Dzień dobry!
Ostatnio stworzyłem materiał na temat wolności słowa i jej granic, którym chciałbym się tu podzielić. Stworzyłem po części dzięki Waszym wypowiedziom na pytanie, które tutaj kiedyś zadałem.
[https://youtu.be/zA1xOyGEYSA](https://youtu.be/zA1xOyGEYSA?fbclid=IwAR2cmuYm0d2anIA-Pv-qTP6BJ6Jg95r_pkFhZDRTfx2s5bNara4p9SRwkMs)

Żeby nie było jednak tak goło, szczególnie dla osób, które nie lubią YT, to krótkie podsumowanie moich przemyśleń:
Granica wolności słowa jest potrzeba, gdyż współczesna „Wojna Hybrydowa” opiera się w dużym stopniu o walkę informacyjną, jednak nie da się takiej granicy wyznaczyć, by jednocześnie chroniła państwo oraz nie zmieniała ustroju na totalitarny. W związku z tym wyrażam swoją idealistyczną ideę, że wolność słowa to powinność, gdyż tak długo jak dialog utrzyma się w społeczeństwie, tak długo będzie możliwe stawianie oporu wszelkim wpływom wrogim, kultom czy teoriom spiskowym.
A wy co myślicie?

2 comments
  1. Jest powód dla którego wprowadzono powszechne szkolnictwo. Dezinformacja i wywolanie paniki, buntu to nie jest nowa technika wojenna. Wojna hybrydowa była znana od zamierzchłych czasów.

Leave a Reply