Wisienka na torcie to ten dopisek ‘NEW” po angielsku kiedy całe menu jest po polsku
Bo to wiesz, ma być takie menu z jajem hehe, no wiesz
I od razu wiesz, że knajpa serwuje zeuropeizowane wariacje azjatyckich potraw, w sumie jak 90% polskich „Chińczyków”.
Zawsze mnie zastanawia czemu Azjaci z osiedlowych knajpek nie gotują jak w domu, tylko dorzucają do bezsmacznego sosu kilka orzeszków i nazywają to gong bao. Nie sądzę, że to wynika z oszczędności
Ja mam bekę zawsze z tych dań z azji południowo-wschodniej gdzie w teorii dla nas są ostre a dla nich są turbo łagodne i sami by czegoś takiego nie zjedli. Przypomina mi się wypowiedź Gigguka “W Tajlandii jak powiesz że ma być łagodne to zamiast 12 papryczek chili dadzą 11”
Dlaczzego tam jest po Tajlandzku? Nie powinno być po Tajsku?
5 comments
Wisienka na torcie to ten dopisek ‘NEW” po angielsku kiedy całe menu jest po polsku
Bo to wiesz, ma być takie menu z jajem hehe, no wiesz
I od razu wiesz, że knajpa serwuje zeuropeizowane wariacje azjatyckich potraw, w sumie jak 90% polskich „Chińczyków”.
Zawsze mnie zastanawia czemu Azjaci z osiedlowych knajpek nie gotują jak w domu, tylko dorzucają do bezsmacznego sosu kilka orzeszków i nazywają to gong bao. Nie sądzę, że to wynika z oszczędności
Ja mam bekę zawsze z tych dań z azji południowo-wschodniej gdzie w teorii dla nas są ostre a dla nich są turbo łagodne i sami by czegoś takiego nie zjedli. Przypomina mi się wypowiedź Gigguka “W Tajlandii jak powiesz że ma być łagodne to zamiast 12 papryczek chili dadzą 11”
Dlaczzego tam jest po Tajlandzku? Nie powinno być po Tajsku?