Handel pod Halą Mirowską, lata 80.

12 comments
  1. Wiele ludzi pisze, że fuj, takie wywalone mięso, ale przynajmniej świeże. W ,,Misiu” Barei nawet pokazano, jak sprzątaczka podnosi bodajże schab szmatą, którą przed chwilą myła podłogę sklepu

  2. Moja babcia całe życie zapierniczała z Ksawerowa pod Halę Mirowską. Tylko tam świeżyznę kupowała. No ale przywilej darmowego zbiorkomu to ułatwia.

  3. Ja pamiętam z dzieciństwa (połowa lat 90-tych), u mnie na targu mięso wystawione na stołach, nad którym latały chmary much.

  4. Świniaka już tak nie kupisz, ale kurczaka czy kaczkę luzem na odwróconej skrzynce po ogórkach – co tydzień na Bałuckim widzę po kilkanaście stoisk.

  5. Dziś to podobnie wygląda, ale teraz nie ma mięsa na powietrzu, tylko mają towar wyłożony na kawałku tektury na bruku i jakimś plastikowym dziadostwem i innymi pierdołami handlują

Leave a Reply