SUVy to rak motoryzacji. Nie jest ani towarowy, ani osobowy, ma gówniane pole widzenia, konstrukcję w sam raz do rozkurwiania pieszych na mielonkę, oraz zajmuje tyle miejsca, że aż żal.
w ameryce wszystko jest do góry nogami
No cóż będę ‘tym’ gościem ale w stanach za galon benzyny płaci się jakieś 3,5$ więc przy obecnym kursie wychodzi 4zł/litr więc jak to jeszcze odniesiesz do ich zarobków to różnia robi się nie tak przerażająca.
Ale bedzie wydok jak RAM 1500 wpierdoli do yarisa.
​
Yaris: 0 RAM: 99999999999999999999999999999
Ja tam wolę tradycyjne kombiaki. Oszczędne i praktyczne, do tego gmc nic nie wejdzie z tyłu.
Obejrzyjcie sobie NotJustBikes i mnie nie tiltujcie już dzisiaj
A nasza “kochana UE” będzie wprowadzać 15 minutowe miasta, zakaz nowych aut spalinowych od 2035, a to kropla w morzu innych trucicieli świata
Nie znam się więc spytam – na ch** im wszystkim te pickupy? Wszyscy Amerykanie codziennie wożą pół tony nawozu czy innej zaprawy murarskiej?
Studiowałem przez pewien krótki czas w midweście, 20-letnie studenciaki jeździły giga pickupami nie wiem po co
jak ma się wielki bebzon to łatwiej się do takiego wysokiego samochodu wsiada i wygodniej jedzie… a amerykanie ze smukłości nie słyną
Mieszkam w USA, i mam Yariskę. I to w dodatku biegówkę.
Marzy mi się f250
Już abstrahując od amerykańskich pickupów czy light tracków to w mieście suvy działają mi na nerwy.
Jeżdżę kombi i jest super, ale teraz trwa bitwa na większy samochód.. okej ale jak wyjeżdżam z parkingu albo wyjeżdżam w prawo a obok SUV w lewo to uja widzę .
Na parkingu zajmują więcej miejsca, a że stają na chodniku to mniej przeszkadza mi Yaris niż skoda kodiaq.
Uderzenie suvem w pieszego to ryzyko śmierci 4* większe. Tak samo wypadek osobówka i SUV to ryzyko śmierci w osobówce większe.
Znajomy kupił nowego Mercedesa SUV, wielkie bydle ale w środku tak średnio miejsca. Pytam czemu takie auto. A on że bezpieczniej. To sobie ciągnik siodłowy kup jak się tak boisz.
Najlepsze są suvy elektryczne które ważą jak czołgi, generują większe koszty produkcyjne i są bez sensu.
Pojechałem ostatnio do Rzymu i zaskoczyło mnie jak dużo tam małych samochodów.
A patrząc na wartość naszej waluty i ich. To oni w ciągu miesiaca mniej wydadzą na paliwo nawet przy takim spalaniu :>
Już kiedyś tutaj pisałem o osobistych odczuciach – po studiach jeździłem 15 letnim puntem na stalowych felgach. Wjechałem nim wszędzie, dziury nie dziury, w razie czego części i tak jak za darmo, karoseria i tak zniszczona to luz.
Teraz od pewnego czasu jeżdżę samochodem z czymś, co można nazwać sportowym zawieszeniem. Niski. Profil opony tak samo. Na odcinku którym jeżdżę najczęściej, tj. jakieś 30 km od roku mam 3 remonty. Większość rozgrzebane, ściągnięty asfalt, nie robione nic przez kolejne miesiące. Dodatkowo stan pozostałych dróg na teren śląskich w opłakanym stanie, nie licząc głównych. Jeździ się fajnie po równym, ale bije strasznie na dziurach. Do tego co chwilę przejeżdżam przez drogi właśnie remontowane, pył, syf, błoto, kamienne odpryski, świeży asfalt itp. No i na podstawie tych doświadczeń już wiem, że następny to będzie SUV/miejski SUV/ewentualnie crossover itp, z grubą opona, używany. Po prostu wygoda jazdy okazuje się jest bardzo istotna, a i płaczu po każdym kolejnym odprysku nie bedzie. To jest mój osobisty powód
Niebieski Yaris 2010 mocarna baza. Sam takiego miałem, polecam.
Bardzo niewielka róznica w spalaniu. Spodziewałbym się wiekszej
Mam starego wielkiego amerykańca ale za nic nie potrafię zrozumieć, po co ktoś kupuje takiego pickupa. Poza, oczywiście, ‘bo mi się podoba i chcę’.
Aż mam ochotę zrobić ankietę czy większą spinę na r/Polska powodują SUV’y czy ten typek co to go ze studiów ostatnio chcieli wypisać za pomocą petycji.
Moje auto 3.6 benz pali 12 l/100 km
Auto mojej żony 1.2 benz pali 9 l/100 km
23 comments
Taki europejski że aż japoński.
Może następnym razem porównamy autobus z taczką?
Jak to ma się do Polski?
SUVy to rak motoryzacji. Nie jest ani towarowy, ani osobowy, ma gówniane pole widzenia, konstrukcję w sam raz do rozkurwiania pieszych na mielonkę, oraz zajmuje tyle miejsca, że aż żal.
w ameryce wszystko jest do góry nogami
No cóż będę ‘tym’ gościem ale w stanach za galon benzyny płaci się jakieś 3,5$ więc przy obecnym kursie wychodzi 4zł/litr więc jak to jeszcze odniesiesz do ich zarobków to różnia robi się nie tak przerażająca.
Ale bedzie wydok jak RAM 1500 wpierdoli do yarisa.
​
Yaris: 0 RAM: 99999999999999999999999999999
Ja tam wolę tradycyjne kombiaki. Oszczędne i praktyczne, do tego gmc nic nie wejdzie z tyłu.
Obejrzyjcie sobie NotJustBikes i mnie nie tiltujcie już dzisiaj
A nasza “kochana UE” będzie wprowadzać 15 minutowe miasta, zakaz nowych aut spalinowych od 2035, a to kropla w morzu innych trucicieli świata
Nie znam się więc spytam – na ch** im wszystkim te pickupy? Wszyscy Amerykanie codziennie wożą pół tony nawozu czy innej zaprawy murarskiej?
Studiowałem przez pewien krótki czas w midweście, 20-letnie studenciaki jeździły giga pickupami nie wiem po co
jak ma się wielki bebzon to łatwiej się do takiego wysokiego samochodu wsiada i wygodniej jedzie… a amerykanie ze smukłości nie słyną
Mieszkam w USA, i mam Yariskę. I to w dodatku biegówkę.
Marzy mi się f250
Już abstrahując od amerykańskich pickupów czy light tracków to w mieście suvy działają mi na nerwy.
Jeżdżę kombi i jest super, ale teraz trwa bitwa na większy samochód.. okej ale jak wyjeżdżam z parkingu albo wyjeżdżam w prawo a obok SUV w lewo to uja widzę .
Na parkingu zajmują więcej miejsca, a że stają na chodniku to mniej przeszkadza mi Yaris niż skoda kodiaq.
Uderzenie suvem w pieszego to ryzyko śmierci 4* większe. Tak samo wypadek osobówka i SUV to ryzyko śmierci w osobówce większe.
Znajomy kupił nowego Mercedesa SUV, wielkie bydle ale w środku tak średnio miejsca. Pytam czemu takie auto. A on że bezpieczniej. To sobie ciągnik siodłowy kup jak się tak boisz.
Najlepsze są suvy elektryczne które ważą jak czołgi, generują większe koszty produkcyjne i są bez sensu.
Pojechałem ostatnio do Rzymu i zaskoczyło mnie jak dużo tam małych samochodów.
A patrząc na wartość naszej waluty i ich. To oni w ciągu miesiaca mniej wydadzą na paliwo nawet przy takim spalaniu :>
Już kiedyś tutaj pisałem o osobistych odczuciach – po studiach jeździłem 15 letnim puntem na stalowych felgach. Wjechałem nim wszędzie, dziury nie dziury, w razie czego części i tak jak za darmo, karoseria i tak zniszczona to luz.
Teraz od pewnego czasu jeżdżę samochodem z czymś, co można nazwać sportowym zawieszeniem. Niski. Profil opony tak samo. Na odcinku którym jeżdżę najczęściej, tj. jakieś 30 km od roku mam 3 remonty. Większość rozgrzebane, ściągnięty asfalt, nie robione nic przez kolejne miesiące. Dodatkowo stan pozostałych dróg na teren śląskich w opłakanym stanie, nie licząc głównych. Jeździ się fajnie po równym, ale bije strasznie na dziurach. Do tego co chwilę przejeżdżam przez drogi właśnie remontowane, pył, syf, błoto, kamienne odpryski, świeży asfalt itp. No i na podstawie tych doświadczeń już wiem, że następny to będzie SUV/miejski SUV/ewentualnie crossover itp, z grubą opona, używany. Po prostu wygoda jazdy okazuje się jest bardzo istotna, a i płaczu po każdym kolejnym odprysku nie bedzie. To jest mój osobisty powód
Niebieski Yaris 2010 mocarna baza. Sam takiego miałem, polecam.
Bardzo niewielka róznica w spalaniu. Spodziewałbym się wiekszej
Mam starego wielkiego amerykańca ale za nic nie potrafię zrozumieć, po co ktoś kupuje takiego pickupa. Poza, oczywiście, ‘bo mi się podoba i chcę’.
Aż mam ochotę zrobić ankietę czy większą spinę na r/Polska powodują SUV’y czy ten typek co to go ze studiów ostatnio chcieli wypisać za pomocą petycji.
Moje auto 3.6 benz pali 12 l/100 km
Auto mojej żony 1.2 benz pali 9 l/100 km
U mnie 294 KM
Żona ma 110 KM
Dziękuję za oklasky