
Dodane tłumaczenie, bo 4 lata temu wrzuciłem to na r/entitledparents Tak wyglądały wiadomości od niego kiedy w sądzie wydało się, że nie chce z nim jeździc w jego dni opieki nade mną i bratem, bo jaj nigdy nie miałem i mieć nie będę aby spojrzeć mu w oczy i powiedzieć, jak się czuję.
Nie wiem jak to oflairować, wrzucam pod luźne sprawy
3 comments
Ale ze o co chodzi? Że jest toksyczny ?
eh nie przejmuj się autor.
nie jesteś w tym sam jak to pociesza albo możesz mieć to w dupie sam nie mam dobrego kontaktu z ojcem i znam multum osób które też nie. nie tylko mężczyzn ale oh well.
pamiętaj że nigdy nie chcesz być jak swój rodzic zawsze powinieneś chcieć być lepszy miłego dzionka i powodzenia w życiu!
Kurde. Nigdy nie byłem w stanie zrozumieć takiego podejścia rodzica do dziecka jak do własności a nie myślącego i czującego bytu. Zawsze przychodzi mi do głowy pytanie czy taka osoba się nie zastanawia kto się nim zajmie na starość, kto pomoże kto poda dłoń. Jakieś takie to po prostu krótkowzroczne i dziwne podchodzić mordą albo pasem zamiast sercem.