Z tej okazji, zapraszam was do przeczytania artykułu o tym, czym jest autyzm i jak wygląda życie osoby autystycznej – dorosłej i pełnosprawnej intelektualnie

Denerwuję się, gdy nie mogę być sobą. O byciu w spektrum autyzmu


15 comments
  1. Całkiem niezły tekst jak na materiał po polsku. Z rzeczy które można byłoby rozwinąć – nie wszyscy autyści, albo szerzej też, osoby nieneurotypowe traktują swój stan jako zaburzenie. Występuje również podejście, że to jest trochę inna praca mózgu, która ma swoje minusy i ale również plusy, budujące tak naprawdę to kim te osoby są. A duża część trudności wynika z nieadekwatnych oczekiwań środowiska.

    Oczywiście, w pewnym momencie dochodzimy do niepełnosprawności – tu można powiedzieć, że wśród naukowców toczy się dyskusja czy nazewnictwo i klasyfikacja nie powinna być jednak inna, w jakiś sposób oddzielająca osoby w bardzo różnym stanie.

    To był tekst męźczyzny, więc warto tylko zaznaczyć, że z perspektywy kobiet wygląda to często trochę inaczej, również przez inną socjalizację.

    A na koniec – autor pisze, że to jego psychoterapeuta zasugerował mu diagnozę. Niestety, często tak nie jest i psychoterapeuci pracujący z dorosłymi mogą nie brać pod uwagę możliwości występowania niezdiagnozowanego autyzmu czy ADHD.

  2. A to nie jest tak że ostatnio każdy dzień jest dniem autyzmu? Ciągle ostatnio czytam jakieś wynurzenia w stylu: “zawsze miałem problemy z punktualnością i zapamiętaniem imienia moich eks ale odkąd dowiedziałem się że mam spektrum autyzmu jestem z tym pogodzony”

  3. Trochę sobie sam przeczy. Jest to spektrum ale jednocześnie nie można być trochę autystycznym?

  4. tak mam trochę wątpliwości co do tego tekstu, bo z jednej strony niby mówi, że każda osoba autystyczna jest inna, ale spora część z niego jest napisana w stylu “tak wygląda autyzm”. już pominę nazwanie muska wspaniałym człowiekiem. ale przynajmniej nie jest o małych chłopcach zafascynowanych pociągami.

  5. Cześć, mam 16 lat [rocznikowo, w listopadzie], i mam zespół aspergera (spektrum autyzmu).Tak samo jak autor podlinkowanego tekstu, też mam często problemy ze “wykryciem” sarkazmu i ironii.

    **Nie sądzę jednak że wszyscy ludzie z autyzmem uważają swój autyzm za zaburzenie.**

    Oczywiście, istnieje dużo spektr, i **ja w tym przypadku mówię głównie ze swojego doświadczenia tj. osoby z aspergerem**, ale myślę że dużo “autystyków” zgodziłoby się ze mną.

    Ogólnie to ten artykuł jest nieco specyficzny, **[moim zdaniem] wygląda jakby pisała go jakaś dziewczyna która ma na to totalnie “wywalone”, ale musi coś napisać “bo tak”, bo taki dzień.**

    Autorem samego tekstu jest **mężczyzna, toteż jest to wyłącznie moja opinia,** może po prostu taki ma styl.

    ___________

    Mam już takie przekonanie że wiele ***(powtórzę, WIELE, ale nie wszystkie)*** osób [głównie dziewczyn/kobiet, ze względu na ich “wymuszoną empatyczność”] próbuje pisać o autystykach w sposób pozytywny, próbuje “zejść do ich poziomu”, byleby wyrazić jakąś empatię mimo że **totalnie ich takie osoby nie interesują**.

    Bardzo mocno mnie to denerwuje co widać raczej po moim piśmie, dość trudno mi to pisać.

    **Co można z tym zrobić?** ***Nic.***

    ___________

    Jeśli będę miał coś do dopisania, to będę edytować ten komentarz.Aktualnie mam wolny cały dzień, więc jak ktoś chce się czegoś popytać, porozmawiać to chętnie, zapraszam do komentowania, pytania.

    Staram się “otworzyć” na innych, nie jest to łatwe tho.

    Dodatkowo, trudno rozmawia mi się po polsku, preferuję angielski.

  6. Szkoda że 20 i 30 lat temu nie było takiej świadomości w temacie. W małym mieście trudno dostać diagnozę dla dzieciaka a co dopiero szukać dla siebie 30 latka. Nawet nie zakładam że go mam ale fajnie byłoby mieć pewność że się go niema, bo mam wskazania żeby myśleć że to możliwe.

  7. Jeśli ktoś chciałby się bardziej wgłębić w temat, to niesamowicie polecam książkę o postrzeganiu relacji międzyludzkich, napisaną przez dwie osoby na spektrum, ale z różnym podejściem, objawami i historią życia:

    [https://www.goodreads.com/book/show/34513394-unwritten-rules-of-social-relationships](https://www.goodreads.com/book/show/34513394-unwritten-rules-of-social-relationships)

    Nie wiem, czy jest polskie wydanie, ale po angielsku da się ściągnąć metodami, że tak powiem, poza oficjalnym obiegiem.

    Co do artykułu, chciałabym tylko powiedzieć, że aleksytymia to nie jest tylko trudność w wyrażaniu emocji, ale też nieumiejętność ich rozpoznawania i nazywania u siebie, trudność w odróżnieniu emocji od stanów fizjologicznych wywołanych jakimiś fizycznymi warunkami (np. przez temperaturę). Sporo ludzi, także neurotypowych, to ma, więc warto to wiedzieć.

    W ogóle to marzy mi się edukacja psychologiczna w szkołach. Tyle jest lęku i niezrozumienia między ludźmi po prostu przez zwykłą niewiedzę.

  8. Bez sensu dzień imo, takie dni nie spowodują że dyskryminacja nas zniknie. Co z tego że świadomość wzrośnie, dalej będziemy uważani za odmieńców których trzeba odizolować a najlepiej spalić na stosie.
    Btw, róbta co chceta, mnie karma już nie obchodzi, mówię z mojej perspektywy jak jest i tyle, jak kogoś to striggerowało – droga wolna, nie potrzebuję jakiejkolwiek litości.

Leave a Reply