“Czekam na moment, kiedy Kościół uroczyście oglosi, ze kobieta jest czlowiekiem. Poki co sie nie doczekałem”

6 comments
  1. Hipokryzja kościoła była moim pierwszym krokiem do ateizmu. Co prawda rozbiło się o pierdolenie o życiu w ubóstwie jednocześnie wyciągając tace na jebitny złoty krzyż nad ołtarz, ale nadal.

  2. Księdza poznałam w 2019 roku w trakcie wypełniania przykrego obowiązku kursu przedmałżeńskiego. I już wtedy mówił o sobie, że go nazywają lewakiem na usługach gazety wyborczej. Nic się nie zmieniło i nadal dla mnie jest jednym z niewielu ciekawych głosów kościoła.
    Kurs przedmałżeński w kosciele dominikanów we Wrocławiu, jeśli by ktoś był zainteresowany. Ksiądz prowadził tylko część kursu, niestety, ale uczynił całość bardziej znośną.

  3. Generalnie, jakby patrzeć na to jak się zachowywał Jezus to tak naprawdę Kościół powinien być mocno lewicowy. Najsmutniejsze jest to, że tylu niby Katolików tym kraju i tak naprawdę w nosie mają przekaz i Kościół traktują jak jakiś obiad z nielubianą rodziną, no odbębnią, w sumie mają to w nosie, ale będą bronić, no bo to jednak “nasi”.

    Ci co dzisiaj kpią tak z “lewaków” zazwyczaj sami mają nikłą empatię i zrozumienie tego na czym opiera się ta ich religia. I nie, nie polega to na tym, że pójdziecie czasem do Kościoła i odbębnicie 3 zdrowaśki jako rozgrzeszenie.

    Jezus był synem uchodźcy, czempionem biednych i nawoływał swoich apostołów, by nie rzucali pierwsi kamieniem. Pomagał biednym, leczył chorych, odziewał nagich, karmił głodnych, pomagał słabszym, dbał o dzieci, rozdawał majątek i nie rozróżniał ludzi na swoich oraz imigrantów.

    Z tego powodu obecny Kościół czeka upadek, bo reprezentuje on tylko zepsucie. Nie ma nic szlachetnego w kryciu pedofilii. Nie ma nic szlachetnego w wyparciu, że MY, Katolicy, moglibyśmy zrobić coś złego, a szczególnie papież. Tylko kim był ten papież? Czyżby nie też zwykłym grzesznikiem jak wszyscy? Dlaczego, więc wynosi się go na ołtarze?

    Dlaczego pośród Katolików oczy nie widzą, uszy nie słyszą, a usta milczą? Czy Jezus twierdził, że mamy ignorować cierpienie? Ukrywać nasze grzechy? Rzucać kamieniami, bo to sobie tylko z tym wszystkim żartował?

    No bądźmy szczerzy i przyznajmy wszyscy, gdzie ten Kościół się obecnie znajduje i co reprezentuje. Prawdziwy Katolik powinien na samą myśl czuć obrzydzenie tą sektą, a już “nie daj Boże” jeszcze tego bronić i popierać, wbrew wszystkim naukom. No, ale to ciężko przyznać, że problem istnieje, bo to po polsku, problem zignorować lub powiedzieć, że rozwiązany, a próbuje się go tylko nieskutecznie zamieść na inną parafię.

Leave a Reply