Moje pierwsze pierogi 🥟

19 comments
  1. Śliczne są, przepiękny kolor po usmażeniu. Moi znajomi z zachodnich części Polski dziwią się na smażone pierogi 😀

  2. Jak dla mnie na świeżo wyłącznie delikatne, ugotowane pierogi oblane masłem z solą.
    Odgrzewane – powoli podsmażone na niezbyt ciemno, czasem z odrobiną kiełbasy w maleńką kostkę usmażoną przy okazji

  3. Nie lubię smażonych pierogów, jem je tylko jak mi zostały z obiadu i trzeba podgrzać, bo z mikrofalówki się robią suche i gumiate. Ale żeby smażyć świeżo ugotowane pierogi to dla mnie herezja jakaś, po co psuć ideał?

    (Że już nie wspomnę o knajpach – zawsze podejrzewam, że jak podają smażone to wcale nie świeżo gotowane, tylko pewnie im po innym kliencie zostały…)

Leave a Reply