
GUS opublikował najnowsze dane o wysokości inflacji: 16,2%
W marcu 2023 r. #ceny towarów i usług konsumpcyjnych wg szybkiego szacunku wzrosły w porównaniu do marca 2022 r. o 16,2% (wskaźnik cen 116,2), a w stosunku do lutego 2023 r. wzrosły o 1,1% (wskaźnik cen 101,1). https://t.co/ptjiNpIbtx#GUS #statystyki pic.twitter.com/7l4lORMBqM
— GUS (@GUS_STAT) March 31, 2023
10 comments
Dodajmy że to jest inflacja wobec marca 2022, kiedy już wynosiła 11%.
Miesięcznie w marcu wzrost cen o 1,1% wobec lutego.
Teraz już tylko z górki.
Znaczy: jest chujowo ale stabilnie.
“przyjdzie korekta i zweryfikuje”
ta inflacja to już dziecko putinflacji /s
żartuję, to nie wina putina, tylko Obajtka, Głapińskiego, Morawieckiego i tego Harry’ego Pottera z ministerstwa finansów.
jeszcze “tylko” dwa lata (jesli wierzyć Glapińskiemu…) i już będzie tyle ile teoretycznie mieli nam zapewniać NBP
​
https://i.redd.it/spjk667rm3ra1.gif
Myślę, że najgorsze w tym wszystkim jest to, że do cen przed wzrostem inflacji (tym wyższym niż zazwyczaj) nigdy nie wrócimy. Deflacja to rzadkie zjawisko samo w sobie, a tak ogromna deflacja po prostu nie istnieje. Więc ceny, jakie mamy teraz, praktycznie już z nami zostaną.
Na 2019 patrzę z nostalgią…
Teraz RPP zacznie obniżać stopy i inflacja wróci znowu na wyżyny.
A teraz dla porównania inflacja w krajach regionu o podobnym poziomie rozwoju:
Węgry – 25%
Łotwa – 20%
Litwa – 19%
Estonia – 18%
Czechy – 16%
Słowacja – 15%
Rumunia – 15%
​
I moje pytanie do domorodnych ekonomistów, czy EURO uchroniło niektóre kraje przed inflacją? (Nie). Czy wysokie stopy % uchroniły przed inflacją? (Nie). Czy nieposiadanie w rządzie PiSowców uchroniło przed inflacją? (Nie). Mam więcej takich pytań retorycznych ale uchronię domorodnych ekonomistów przed przepaleniem styków….