Tak czytam i czytam i się zastanawiam, czy sam ADHD nie mam… Nie wiem, co o tym myśleć.
Ile czasu może trwać hiperfokus na jeden, konkretny temat? Mówimy tu o godzinach czy możliwe jest utrzymanie go do przez dłuższy okres?
Kurcze, może jednak warto iść na konsultacje? Pasuje do mnie “hiperfokus” i paradoksalnie problemy z koncentracją oraz niekonsekwencja.
Bardzo często jak programuję, gram, czytam książki, oglądam serial czy nawet jak zmywam naczynia to dopóki żona mnie nie szturchnie to potrafię w ogóle nie wyłapać, że coś do mnie mówi.
Z drugiej strony jak są jakieś meetingi czy szkolenia bardzo łatwo potrafię odpłynąć myślami. Nawet jeśli temat uważam za ciekawy. Podobnie było w szkole. Często siadałem przy oknie i zagłębiałem się w swoich myślach.
Co do niekonsekwencji to czasami mam wrażenie, że w pracy zrobiłem szybko kawał dobrej roboty a czasami mam wrażenie, że coś błahego robiłem strasznie długo i odwaliłem fuszerkę.
Ja się ostatnio coraz częściej zastanawiam, czy po prostu internet i social media tak zaorały mi attention span czy może jednak faktycznie mam ADHD. Bo z jednej strony mam coraz trudniejsze problemy z koncentracją i dużo symptomów zaczyna do mnie pasować, ale jak o tym rozmawiam ze znajomymi, to praktycznie każdy czegoś takiego doświadczył. Nie miałem też zbytnio takich problemów jako dziecko, nasiliło mi się dopiero podczas edpidemi, czyli we wczesnej dorosłości. I teraz nie mam pojęcia, czy to dlatego że to był okres, kiedy przez całe dnie siedziałem przed komputerem/smartfonem, czy to dlatego że w takim okresie może nasilić się ADHD.
Chyba muszę w końcu pójść pogadać z jakimś specjalistą na ten temat.
Fajny post, jako osoba niedawno zdiagnozowana cieszę się, że coraz więcej się mówi o ADHD. Jedna uwaga, problem nie jest zakorzeniony w chemii mózgu, zaburzenia chemiczne są tylko jednym z objawów. Źródło leży w nieprawidłowo funkcjonujących elementach centralnego układu nerwowego. Podobno jakieś badania pokazały, że mózg osoby z ADHD nawet inaczej przesyła niektóre sygnały. Stwierdzono też obniżony metabolizm glukozy.
Największa bolączka ADHD jest bardzo słaba diagnostyka i narzędzia do niej, która w sumie nie jest jednoznaczna. Wymienione objawy często każda osob sobie luźno może przypisać. Łatwo można popaść w samodiagnoze, bo prawie wszystkie objawy wymienione każda osoba w pewnym stopniu odczuwa, ale to nie ma nic wspólnego z ADHD. Nawet jeśli ma się diagnoznę od psychologa czy psychiatry to i tak nie jest pewne, że jest to prawidłowa diagnoza, bo diagnozowenie tego jest po prostu słabe i polega na subiektywnym odczuciu pacjenta z ankiety.
W dzisiejszych czasach od kiedy diagnozowanie stało się bardzo rozpowszechnione jest epidemia tzw. nad-diagnostyki i często lekarstwa na ADHD cięzko znaleźć, bo każdy pierwszy lepszy student, czy ktokolwiek może pościemniać w ankiecie jakich on to nie ma objawów lub popaść w tzw. efekt potwierdzenia, gdzie wybiórczo skupia się na rzeczach, które pasują mu do diagnozy ignorując wiele innych czynników. W krajach zachodnich jest to plagą nad którymi pisze się prace naukowe i robi badania jak przeciwko temu działać. Cierpią na tym ludzie, którzy rzeczywiście mają tę dolegliwość, bo czasami nawet brak leków i powiększa to stygma szkodzi ludziom z rzeczywistym ADHD.
Koncerny farmaceutyczne zabariają na tym krocie więc słaba diagnostyka im nie przeszkadza.
Dzięki wielkie OP za ten post <3
*”Leki na ADHD dla wszystkich!” No dobrze, a teraz troszkę dla doktora.*
Że istnieje????
Kto też zauważył wiszące litery zamiast czytać całe?
No nie wiem, tyle się mówi o tym ADHD że jest to teraz jedna z najbardziej overdiagnosed chorób, zwlaszcza ADHD dorosłych. Wiekszosc ludzi którzy widzą w sobie jakiejś objawy to tego ADHD nie ma, a nie trudno jest skłamać w ankiecie żeby efekt dostosować do oczekiwanego efektu.
12 comments
👍 cenne.
Tak czytam i czytam i się zastanawiam, czy sam ADHD nie mam… Nie wiem, co o tym myśleć.
Ile czasu może trwać hiperfokus na jeden, konkretny temat? Mówimy tu o godzinach czy możliwe jest utrzymanie go do przez dłuższy okres?
Kurcze, może jednak warto iść na konsultacje? Pasuje do mnie “hiperfokus” i paradoksalnie problemy z koncentracją oraz niekonsekwencja.
Bardzo często jak programuję, gram, czytam książki, oglądam serial czy nawet jak zmywam naczynia to dopóki żona mnie nie szturchnie to potrafię w ogóle nie wyłapać, że coś do mnie mówi.
Z drugiej strony jak są jakieś meetingi czy szkolenia bardzo łatwo potrafię odpłynąć myślami. Nawet jeśli temat uważam za ciekawy. Podobnie było w szkole. Często siadałem przy oknie i zagłębiałem się w swoich myślach.
Co do niekonsekwencji to czasami mam wrażenie, że w pracy zrobiłem szybko kawał dobrej roboty a czasami mam wrażenie, że coś błahego robiłem strasznie długo i odwaliłem fuszerkę.
Ja się ostatnio coraz częściej zastanawiam, czy po prostu internet i social media tak zaorały mi attention span czy może jednak faktycznie mam ADHD. Bo z jednej strony mam coraz trudniejsze problemy z koncentracją i dużo symptomów zaczyna do mnie pasować, ale jak o tym rozmawiam ze znajomymi, to praktycznie każdy czegoś takiego doświadczył. Nie miałem też zbytnio takich problemów jako dziecko, nasiliło mi się dopiero podczas edpidemi, czyli we wczesnej dorosłości. I teraz nie mam pojęcia, czy to dlatego że to był okres, kiedy przez całe dnie siedziałem przed komputerem/smartfonem, czy to dlatego że w takim okresie może nasilić się ADHD.
Chyba muszę w końcu pójść pogadać z jakimś specjalistą na ten temat.
Fajny post, jako osoba niedawno zdiagnozowana cieszę się, że coraz więcej się mówi o ADHD. Jedna uwaga, problem nie jest zakorzeniony w chemii mózgu, zaburzenia chemiczne są tylko jednym z objawów. Źródło leży w nieprawidłowo funkcjonujących elementach centralnego układu nerwowego. Podobno jakieś badania pokazały, że mózg osoby z ADHD nawet inaczej przesyła niektóre sygnały. Stwierdzono też obniżony metabolizm glukozy.
Największa bolączka ADHD jest bardzo słaba diagnostyka i narzędzia do niej, która w sumie nie jest jednoznaczna. Wymienione objawy często każda osob sobie luźno może przypisać. Łatwo można popaść w samodiagnoze, bo prawie wszystkie objawy wymienione każda osoba w pewnym stopniu odczuwa, ale to nie ma nic wspólnego z ADHD. Nawet jeśli ma się diagnoznę od psychologa czy psychiatry to i tak nie jest pewne, że jest to prawidłowa diagnoza, bo diagnozowenie tego jest po prostu słabe i polega na subiektywnym odczuciu pacjenta z ankiety.
W dzisiejszych czasach od kiedy diagnozowanie stało się bardzo rozpowszechnione jest epidemia tzw. nad-diagnostyki i często lekarstwa na ADHD cięzko znaleźć, bo każdy pierwszy lepszy student, czy ktokolwiek może pościemniać w ankiecie jakich on to nie ma objawów lub popaść w tzw. efekt potwierdzenia, gdzie wybiórczo skupia się na rzeczach, które pasują mu do diagnozy ignorując wiele innych czynników. W krajach zachodnich jest to plagą nad którymi pisze się prace naukowe i robi badania jak przeciwko temu działać. Cierpią na tym ludzie, którzy rzeczywiście mają tę dolegliwość, bo czasami nawet brak leków i powiększa to stygma szkodzi ludziom z rzeczywistym ADHD.
Koncerny farmaceutyczne zabariają na tym krocie więc słaba diagnostyka im nie przeszkadza.
Dzięki wielkie OP za ten post <3
*”Leki na ADHD dla wszystkich!” No dobrze, a teraz troszkę dla doktora.*
Że istnieje????
Kto też zauważył wiszące litery zamiast czytać całe?
No nie wiem, tyle się mówi o tym ADHD że jest to teraz jedna z najbardziej overdiagnosed chorób, zwlaszcza ADHD dorosłych. Wiekszosc ludzi którzy widzą w sobie jakiejś objawy to tego ADHD nie ma, a nie trudno jest skłamać w ankiecie żeby efekt dostosować do oczekiwanego efektu.