To nie kot Kaczyńskiego jest najważniejszy

19 comments
  1. Well, ja sam założyłem alarm po tym jak wziąłem do siebie kota. Gdyby ktoś mi ją wypuścił podczas kradzieży to bym zabił chyba.

  2. Chciałem zauważyć że to zapewnienie Whatsupa że nikt tego nie czatu nie czyta nie do końca znajduje potwierdzenie 😀

  3. WTF? Czemu to jest publiczne?!

    I dalej, czemu ochrona nie miałaby zająć się przy okazji kotem? Robią dobrze swoją robotę. Taką ochronę to ja szanuję. Nie szanuję upubliczniania czyiś prywatnych komunikatów. Jeśli oczywiście ktoś robi coś nielegalnego, to jak najbardziej, trzeba ujawniać i nagłaśniać. Ale nie sądzę żeby było cokolwiek nielegalnego w tym, że ochrona pilnuje też kota.

  4. Wyjaśni mi ktoś o co jest drama? Czy mamy jakiekolwiek podejrzenia, że może to być ktoś z BORu, albo innej podobnej instytucji?

  5. ja pierdole jak ja kocham zycie w TVP, wlasnie pije sobie drinka z barku w domu prezesa, kot skontrolowany, ja najedzony kabanosami z ich lodówki. Nic mi wiecej nie potrzeba, pranie oddane do pralni, z kotkiem dzielę się kabanosem. Przypominam kot skontrolowany wiec zero potrzeb zero stresu nie musze z nikim walczyc bo nie mam o co. Hajsy mam – 11 koła brutto, mam jedzenie i bezpieczenstwo i kot skontrolowany. Pozdrawiam

  6. Dobra, wiem że to państwowa tv i w ogóle, ale jeśli bym miała firmę i miała dobre relacje z pracownikami – np. znalibyśmy się już wcześniej, i byłabym raczej jak kierownik i pracownik jednocześnie, a szefowanie byłoby funkcją, i podczas rozmowy powiedziałabym “kurczę, teraz to mam problem, bo nie mam z kim kota zostawić” i ktoś by powiedział “mieszkam niedaleko, mogę wpaść i ogarnąć”, to nie byłoby to złe chyba. Ja wiem, że hierarchie itd., ale czasem jak się pozna bliżej osoby, do których mamy dystans, to okazuje się, że ich problemy są ludzkie, jak nasze, i koniec końców, jesteśmy przede wszystkim ludźmi, a nie funkcjami, które pełnimy.

    Nie mówię, że tu tak było, ale Kurski jest od TVP, robił to pracownik TVP, o którego relacjach z Kurskim niczego nie wiemy, przynajmniej ja nie wiem. Jakby to był rozkaz dla policji, to co innego.

Leave a Reply