– Szefie! Brakuje mi pomysłów. Jak nazwać to danie? – Nie wiem. Wpisz cokolwiek…

5 comments
  1. Wisienka na torcie to ten dopisek ‘NEW” po angielsku kiedy całe menu jest po polsku

  2. I od razu wiesz, że knajpa serwuje zeuropeizowane wariacje azjatyckich potraw, w sumie jak 90% polskich „Chińczyków”.

    Zawsze mnie zastanawia czemu Azjaci z osiedlowych knajpek nie gotują jak w domu, tylko dorzucają do bezsmacznego sosu kilka orzeszków i nazywają to gong bao. Nie sądzę, że to wynika z oszczędności

  3. Ja mam bekę zawsze z tych dań z azji południowo-wschodniej gdzie w teorii dla nas są ostre a dla nich są turbo łagodne i sami by czegoś takiego nie zjedli. Przypomina mi się wypowiedź Gigguka “W Tajlandii jak powiesz że ma być łagodne to zamiast 12 papryczek chili dadzą 11”

Leave a Reply