
Nie wiem jak duża część tego suba interesuje się szeroko pojętą ekonomią, finansami, gospodarką itp., ale za wielką wodą od kilku dni mamy ostrą jazdę bez trzymanki. O co chodzi?
FED podniósł kolejny raz [stopy procentowe](https://www.investing.com/economic-calendar/interest-rate-decision-168) do 4,75%. Nomen omen ostatni raz taki poziom był w 2006 roku przed kryzysem finansowym. Stopy podnosi systematycznie od kwietnia 2022 i jednocześnie redukuje [bilans](https://www.federalreserve.gov/monetarypolicy/bst_recenttrends.htm) po ostatnim QE z 2021 roku. Było 9 bilionów USD obecnie jest 8,5 bilonów USD. Tak tysiąc miliardów USD, bądź jak kto woli milion milionów USD.
Robi tak, ponieważ [inflacja](https://tradingeconomics.com/united-states/inflation-cpi) dobijała już prawie do 10%, a [rynek pracy](https://tradingeconomics.com/united-states/unemployment-rate) jest rozgrzany do czerwoności, więc chce schłodzić aktywność ekonomiczną.
I teraz robi się ciekawie, ponieważ największe banki w USA chcąc nie chcąc inwestują w papiery dłużne skarbu USA, które z założenia są bezpieczne. W większości dużych banków te obligacje skarbu państwa to nawet 50-60% aktywów. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt, że obligacje są zazwyczaj 10, 20 i nawet 30 letnie i nikomu do głowy nie przyszło, że zobaczy jeszcze kiedyś stopy % w USA w pobliżu 5% albo nie daj miły Panie powyżej tego. A tu taki zonk i Powell (szef rezerwy federalnej) zrobił psikusa.
Większość dłużnych papierów wartościowych trzymanych przez banki straciła na rynkowej wartości około 20-25%. Jakieś 3-4 biliony dolarów. Prawie połowa kwoty jakie FED przeznaczył na QE od 2008 roku. Te straty nie są jeszcze zrealizowane, ponieważ nie muszą jeszcze być zrealizowane, ale jest mały haczyk. Otóż [16 największy bank](https://www.bankier.pl/wiadomosc/Handel-akcjami-SVB-wstrzymany-Trudne-proby-pozyskania-kapitalu-8503270.html) w USA i największy bank w Kalifornii właśnie upadł bo stał się niewypłacalny. Musiał właśnie zrealizować wcześniej wspomnianą przeze mnie stratę na obligacjach skarbu USA rzędu 2 miliardów dolarów bo potrzebował płynności, a i tak nie starczyło mu pieniędzy.
Co ciekawe prawie cała dolina krzemowa trzymała tam swoje środki finansowe w tym tysiące startapów. Z tego co się dowiedziałem duża liczba firm IT nie ma pieniędzy na wypłaty i szykuje się masa upadłości firm.
SVB to tylko wierzchołek góry lodowej. JPM czy BOA mają niezrealizowane starty rzędu kilkuset miliardów USD. Jeżeli SVB będzie iskrą bądź tak zwanym czarnym łabędziem i zapoczątkuje efekt domina to krach i recesja z 2008 będzie niczym w porównaniu z tym co mamy zaraz za rogiem.
W 2008 roku stary banków wyniosły 100 miliardów USD i to zapoczątkowało krach na giełdzie i wieloletni kryzys. Teraz niezrealizowane straty są już 30-40 razy większe niż w 2008 roku.
Należy dodać do tego nierealnej wielkości bańkę na nieruchomościach oraz bańkę w kredytach samochodowych i kart kredytowych. W amerykańskim systemie finansowym nie padało od 3 lat i jest tak sucho, że iskra z niedopałka spowoduje największy pożar w historii.
Poniedziałek na giełdzie w USA będzie czerwony, jeżeli dodamy do tego spadek zaufania do banków i możliwy run po środki to nie będzie już się gdzie schować.
Złoto już zaczyna startować z bloków.
36 comments
Jak to wpłynie na przeciętnego Polaka?
[deleted]
Huh? Skąd wziąłeś, ze straty banków to teraz 3-4 tryliony dolarów? Długoterminowe yieldy na obligacjach amerykańskich wcale jakoś specjalnie nie wzrosły i, oprócz krótkiego epizodu w 2020 roku, od dekady trzymają się na dość podobnym poziomie.
To sprzedawać dolary czy kupować hmm…
Afera wybuchnie jeśli nie znajdzie się nikt żeby dosypać kasy do banku krzemowej doliny. Ale ciekawostka jest taka że tuż przed wybuchem “bomby” bank wypłacił premie XD.
Na razie z bankierami na dno może ekspresem pójść Roku i Roblox, oraz pewnie 90% startupów. Ot – nie bez powodu ludzie ze “słonecznej kaliforni” uciekali masowo przez ostatnie 3 lata.
Paniki na razie nie ma co siać – skończy się pewnie interwencją US GOV. i kuratelą.
Za utopione pieniądze w czarnych dziurach takich jak Theranos reperkusje w końcu musiały przyjść.
Sytuacja jest w pewnym stopnie samostabilizująca się – spanikowani inwestorzy kupują obligacje, które drożeją więc również sytuacja banków spowodowana stratami na wycenie obligacji się polepsza.
Hmmm czyli mówisz, że zbliża się “promocja” na akcje? To dobrze, bo niedługo miałem robić zakupy.
>However, the bank’s collapse caused a minor ripple effect among some tech startups, in particular cryptocurrency-related companies.
Nie ma tego złego xD
Jak mogę się zabezpieczyć przed tym w Polsce? Wypłacić hajs z banków?
Z ciekawostek, notowany na GPW Huuuge trzymał trochę kasy w tym banku
[Tutaj masz opis co sie stało](https://www.reddit.com/r/OutOfTheLoop/comments/11n88pd/what_is_the_deal_with_silicon_valley_bank/)
Wszyscy wpadli w panikę i dokonali tzw [bank run](https://en.wikipedia.org/wiki/Bank_run) czyli zaczęli w panice, że bank ma kłopoty finansowe wypłacać pieniądze co doprowadziło do kłopotów finansowych banku… jakby nie wpadli w panikę to nic by się nie stało.
Ot specyfika systemu, który trzyma się na wiarę.
Finanse to dziedzina w której trudno cokolwiek skutecznie prognozować ale wg mnie to raczej nie będzie problem całego sektora bankowego w USA czy w innych krajach (mimo że w Polsce też banki mają sporo obligacji skarbowych w bilansach). Ogólnie banki mają rożne instrumenty finansowe, a wycena rynkowa tych aktywów się zmienia każdego dnia, do póki bank nie sprzeda czegoś to strata ma charakter tylko i wyłącznie teoretyczny (zmniejszenie wart. danych aktywów). Banki mają przyjęte określone modele biznesowe w odniesieniu do każdego instrumentu finansowego (co wynika z MSSF9), większość obligacji mają w modelu polegającym na utrzymywaniu do terminu zapadalności, wiec nie ma mowy o sprzedaży. SVB sprzedał papiery bo miał duży problem z bieżącą płynnością i sprzedaż papierów była próbą ratunku a nie przyczyną problemów. Jeśli reszta sektora ma płynność pod kontrolą to może mieć i 10 razy takie straty na obligacjach i nic to nie znaczy 🙂
Ah yes, “once in a life time crisis” co 15 lat. Bardzo stabilny jest ten nasz “najlepszy system finansowy ™©®”
Napisz, co z derywatami, którymi tak straszyli przez lata. Może w końcu ta bomba wybuchnie.
Warto dodać, że z upadłym bankiem SVB jest dość mocno powiązany First Republic Bank. Jego akcje spadły w piątek o prawie 16% ale giełdy są zamknięte więc w poniedziałek pewnie spadnie z rowerka jako trzeci bo wcześniej jeszcze bank Silvergate też się wyłożył na pysk. Więc dwa banki już leżą, w poniedziałek możemy mieć trzeci. A i jeszcze Credit Suisse zanotował w lutym największe straty od 2008 roku o ile dobrze pamiętam to było to 120 miliardów dolarów. Trzymajcie się gaci bo będzie ciekawie.
Też się dosyć mocno interesuje finansami i jednak myślę, że nie ma co siać paniki, aczkolwiek trzeba powiedzieć, że jeśli ktokolwiek przewidzi co się wydarzy w przeciągu następnego roku jest po prostu magikiem, bo nikt tego nie wie. Więc upadek SVB wynika po części z bardzo złego I niefortunnego timingu, gdzie zaraz przed podwyżkami stop procentowych kupili obligacje bodajże ok. 1.8% na trzy lata, druga sprawa to bank run. Bank ma 10% realnych pieniędzy więc gdy ludzie ruszyli to bank po prostu nie ma z czego dać. A trzeba nadmienić, że SVB to nie był zwykły bank dla zwykłych ludzi. Większość banków w USA jest ubezpieczona FDIC. Czyli jeśli trzymasz do $250k to ta kwota jest ubezpieczona. W SVB 97% lokat było powyżej tej kwoty i tutaj jest kolejny problem.
Załamanie idzie i szczerze mówiąc bardzo dobrze bo korekta jest wymagana, tak na rynkach finansowych jak i mieszkaniowym. Ale 2008 bym się jednak nie spodziewał. Bezrobocie w USA jest rekordowo niskie, dużo ludzi kupiło domy na niskich stopach procentowych i dopóki będzie praca to ludzie będą siedzieć w tych domach i tragedii nie będzie. A jak będzie z bezrobociem to zobaczymy.
[deleted]
r/Superstonk czitaj tam
Ameryka jest ciekawa, ale to co się dzieje w Chinach to dopiero pokazuje skalę problemu, przy którym 2008 był “pierdnięciem”
Jest potencjał na 2008 do kwadratu (albo i sześcianu).
Problemy które były przyczyną tamtego kryzysu nie zostały rozwiązane, konsekwencje zamiecione pod dywan a skala dźwigni w całym systemie (a tym samym potencjału destrukcyjnego, kiedy przyjdzie do likwidacji tych pozycji na rynkach derywatyw) jest nieporównywalnie większa do tego co było wówczas.
SVB miał w zasadzie bardzo konserwatywne portfolio (wbrew popularnemu przekazowi w mediach, że ryzykowali kapitałem inwestując w startupy) i wygląda na to, że pod wodę pociągnęły ich obligacje amerykańskie, a na to nałożył się bank run.
Problem w tym, że wszystkie liczące się banki mają dużą część portfolio ulokowaną w obligacjach, więc jest więcej niż prawdopodobne że SVB to pierwszy klocek w dominie.
Następnych kilka tygodni/ miesięcy może być bardzo interesujące
Nie mam najmniejszej wątpliości ze bedzie bail out.
USA nie moze sobie pozwolić na upadek Dolara jako waluty miedzynarodowych finansów.
Nastepne pokolenia Amerykanów bedą płacic ten dług przez dekady a reszta świata bedzie musiała się znowu dostosować i radzić sobie z milionami obywateli tracących domy, prace itp
To bedzie poprostu następny transfer pieniedzy w kierunku najbogatszych.
Jedynym który poniesie odpowiedzialość bedzie jajkś nikomu nie znany finanaista jak ostatnio po 2008 w Islandii.
Tak jest jak robi się pieniądze wirtualne bez pokrycia
Nie zapomnij o problemach reszty banków jak słynnego Credit Suisse co zmienia datę wydania raportu finansowego 🙂
W dodatku chciał bym zaznaczyć że większość dużych funduszy gra mocno na krótko (3 największe fundusze w raportach mają ok. 240 mld dolarów aktywów sprzedanych jeszcze nie kupionych czyli shorty) i teraz co się stanie z tymi pozycjami jak braknie im zabezpieczeń w aktywach spowodowanych krachem 🤔🤣
Znowu będzie straty publiczne zyski prywatne. Miło że zwykły szary obywatel znowu dostanie po dupie a grube ryby zarobią miliardy jak co kryzys.
Trochę się tym interesuję i na razie mnie to nie martwi.
https://youtu.be/WowVQ4rhbt8
https://youtu.be/kxcwn7xoXhU
https://youtu.be/9yk12RMINRk
Dobra, to co robimy żeby na tym zarobić, jako jednostki? 😎
A że tak sie podczepie pod wątek – gdzie sie doszkalać na własną rękę w temacie bankowości i finansów? Czy są jakieś serie wykładów godne polecenia, dobre książki dla laików budujące podstawowe struktury w głowie w tej dziedzinie? Co polecacie? Chciałbym w końcu sobie zbudować jakiś obraz tego (głównie bankowość i giełda), żeby w przypadku takich newsów mieć jakiś ogląd na start 🙂 (może być po angielsku)
To oni nie mają tam jakiegoś bankowego funduszu gwarancyjnego?
Ten bank robił kredyty w oparciu o praktykę która się nazywa “revenue based financing”. Revenue based financing oznacza że dajesz firmom kasę w oparciu o przychody a nie o zysk. Dla mnie to model biznesowy na kłopoty nie mówiąc że taki model jest kure…. zje…
Czy mógłbys laikowi wytlumaczyc dlaczego podniesione stopy sprawiają że banki tracą mając obligacje? Z mojego ograniczonego doświadczenia jeżeli obligi mają zmienne procenty to wtedy.. zyskują dużo na wartości, nie? Bo generują większe wypłaty.
Jak w 2008 podatnicy zaplaca, a bankierzy sie napasa na “bail out” money jak nigdy.
Jak ćwierka jeden doktor kilka dni temu mamy nasz kolejny Enron a już niedługo znajdziemy nasz kolejny Worldcom. Cała giełda US jest na niesamowitej dźwigni finansowej i do tego mnóstwo spółek jest skracanych na poziomach zgoła niebezpiecznych dla stabilności tego kolosa na glinianych nogach. SVB może być iskierką do sytuacji (chociaż jestem sceptyczny co do tego – najbliższy tydzień da odpowiedź czy BofA może JPM go wykupi) gdzie inne powiązane instytucje finansowe mające pozycje w tym banku lub zabezpieczenia powiązane pośrednio przez skomplikowany mechanizm księgowania pozycji lub ich pokazywania w księgach, które w wyniku kaskady wydarzeń i np. likwidacji pozycji w celu uzupełnienia depozytu lub zamknięcia pozycji z uwagi na spadki lub wzrost cen akcji ( krótkie lub długie papiery wartościowe) spowoduje problemy na skalę światową jak to miało miejsce w 2008r. Niestety chciwość to nasz nowotwór ekonomiczny powodujący co jakiś czas ten sam stan na świecie. Historia uczy tego, że niczego nas nie uczy. DRS GME.
Okiem laika: mi to wygląda na sianie paniki. Jak się patrzy na wieloletnie wykresy rzeczy które OP wypunktowuje, to wygląda jakbyśmy wracali do normy, a nie od niej odchodzili.
> FED podniósł kolejny raz stopy procentowe do 4,75%. Nomen omen ostatni raz taki poziom był w 2006 roku przed kryzysem finansowym.
“Przed” to po pojęcie względne. W 2008 roku było już tylko 3.5%, znaczy sytuacja szła ku lepszemu i kryzys był zażegnany?
Na podlinkowanej stronie dobrze widać, jak rozszerzysz sobie wykres na więcej niż 5 lat, że że przed 2006 rokiem przez większość czasu te stopy procentowe były sporo wyższe niż obecne 4.75. Pomiędzy 1982 a 1991 rokiem najniższe stopy stopy procentowe były w 1987, i wynosiły 6.0%, a najwyższe w 1984 i wynosiły 11.50% – i gospodarka jakoś nie upadła.
> jednocześnie redukuje bilans po ostatnim QE z 2021 roku
Według podlinkowanej strony, przed pandemią bilans nigdy nie przekraczał 5 bilionów, gdy pandemia się zaczęła mieliśmy nagły skok z 4 milionów na 7, więc co, teraz obniżając bilans wracamy do sytuacji sprzed pandemii?
> Robi tak, ponieważ inflacja dobijała już prawie do 10%
No ale według podlinkowanej strony, nie dobiła, i spadła do 6.4%. Kryzys zażegnany?
> a rynek pracy jest rozgrzany do czerwoności, więc chce schłodzić aktywność ekonomiczną.
Nie wiem co “rynek rozgrzany do czerwoności” może oznaczać, brzmi jak pusty slogan. Strona podlinkowana w tym zdaniu raczej pokazuje sytuację optymistyczną – bezrobocie co prawda lekko wzrosło w lutym, ale w styczniu było najniższe od 50 lat, więc nadal jest wyjątkowo niskie. A niskie bezrobocie jest chyba dobre?
> i nawet 30 letnie i nikomu do głowy nie przyszło, że zobaczy jeszcze kiedyś stopy % w USA w pobliżu 5% albo nie daj miły Panie powyżej tego. A tu taki zonk i Powell (szef rezerwy federalnej) zrobił psikusa.
No to byli głupi. Przed 2006 rokiem były tylko trzy spadki poniżej 5%, to że po kryzysie w 2008 roku stopy zostały na wiele lat zredukowane do minimum, nie znaczy że nigdy nie wrócą do “normalnych” wartości sprzed kryzysu.
> Większość dłużnych papierów wartościowych trzymanych przez banki straciła na rynkowej wartości około 20-25%.
Jakieś źródło do tego?
> Otóż 16 największy bank w USA i największy bank w Kalifornii właśnie upadł bo stał się niewypłacalny
Nie wiem, czy powinniśmy się przejmować tym, że bank dla bogaczy upadł. Szczególnie, że upadł nie dlatego, że miał problemy finansowe, bo chwalili się zyskami aż do samego końca, ale dlatego że masowo bogacze postanowili wypłacić swoje pieniądze z banku – a bank nie był na to przygotowany. Pytanie, ile banków jest gotowych na coś takiego, wydaje mi się, że banki działają w taki sposób, że w żadnym momencie nie są w stanie wypłacić wszystkich pieniędzy swoim klientom i przy tym nie upaść. Bo banki nie trzymają swoich pieniędzy w sejfie, a bycie zmuszonym do przedwczesnej wypłaty pieniędzy z inwestycji z reguły kończy się stratami.
W podlinkowanym źródle jest wyraźnie napisane, że według ekspertów upadek tego banku ma zupełnie inne przyczyny niż rzeczy które się działy podczas kryzysu z 2008 roku.
Warto też wspomnieć, że 16 największy bank oznacza relatywnie mały bank. 4 największy bank jest większy niż 5, 6 i 7 razem wzięte. SVB jest bankiem regionalnym, taki Bank of America jest 12-krotnie większy niż SVB był przed upadkiem.
> Co ciekawe prawie cała dolina krzemowa trzymała tam swoje środki finansowe w tym tysiące startapów. Z tego co się dowiedziałem duża liczba firm IT nie ma pieniędzy na wypłaty i szykuje się masa upadłości firm.
Źródła?
Z resztą, 90% startupów upada tak czy siak. To jest biznes z góry nastawiony na to, że prawdopodobnie się nie uda. Nawet jak upadnie 100% startupów to nikt, poza ludźmi pracującymi w startupach, tego nie odczuje.
> Jeżeli SVB będzie iskrą bądź tak zwanym czarnym łabędziem i zapoczątkuje efekt domina to krach i recesja z 2008 będzie niczym w porównaniu z tym co mamy zaraz za rogiem.
A jeśli leci na nas ogromny meteoryt to wymarcie dinozaurów będzie niczym w porównaniu do tego co się czai za rogiem. Pytanie tylko… czy leci w nas meteoryt? Bo jak patrzę co jest w tym poście napisane, i czytam opinie ekspertów na ten temat, to wynika na to że nie mamy powodów by sądzić, że jakikolwiek meteor się zbliża.
> W amerykańskim systemie finansowym nie padało od 3 lat i jest tak sucho, że iskra z niedopałka spowoduje największy pożar w historii.
Nie mam pojęcia co to miałoby oznaczać.
> Poniedziałek na giełdzie w USA będzie czerwony, jeżeli dodamy do tego spadek zaufania do banków i możliwy run po środki to nie będzie już się gdzie schować.
No, a jeśli dodamy do tego meteor…
Nigdzie w całym poście nie ma nawet cienia czegokolwiek co by mogło sugerować, że ludzie mają zamiar masowo rzucić się wypłacać swoje pieniądze z banków. Więc czemu mielibyśmy to dodawać? Już chętniej dodałbym meteor, bo nikt wtedy nie ma cienia wątpliwości, że to nie jest rzeczowa analiza.
Ekonomia przypomina mi astrologię. Żyjemy na umierającej planecie – dosłownie słyszymy o tym, że nasz klimat nie będzie nadawać się wkrótce do życia, a przeróżne konsekwencje “po drodze” sprowadzą nas do wojen o żywność i wodę. Mimo wszystko panikę podnosisz o to, że się nie zgadzają fikcyjne liczby w Excelach…
Nic nie będzie. Tak samo wszyscy mówili po pierwszych lock-downach.
>Co ciekawe prawie cała dolina krzemowa trzymała tam swoje środki finansowe w tym tysiące startapów. Z tego co się dowiedziałem duża liczba firm IT nie ma pieniędzy na wypłaty i szykuje się masa upadłości firm.
Jakieś źródło? Zgodnie z zalinkowanym artykułem:
>Na koniec grudnia SVB miał około 209 miliardów dolarów aktywów i 175,4 miliardów dolarów depozytów ogółem
Czyli mogą sobie pozwolić na 30 miliardów straty przy upłynnianiu aktywów, natomiast wygląda raczej jakby mieli możliwość spłacenia wszystkich klientów.