Ja jestem zwolennikiem podatku na mięso, celem subsydiowania żywności roślinnej.
Jej jak zwykle odwala.
W pierwszej kolejności dla tych jedzących słodycze, pijących alkohol i palących już miały by większy sens.
No tak, bo najlepiej żreć trawę jak krowa. Nie chce jeść mięsa, to niech sama nie je. Pomysł równie debilny jak podatek od tego, że jest się singlem. Niech spierdala na drzewo.
Każdy powinien móc jeść to, co chce. A jeśli chodzi o nowotwory, to w pierwszej kolejności należałoby pomyśleć o alkoholu i papierosach, bo one sieją największe spustoszenie. A potem słodycze ze względu na cukrzycę. Ale mięso? No tak, bo kurwa mięso jest pierwszą przyczyną cukrzycy. Jak się nie zna na medycynie, to niech zamknie mordę.
Tak, dowalmy jeszcze bardziej najbiedniejszym.
A co z podatkiem od jedzenia warzyw i roślin? Przecież one produkują niezbędny do życia tlen, więc jedząc je bezpośrednio szkodzimy planecie. Jak tak można.
Dobra ale zacznę palić i pić oraz żreć słodycze tonami bo to właśnie takim powinna się dobrać do d..
Stop making stupid people famous.
Moja insulinoopornośc mówi pani Spurek “spierdalaj”
Jak poznać kto je mięso? Pokazywać dowód jak przy zakupie alkoholu i sprzedawca miałby to notować? Jak to się ma do ochrony danych osobowych?
Oczywiście że Wiośniara.
Biedroń jest najgorszym co się przydarzyło Lewicy od długiego czasu i cały czas sądzę, że dostał się w high-tier politykę tylko dlatego że był we właściwym miejscu we właściwym czasie. Stary komuch Czarzasty i nowy komuch Zandberg przynajmniej gadają o pieniądzach, zasiłkach, związkach zawodowych i tak dalej. Wyborcy Lewicy już w prezydenckich pokazali co o nim myślą.
Mnie strasznie boli, że w przestrzeni publicznej nie ma nikogo kto by normalnie rozmawiał o rzeczach, których przeciętny Kowalski może nie wiedzieć. Moja mama myślała, że się naćpałem, jak jej powiedziałem, że po pierwsze 1)populacja bydła hodowlanego to około 1 miliard zwierząt i 2) że stanowią około 14% wkładu w efekt cieplarniany. Jak pokazałem statystki, to zmieniła zdanie. W tej anegdocie mi chodzi o to, że niektórym osobom pewne niewygodne fakty na temat naszej cywilizacji po prostu nie przychodzą w ogóle do głowy.
Nie jestem za ograniczeniem do mięsa tak BTW. Bo wiadomo, że pierwszą obiekcją to to, ze ludzi zupełnie w świecie nie stać na “lepszej jakości” jedzenie. [Generalnie temat rzeka]. Ale żeby chociaż ktoś o tym rozmawiał w racjonalny sposób….można sobie pomarzyć.
Naprawdę nie rozumiem czemu w temacie mięsa ludziom pojawia się piana w ustach.
Nie jestem w stanie w tych propozycjach dostrzec tego niesławnego radykalizmu tej pani.
Nadmierne spożycie szkodzi zdrowiu, hodowla zwierząt dokłada się w sporym stopniu do efektu cieplarnianego, przyczynia się do utraty środowisk naturalnych. To są fakty.
Biorąc całość pod uwagę całokształt, w obecnej formie jest pewnie gorsze od papierosów czy alkoholu, a w tych przypadkach nikt raczej nie jęczy na ciężkie obłożenie podatkami.
Sam jadam mięso, choć w ilościach okazjonalnych, ale nie jestem przeciwko ewentualnym opłatom z tym związanym.
Przy obecnej inflacji uważam, że na tę chwilę podwyższanie jakichkolwiek opłat to nie jest to dobry pomysł.
Natomiast w przyszłości, w formie nie składki, tylko opłaty dodatkowej, z której pieniądze idą na konkretne cele – zdrowotne, rolnicze jak najbardziej.
Te pomysły to z dupy bierze? Niech te babę ktoś porządnie zerżnie bo jej się mózg lasuje
Weganie ze swojej diety są też narażeni na raka tylko już innych rodzajów np. taki rak jelilta grubego. Nie jest to aż takie proste… dieta jest bardzo skomplikowana bestią… to ile jemy, jak to przygotowujemy, z jakich źródeł ma wielkie znaczenie niż takie papierosy… więc trochę pierdli jak potłuczona, ale z drugiej strony rozumiem, że działa w interesie swojej ideologii.
Jak będę jutro wchłaniał pieczoną pierś z kuraka to pomyślę z życzliwością o pani Sylwii.
I o kurach regularnie gwałconych dla jajek.
Moja była też za tym była
Jakby ktoś si zastanawiał jakim cudem PiS jest u władzy tyle czasu – przez właśnie takie glupoty
Spoko pomysl. Taki na projekt w gimanzjum w sam raz
Przecież mięso (o ile jest w miare dobrej jakości i z hodowli gdzie nie faszerują zwierząt toną antybiotyków, ale problem ten dotyczy też roslin, które traktowane sa róznymi środkami chemicznymi) jest zdrowe (oczywiście gdy je sie też inne rzeczy i nie je sie go w niewiadomo jakich ilościach). Nie wspominając już, że jeśli chodzi o dbanie o zdrowie poprzez dietę, to przede wszystkim trzeba ograniczyć wspożyżie cukru, ale nie sądze że zakazy i wyższe podatki zmienią sposób myślenia ludzi (raczej ludzie zaczną szukać nielegalnych źródeł zakazanego owocu) , odpowiednia edukacja częśc ludzi moze da rade przekonać
Zajmowanie się słowami pani Spurek to jakaś firma masochizmu
21 comments
Nie wiem, co ona bierze, ale też to chcę
Ja jestem zwolennikiem podatku na mięso, celem subsydiowania żywności roślinnej.
Jej jak zwykle odwala.
W pierwszej kolejności dla tych jedzących słodycze, pijących alkohol i palących już miały by większy sens.
No tak, bo najlepiej żreć trawę jak krowa. Nie chce jeść mięsa, to niech sama nie je. Pomysł równie debilny jak podatek od tego, że jest się singlem. Niech spierdala na drzewo.
Każdy powinien móc jeść to, co chce. A jeśli chodzi o nowotwory, to w pierwszej kolejności należałoby pomyśleć o alkoholu i papierosach, bo one sieją największe spustoszenie. A potem słodycze ze względu na cukrzycę. Ale mięso? No tak, bo kurwa mięso jest pierwszą przyczyną cukrzycy. Jak się nie zna na medycynie, to niech zamknie mordę.
Tak, dowalmy jeszcze bardziej najbiedniejszym.
A co z podatkiem od jedzenia warzyw i roślin? Przecież one produkują niezbędny do życia tlen, więc jedząc je bezpośrednio szkodzimy planecie. Jak tak można.
Dobra ale zacznę palić i pić oraz żreć słodycze tonami bo to właśnie takim powinna się dobrać do d..
Stop making stupid people famous.
Moja insulinoopornośc mówi pani Spurek “spierdalaj”
Jak poznać kto je mięso? Pokazywać dowód jak przy zakupie alkoholu i sprzedawca miałby to notować? Jak to się ma do ochrony danych osobowych?
Oczywiście że Wiośniara.
Biedroń jest najgorszym co się przydarzyło Lewicy od długiego czasu i cały czas sądzę, że dostał się w high-tier politykę tylko dlatego że był we właściwym miejscu we właściwym czasie. Stary komuch Czarzasty i nowy komuch Zandberg przynajmniej gadają o pieniądzach, zasiłkach, związkach zawodowych i tak dalej. Wyborcy Lewicy już w prezydenckich pokazali co o nim myślą.
Mnie strasznie boli, że w przestrzeni publicznej nie ma nikogo kto by normalnie rozmawiał o rzeczach, których przeciętny Kowalski może nie wiedzieć. Moja mama myślała, że się naćpałem, jak jej powiedziałem, że po pierwsze 1)populacja bydła hodowlanego to około 1 miliard zwierząt i 2) że stanowią około 14% wkładu w efekt cieplarniany. Jak pokazałem statystki, to zmieniła zdanie. W tej anegdocie mi chodzi o to, że niektórym osobom pewne niewygodne fakty na temat naszej cywilizacji po prostu nie przychodzą w ogóle do głowy.
Nie jestem za ograniczeniem do mięsa tak BTW. Bo wiadomo, że pierwszą obiekcją to to, ze ludzi zupełnie w świecie nie stać na “lepszej jakości” jedzenie. [Generalnie temat rzeka]. Ale żeby chociaż ktoś o tym rozmawiał w racjonalny sposób….można sobie pomarzyć.
Naprawdę nie rozumiem czemu w temacie mięsa ludziom pojawia się piana w ustach.
Nie jestem w stanie w tych propozycjach dostrzec tego niesławnego radykalizmu tej pani.
Nadmierne spożycie szkodzi zdrowiu, hodowla zwierząt dokłada się w sporym stopniu do efektu cieplarnianego, przyczynia się do utraty środowisk naturalnych. To są fakty.
Biorąc całość pod uwagę całokształt, w obecnej formie jest pewnie gorsze od papierosów czy alkoholu, a w tych przypadkach nikt raczej nie jęczy na ciężkie obłożenie podatkami.
Sam jadam mięso, choć w ilościach okazjonalnych, ale nie jestem przeciwko ewentualnym opłatom z tym związanym.
Przy obecnej inflacji uważam, że na tę chwilę podwyższanie jakichkolwiek opłat to nie jest to dobry pomysł.
Natomiast w przyszłości, w formie nie składki, tylko opłaty dodatkowej, z której pieniądze idą na konkretne cele – zdrowotne, rolnicze jak najbardziej.
Te pomysły to z dupy bierze? Niech te babę ktoś porządnie zerżnie bo jej się mózg lasuje
Weganie ze swojej diety są też narażeni na raka tylko już innych rodzajów np. taki rak jelilta grubego. Nie jest to aż takie proste… dieta jest bardzo skomplikowana bestią… to ile jemy, jak to przygotowujemy, z jakich źródeł ma wielkie znaczenie niż takie papierosy… więc trochę pierdli jak potłuczona, ale z drugiej strony rozumiem, że działa w interesie swojej ideologii.
Jak będę jutro wchłaniał pieczoną pierś z kuraka to pomyślę z życzliwością o pani Sylwii.
I o kurach regularnie gwałconych dla jajek.
Moja była też za tym była
Jakby ktoś si zastanawiał jakim cudem PiS jest u władzy tyle czasu – przez właśnie takie glupoty
Spoko pomysl. Taki na projekt w gimanzjum w sam raz
Przecież mięso (o ile jest w miare dobrej jakości i z hodowli gdzie nie faszerują zwierząt toną antybiotyków, ale problem ten dotyczy też roslin, które traktowane sa róznymi środkami chemicznymi) jest zdrowe (oczywiście gdy je sie też inne rzeczy i nie je sie go w niewiadomo jakich ilościach). Nie wspominając już, że jeśli chodzi o dbanie o zdrowie poprzez dietę, to przede wszystkim trzeba ograniczyć wspożyżie cukru, ale nie sądze że zakazy i wyższe podatki zmienią sposób myślenia ludzi (raczej ludzie zaczną szukać nielegalnych źródeł zakazanego owocu) , odpowiednia edukacja częśc ludzi moze da rade przekonać
Zajmowanie się słowami pani Spurek to jakaś firma masochizmu