Nie wiem jak to jest, ale gdy bylem w zeszlym roku w Lizbonie, to czułem wśród miejscowych niesamowity spokój, relaks, generalnie chill.
Mówię o zachowaniu lokalsów, bardzo rzuciło mi się to w oczy. Natomiast gdy jestem w jakimkolwiek polskim mieście, a w szczególności Warszawie, widzę pośpiech, obłęd w oczach i często zwykłe chamstwo i nieuprzejmość.
Czy to kwestia pogody, trudnej przeszłości czy bycia na dorobku a przez to gigantycznej presji na zapieprz? Nie wiem, ale mamy problem.
3 comments
> Polska znajduje się w czołówce państw o najwyższym wskaźniku liczby samobójstw.
Według wikipedii jesteśmy na 83 miejscu i poniżej średniej europejskiej.
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_suicide_rate
trzeba zwiększyć ilość ofiar wypadków, proste /s
Nie wiem jak to jest, ale gdy bylem w zeszlym roku w Lizbonie, to czułem wśród miejscowych niesamowity spokój, relaks, generalnie chill.
Mówię o zachowaniu lokalsów, bardzo rzuciło mi się to w oczy. Natomiast gdy jestem w jakimkolwiek polskim mieście, a w szczególności Warszawie, widzę pośpiech, obłęd w oczach i często zwykłe chamstwo i nieuprzejmość.
Czy to kwestia pogody, trudnej przeszłości czy bycia na dorobku a przez to gigantycznej presji na zapieprz? Nie wiem, ale mamy problem.