Ciężko się nie zgodzić, wreszcie mieszkańcy odetchną czystym powietrzem

30 comments
  1. Czemu tylko 10, zróbmy od razu na 100, i tak większość społeczeństwa takiego dystansu nie przejdzie (a transport publiczny nie wystarczy dla wszystkich)

  2. To ciekawe dlaczego w szczycie pandemii kiedy ruch był praktycznie zerowy jakość powietrza dramatycznie się nie poprawiła?

  3. Może kurwa kilometr od centrum, a nie dziesięć w promieniu xD
    Jak mam kurwa do szkoły się dostać, skoro transport publiczny w mojej wsi nie istnieje a do granicy miasta nie dojeżdża autobus miejski

  4. Lubię takie pomysły. Jak wydłużyć dojazd, ale w zamian utrudnić dojazd. Szukasz rozwiązania, a generujesz problemy.

    Załóżmy nawet, powstaje taka strefa. Kij, że ludzie “inni” niż Ty tracą czas swojego życia; załóżmy – że jest to poświęcenie na które jesteś gotów.

    Za 5-10-15 lat elektryki będą przewagą. Zero emisji, tak akustycznej jak i spalin. Jaki jest cel takiej blokady?

    Już nawet pominę, że 10km od centrum miasta to nawet na przykładzie Warszawy – dociera pod Raszyn, Michałowice czy Opacz – parząc po mojej stronie. Właśnie wykluczyłeś i utrudniłeś życie dziesiątkom czy nawet setkom tysięcy osób które “nie mieszkają w bloku” i muszą do domu zrobić jakiejkolwiek większe zakupy.

    Genialny pomysł, nie powiem.

    Samochody – także w centrach miast – są niezbędne, tak prywatne jak i transport publiczny czy logistyka. Problem zanieczyszczeń jest i jest on poważny, ale jego rozwiązaniem są nowsze samochody z normami emisji a nie robienie ograniczeń “bo tobie by było wygodnie” w życiu.

    E: już całkowicie pomijając fakt, że głównym generatorem zanieczyszczeń nie są samochody w Polsce, ale co tam

  5. Jeżeli tę strefę otoczymy dodatkowo niepenetrowalnym przez powietrze polem siłowym, to będzie to miało sens. W przeciwnym razie – no wiesz – wieje wiatr, który przenosi spaliny i choćby dym z pieców, którymi ogrzewają się ludzie w domkach na przedmieściach 😛

  6. Kraków poleca ulice Kopernika i Garncarską. Synonimy Instyttutów położniczych, ginekologicznych, onkologicznych i dowolnej ich mieszanki. Przystanki i autobusy są daleko – przynajmniej dla ludzi którzy tam muszą iśc – i są to ludzie z całego południa Polski. Więc pewnie jakaś babcia z Pcimia MUSI być podwieziona pod drzwi na badania. Czasami nawet Passatem TDI.

  7. Wielkomiejski wysryw xD
    Tymczasem powiatowe miasta gdzie:
    1. Nawet 5km srednicy nie maja, a 10km to juz granics gminy miejskiej.
    2. Do miasta jezdzi maksymalnie busik raz na dobe, pozostaje samochod.

    No ale jest rozwiazanie, niech ludzie z malych miejscowosci uciekna mieszkac w duzych miastach!

  8. Powodzenia kiedy mieszkasz na wsi 2500 mieszkańców i autobusy do miasta jeżdzą raz na ruski rok,już nie wspominając o urokach komunikacji miejskiej

  9. I w tym miescie nie dzialal by zaden sklep, apteka, szpital, przychodnia, szkola…. no w sumie nic by nie dzialalo. Pozdro dla mieszkancow ktorzy musza dralowac z zakupami 10km xD

  10. Nie wiem czy wiesz, ale nikt Ci nie każe mieszkać w centrum wielkiego miasta, skoro samochody aż tak Cię drażnią.

  11. Kolejny odklejony XD macie przecież swoje forum gdzie możecie napisać każdą głupotę i pod każdą głupotą dostajecie upvoty

  12. Autobusem miejskim czy na grzbiecie nie dostarczysz do miasta tyle jedzenia dziennie, żeby twoje eko-miasto mogło w ogóle istnieć

  13. Akurat w centrum miasta powietrze jest dużo lepsze niz na obrzeżach gdzie kazdy chce mieć dom ale nie podumał, że czymś go trzeba opalać więc pali kiepskiej jakości paliwami/smieciami.
    U mnie w mieście zimą centrum jest znosne a moje “suburbia”(wgl jak to brzmi XD) to wiecznie zadymione wędzarnie gdzie nawet okna nie otworzysz.

  14. Pomiajajac fakt, ze większość miast nie ma nawet średnicy 5km, to polskie miasta wcale nie maja dobrej komunikacji miejskiej. Nawet Warszawa, jakby zrealizować cały obecny plan na metro, objęłaby nim zaledwie polowe mieszkańców.

Leave a Reply