Piękna rocznica, nie zapomne jej nigdy

17 comments
  1. Super czas. Akurat urodził mi się synek i gdyby nie to i praca zdalna musiałbym siedzieć jak ten debil w biurze i przegapiłbym jak dorasta. A tak pracuję sobie z domu i mam z dzieckiem dobry kontakt. Dziękuję Pan koronawirus.

  2. Pierwsze tygodnie były tak surrealistyczne, puste ulice nawet w godzinach szczytu, kolejki poza sklepami, gdzie dystans między ludźmi to nie było 1,5m tylko 3m. Jak podjeżdżała karetka i wychodzili medycy w kombinezonach to we wszystkich oknach stali ludzie. Szczerze, to wspominam to z dużym sentymentem, pewnie dlatego, że nikomu w mojej rodzinie/wśród przyjaciół nic się nie stało i była to ciekawa odmiana od zwykłej zabieganej rzeczywistości. Tak jakby cały świat na jakiś czas postanowił cosplayować apokalipsę.

  3. Niezbyt popularna opinia, ale pandemię wspominam bardzo pozytywnie. Z jednej strony wiem jak wielu ludzi umarło / straciło rodzinę i bliskich, ale mi osobiście wiele dało. Miałem więcej czasu dla siebie, relacje z domownikami mam dobre, więc nie było problemów z przebywaniem w domu. Puste drogi i sklepy, generalnie dużo więcej spokoju, którego od dawna potrzebowałem

  4. Lockdown się skończył ale pandemia nie. Zresztą niedługo może się zacząć ponownie skoro nadeszła kolejna fala covida

  5. Paradoksalnie to ta pandemia miała pozytywny wpływ na moje życie zawodowe, gdyż firma wysłała nas na home office i stało się to normalną formą pracy.

    Nigdy jednak nie zapomnę jak w sobotę ok 7 rano zadzwoniła do mnie mama, bym się szybko ubierał bo po mnie podjedzie i skoczymy na zakupy bo
    “podobno ludzie wszystko wykupują”. I w sumie miała racje. Podjechaliśmy do Biedry a tam ludzie z dwoma-trzema wózkami latają. Coś niesamowitego.

  6. Byłam wtedy w licbazie, jak ogłosili te wieści, to ludzie w mojej szkole byli szczęśliwi jak nigdy wcześniej XD jak sama pandemia w całości była kijowym doświadczeniem, tak te pierwsze tygodnie były fajnym czasem żeby odpocząć od szkoły i wreszcie się wyspać

  7. Kurcze, pamiętam jak się cieszyłem z dwóch tygodni wolnego od szkoły… A potem miesiąca… I po dwóch miałem dość. A szczególnie znienawidziłem lockdown, gdy zakazali wychodzić nastolatkom poniżej 16. roku życia przed 16 z domu. I tym sposobem kończąc lekcje o 12:40, byłem i tak zmuszony siedzieć w domu, co było czystym idiotyzmem.

  8. Pamiętajcie że to się zaczęło od Chin a oni jak ruscy jak coś wymyśla niekoniecznie mają na to pomysł/ antidotum dlatego cały świat zwariował

Leave a Reply