Bycie w strefie Euro zmniejsza ryzyko bankructwa, i byłoby korzystne dla Polski, ze względu na:
* ZNACZNIE NIŻSZE STOPY PROCENTOWE, czyli niższe koszty obsługi długu dla firm i konsumentów
* wysoki poziom wzajemnej kontroli finansowej członków eurolandu oraz rozliczne mechanizmy zabezpieczające, narzucone przez ESBC,
* wyższa wiarygodność ECB niż naszej KSF, reprezentowanej przez śmieznego dziadzia z kapucziną, a de facto sterowanego by spełniać wizję pewnego szeregowego posła, gotowego dla tej swojej wizji _poświęcać gospodarkę_,
* mechanizmy ratunkowe w razie przypału (np. Outright Monetary Transactions, sprawdzony w praktyce, działa),
* dużo wyższa zdolność do QE bez rozhulania inflacji,
* pozytywny wpływ na wielkość gospodarki, a większe gospodarki trudniej zarżnąć,
* wyjście z cienia ryzyka kursowego dolara, bo para EURUSD ma dużo większą stabilność (zwłaszcza w obliczu potencjalnych zawirowań, duża konkurencyjna gospodarka kursem USDPLN łatwiej może manipulować niż potężną parą EURUSD),
* atak na kraj eurolandu (ekonomiczny, pełnoskalowy, hybrydowy) w większym stopniu odbierany jest na atak na wszyskie kraje członkowskie, które w takiej sytuacji są bardziej skłonne go bronić,
* nasz główny partner handlowy to Niemcy, dla firm prowadzących z nimi wymianę handlową oznaczałoby to usprawnienie współpracy, a dzięki niższym stopom — niższe koszty i idąca za tym zwiększenie konkurencyjności.
Poza tym przyjęcie Euro nie oznacza — jak się często uważa — że nie emitujemy własnej waluty, tylko, że emitowanie jej odbywa się wspólnie i w porozumieniu z pozostałymi członkami unii walutowej.
Przechodzimy na Euro
Duża grupa polaków zdaje sobie sprawę, że pracując w korpo jako Senior Lead Expert Project Manager zarabia nie wiele więcej niż pani na kasie w markecie na zachodzie europy ;d
Zadowolenie społeczne z władzy leci w dół.
Dodam do tego, że obecnie zmiana z PLN na EUR byłaby łączona z brakiem suwerenności państwa i innymi bzdurami xD
+Młodzi przestają wyjeżdżać za granicę za Euro (problem ten widzą np. Czech, gdzie wyjeżdżają na Słowację i do Gr)
+Mniejsze koszty długów
-brak konkurencyjności na arenie Eu (wymiana euro do złotego nadal sprzyja inwestycją)
-zamrożenie PKB na lata
Pomijamy fakt, że aktualnie nie spełniamy warunków wejścia w euro?
Był czas, kiedy powinno się to zrobić, ale pijawy wolały zająć się czymś innym.
* nie zostawiamy w samopas waluty idiotom, była by zarządzana odgórnie
* koniec z drukowaniem pieniędzy bez końca i nie uwzględniając ich w wydatkach np. kowidowe, płot na Białorusi itp
* np w mojej firmie sporo kupujemy z zagranicy i tracimy na przewalutowaniu – a jeśli po wycenie dla klienta by ostro zł poszedł znowu w dół, to jeszcze więcej tracimy
Szkoda, że już parę lat temu nie przeszłyśmy na euro. Teraz czas jest na to średni, ale tak czy inaczej jestem na tak.
Obecna waluta jest dobra tylko dla rządu. W wielu wypadkach i tak mamy już ceny europejskie, a czasami nawet większe.
7 comments
Ale u nas już jest bieda xD
Przeciw Euro: aktualnie złotówka jest słaba.
Za Euro: Glapiński
Bycie w strefie Euro zmniejsza ryzyko bankructwa, i byłoby korzystne dla Polski, ze względu na:
* ZNACZNIE NIŻSZE STOPY PROCENTOWE, czyli niższe koszty obsługi długu dla firm i konsumentów
* wysoki poziom wzajemnej kontroli finansowej członków eurolandu oraz rozliczne mechanizmy zabezpieczające, narzucone przez ESBC,
* wyższa wiarygodność ECB niż naszej KSF, reprezentowanej przez śmieznego dziadzia z kapucziną, a de facto sterowanego by spełniać wizję pewnego szeregowego posła, gotowego dla tej swojej wizji _poświęcać gospodarkę_,
* mechanizmy ratunkowe w razie przypału (np. Outright Monetary Transactions, sprawdzony w praktyce, działa),
* dużo wyższa zdolność do QE bez rozhulania inflacji,
* pozytywny wpływ na wielkość gospodarki, a większe gospodarki trudniej zarżnąć,
* wyjście z cienia ryzyka kursowego dolara, bo para EURUSD ma dużo większą stabilność (zwłaszcza w obliczu potencjalnych zawirowań, duża konkurencyjna gospodarka kursem USDPLN łatwiej może manipulować niż potężną parą EURUSD),
* atak na kraj eurolandu (ekonomiczny, pełnoskalowy, hybrydowy) w większym stopniu odbierany jest na atak na wszyskie kraje członkowskie, które w takiej sytuacji są bardziej skłonne go bronić,
* nasz główny partner handlowy to Niemcy, dla firm prowadzących z nimi wymianę handlową oznaczałoby to usprawnienie współpracy, a dzięki niższym stopom — niższe koszty i idąca za tym zwiększenie konkurencyjności.
Poza tym przyjęcie Euro nie oznacza — jak się często uważa — że nie emitujemy własnej waluty, tylko, że emitowanie jej odbywa się wspólnie i w porozumieniu z pozostałymi członkami unii walutowej.
Przechodzimy na Euro
Duża grupa polaków zdaje sobie sprawę, że pracując w korpo jako Senior Lead Expert Project Manager zarabia nie wiele więcej niż pani na kasie w markecie na zachodzie europy ;d
Zadowolenie społeczne z władzy leci w dół.
Dodam do tego, że obecnie zmiana z PLN na EUR byłaby łączona z brakiem suwerenności państwa i innymi bzdurami xD
+Młodzi przestają wyjeżdżać za granicę za Euro (problem ten widzą np. Czech, gdzie wyjeżdżają na Słowację i do Gr)
+Mniejsze koszty długów
-brak konkurencyjności na arenie Eu (wymiana euro do złotego nadal sprzyja inwestycją)
-zamrożenie PKB na lata
Pomijamy fakt, że aktualnie nie spełniamy warunków wejścia w euro?
Był czas, kiedy powinno się to zrobić, ale pijawy wolały zająć się czymś innym.
* nie zostawiamy w samopas waluty idiotom, była by zarządzana odgórnie
* koniec z drukowaniem pieniędzy bez końca i nie uwzględniając ich w wydatkach np. kowidowe, płot na Białorusi itp
* np w mojej firmie sporo kupujemy z zagranicy i tracimy na przewalutowaniu – a jeśli po wycenie dla klienta by ostro zł poszedł znowu w dół, to jeszcze więcej tracimy
Szkoda, że już parę lat temu nie przeszłyśmy na euro. Teraz czas jest na to średni, ale tak czy inaczej jestem na tak.
Obecna waluta jest dobra tylko dla rządu. W wielu wypadkach i tak mamy już ceny europejskie, a czasami nawet większe.