Global Happines Index – co tak u nas wesoło?

36 comments
  1. Mieliśmy rekordową ilość nadmiarowych zgonów wśród schorowanych osób, więc liczba nieszczęśliwych znacznie się zmniejszyła.

  2. To chyba jest skala wykładnicza, byłem w kraju +0.8 od nas i ludzie wydają się 2-3x szczęśliwsi niż u nas

  3. Bo w skali świata nie jest u nas źle. Problem jest taki, że porównujemy się z Europą zachodnią. I tu już wypadamy gorzej. Niestety takie porównania nie wpływają dobrze na nasze samopoczucie.

  4. Ja tam czuje się dobrze 😀 Polska jak zwykle smiles in Polish. Nie można być szczęśliwym lol. Wiecie co? Walić to xD jest wiosna, ciepło się zrobiło, serce szybciej bije, można narzekać na wszystko. Ale można też wyjść na spacer, wąchać kwitnące kwiaty, poczuć ciepły deszcz na skórze. I tak zwyczajnie ciszyć się tym, że tu jest spokój.

  5. Wygląda jak większość infografik, taki układ kolorów pewnie wyjdzie przy wielu statystykach.

  6. Bo ten wskaźnik jest dość kontrowersyjny. Oprócz subiektywnych opinii obywateli, uwzględnia miary w stylu PKB per capita, średnia długość życia, nierówności społeczne itd.. Nie dziwne więc, że Skandynawia odnotowuje bardzo wysokie wyniki, mimo jednoczesnej obecności wysokiego spożycia antydepresantów. [Na ten paradoks zwrócił uwagę niedawno jeden ze znanych ekonomistów](https://twitter.com/BrankoMilan/status/1638061531660156930?t=L2IUw6kb2EMWkzVLUW174Q&s=19).

    To co moim zdaniem naprawdę pokazuje, to uśrednione możliwości zaspokajania potrzeb przez obywateli danego kraju.

  7. Pewnie dlatego, że Polacy dużo narzekają na to i owo, ale jak ktoś ich spyta konkretnie, to stwierdzają, że w sumie nie jest tak źle.

  8. Czy jest coś w czym Skandynawia leży w porównaniu do reszty świata, albo przynajmniej Europy i źle się to na nich odbija?

  9. Pewnie dostanę z downvotowany ale muszę. Kurna jak mnie wkurzają tego typu posty. Masz wodę w kranie? Prąd w gniazdku? Żarcie w lodowce? Nie napierdziela ci za ścina żadna ekstermistyczna bojówka z kalachow? Nie walą codziennie huragany czy suszę? Nie pracujesz po 16 godzin na dobę za 5 dolarów? Do najbliższego lekarza masz 20minut samochodem a nie 5 dni na osiołku? Nikt nie chce zabić dziewczyny za pokazanie włosów? To się nie dziwcie potem że Polska nie jest złym krajem do życia

  10. A co, mamy siąść i płakać? Oceniając w skali świata to żyjemy w bardzo bezpiecznym kraju, we względnie stabilnym ekonomicznie regionie, z otwartymi drzwiami na Europę. Żadnych trzęsień ziemi tudzież innych katastrof naturalnych, niebezpiecznych zwierząt jak na lekarstwo, klimat umiarkowany – ani za ciepło ani za zimno. Zdecydowanie mogło być gorzej. Tak, rząd jest jaki jest, tak wojna i covid dały gospodarce po pośladach, ale nadal w skali świata jesteśmy w czołówce krajów jeśli chodzi o jakość życia. W porównaniu z najbogatszymi krajami świata oczywiście wypadamy tak se, ale to nie oznacza, że u nas jest źle. Każdy wpadnie w kompleksy jak będzie się porównywał z najlepszym tego świata, nie tędy droga.

  11. Taka moja obserwacja.
    Tęsknimy za słońcem, a im więcej tego słońca, im bliżej równika, tym ludzie bardziej nieszczęśliwi. Oczywiście bardzo grubo uogólniam, są wyjątki jak np. Australia. Ale w Europie, Ameryce, Afryce generalnie się to sprawdza.
    No a Rosja – to oczywiście temat na inny elaborat.

  12. bo skala marności w tym kraju w różnych dziedzinach życia doszła do takiego momentu, że conajmniej 3 na 5 osób zamienia się z Jokera z filmu Joker śmiejąc się z opłakanej sytuacji.

    Źródło: ja tak robie

Leave a Reply