Ciekawe o ile u nas spadną?

9 comments
  1. “Kontrakt krótkoterminowy” to aktywo spekulacyjne, a nie coś co ma przełożenie na cenę dla konsumenta, change my mind. Chciałbyś żeby twój dostawca jakichkolwiek mediów nie miał długoterminowych umów na paliwo/materiały?

    Tak się kończą krótkoterminowe ceny dla użytkownika końcowego – w Stanach można sobie kupić prąd do domu według cen na rynku chwilowym więc jak w Texasie siadł system i prądu brakło to ludzie dostawali rachunki 70 razy większe niż normalnie za prąd którego nie było:

    https://www.nytimes.com/2021/02/20/us/texas-storm-electric-bills.html

    https://www.cbsnews.com/news/texas-power-outage-griddy-lawsuit-electricity-bills-2021-03-26/

  2. To ceny rynkowe, ceny dla konsumentow nie spadly (z wyjatkiem kontraktow oferujacych zmienny cennik opierajacy sie wlasnie na ta cene rynkowa).

    Dostawcy gazu tlumacza sie, ze zakupili dla zwoich klientow dostawy gazu x miesiecy temu i taka cene serwuja konsumentom. Nie jest to _calkowicie_ wyssane z palca, bo owszem, tak sie handluje gazem, jednak oczywiscie sa pewne watpliwosci rowniez ze stony rzadu, czy obecne ceny nie sa sa zawyzone w stosunku do cen zakupu. Konsensusu miedzy rzadem a dostawcami nie bylo, ale rzad zgadzil sie na “sufity cenowe” dla Holendrow (maly druczek applies).

  3. 40 euro to mniej więcej tyle ile wynosi cena od PGNiG dla odbiorców indywidualnych, więc oni na razie na obniżki nie mają co liczyć. Nadal państwo dopłaca.

    Taryfa dla biznesu jest sporo wyższa więc ewentualnie tutaj mogą pojawić się korekty.

Leave a Reply