zastawiałem się ostatnio o co chodzi że często pisano kiedyś y z belką (dla przykładu znak nigdy więcej wojny (Westerplatte)) wie ktoś?

4 comments
  1. Taka moda.

    Kiedyś sporo znaków, logo, haseł itp powstawało ręcznie. I praktycznie krój liter powstawał w locie (nie to co dzisiaj, że masz pierdyliard fontów, z których możesz sobie wybrać krój, który pasuje) lata 40, 50 i 60 to ten okres, gdzie już wszędzie jest dostępny druk z ustandaryzowanymi (i uproszczonymi) krojami liter, a jednocześnie sporo bardziej graficznych napisów powstawało ręcznie. Taka pozostałośc po ozdobnej kaligrafii jako sztuce. Ta pozioma kreska wyrównuje też światło między literami. Dzisiaj ten problem możesz rozwiazać kerningiem, ale jak masz 6 metrów do zapisania i nie możesz sobie zmiejszyć napisu jak zobaczysz, że się nie zmiescił (albo zajął za mało miejsca), to liczysz ilośc liter i spacji dzielisz miejsce na tę liczbe i starasz się aby każda litera miał tę sama szerokość. niestetey optycznie niektóre litery zajmuja mniej miejsca niż inne i pomimo tego, że każda ma te samą szerość i odstępy, napis wyglada nierówno. W tym konkretnym przypadku litery są tak zgeometryzowane, że Y mogłoby by byc odczytane jako V. Kreska pomaga to rozróżnić. Bardziej dziwi mnie, że litery D i O sa własciwie identyczne.

Leave a Reply