17-latek podczas wagarów w pierwszy dzień wiosny znalazł portfel, w którym było 1800 zł, karta płatnicza oraz karta dużej rodziny. Młody człowiek zaniósł portfel na komisariat. Właścicielka portfela odebrała go i przekazała znalazcy więcej niż 10% znaleźnego. Policja poinformowała szkołę, która pochwaliła swojego ucznia za uczciwość, ale miała “mały dysonans” z powodu wagarów.
Chyba Ci z policji to nawet w szkole nie byli, wbrew obowiązkowi szkolnemu, skoro dziwi ich uczeń na wagarach w święto wagarowicza
Ale wstrętny clickbait.
Ja po przeczytaniu tylko nagłówka się tak pięknie zesrałem w komentarzu na 4 akapity, a potem postanowiłem przeczytać tekst. I się okazało, że muszę go skasować.
Ale mnie irytuje – uwaga odbiegam – “obowiązek szkolny” pilnowany przez policję/straż miejską/anything. To jest rola rodzica a nie służb. Szkoła nie dostaje informacji od rodzica o nieobecności dziecka – zgłasza nieobecność rodzicowi.
W podobnym tonie; coraz większe zaostrzenie kontroli na wejściu do szkoły. Może jestem stary, ale nikt nikomu nie robił przesłuchania jak ja byłem w szkole; a teraz chciałem odwiedzić stare LO to wielka łaska że otworzy drzwi z klucza. Tu dosłownie argument “tyle lat było okay więc co uzasadnia tą zmianę”?
4 comments
17-latek podczas wagarów w pierwszy dzień wiosny znalazł portfel, w którym było 1800 zł, karta płatnicza oraz karta dużej rodziny. Młody człowiek zaniósł portfel na komisariat. Właścicielka portfela odebrała go i przekazała znalazcy więcej niż 10% znaleźnego. Policja poinformowała szkołę, która pochwaliła swojego ucznia za uczciwość, ale miała “mały dysonans” z powodu wagarów.
Chyba Ci z policji to nawet w szkole nie byli, wbrew obowiązkowi szkolnemu, skoro dziwi ich uczeń na wagarach w święto wagarowicza
Ale wstrętny clickbait.
Ja po przeczytaniu tylko nagłówka się tak pięknie zesrałem w komentarzu na 4 akapity, a potem postanowiłem przeczytać tekst. I się okazało, że muszę go skasować.
Ale mnie irytuje – uwaga odbiegam – “obowiązek szkolny” pilnowany przez policję/straż miejską/anything. To jest rola rodzica a nie służb. Szkoła nie dostaje informacji od rodzica o nieobecności dziecka – zgłasza nieobecność rodzicowi.
W podobnym tonie; coraz większe zaostrzenie kontroli na wejściu do szkoły. Może jestem stary, ale nikt nikomu nie robił przesłuchania jak ja byłem w szkole; a teraz chciałem odwiedzić stare LO to wielka łaska że otworzy drzwi z klucza. Tu dosłownie argument “tyle lat było okay więc co uzasadnia tą zmianę”?