezpieczniej a dwa przy tak drobnym kontakcie przy odrobinie szczęścia nie było by śladu. Kiedyś mi starsza Pani na tył delikatnie najechała i rozeszliśmy się bez niczego bo nie było widocznych szkód.

  25. Eh opie. Na przyszlosc nie proponuj oswiadczenia tylkp 500 do lapy poszkodowanemu i kazdy w swoja strone. I tak bedzie taniej. A tak to zaplaciles 1/5 wartosci tej hondy na rzecz skarbu panstwa

  26. Śmieszy mnie to . Kawałek blaszki z farbą na sobie i plastikiem i może z dwiema śrubkami a typ jeszcze dzwoni na policję jak by nie mógł się dogadać ” panie dam ci tu 200 zł lub flache wódki i spier####” i taki mandat za kawałek blachy 😆😆 ehhhh Polska 🤗😊

Leave a Reply