
W Polsce powszechne prawo wyborcze było przyznane w tym samym czasie wszystkim (wcześniej tylko szlachta). Czy nie czujecie się pominięci w tym temacie? Czy nie denerwuje was, ze jakiekolwiek obchody tego “święta” skupiają się na samych kobietach?
https://preview.redd.it/5co9p2826lta1.png?width=679&format=png&auto=webp&v=enabled&s=df72989ec20b76f934e0b05ca67e1b2cc9a70012
[https://en.wikipedia.org/wiki/Universal\_suffrage](https://en.wikipedia.org/wiki/Universal_suffrage)
20 comments
Nie denerwuje, pozdrawiam bardzo cieplutko i życzę weny w tworzeniu kolejnych tematów 🙂
Bo to nie są dla mnie prawa, bo jakbym żył 200 lat temu to bym na 100% był szlachcicem, a nie jakimś chłopem, dlatego tylko konfederacja 💪💪💪
Można tu zauważyć, że mimo gadania niektórych skrajnych feministek to wszyscy dostaliśmy prawa wyborcze wraz z powstaniem państwa Polskiego i trwało to dla wszystkich do czasów konstytucji kwietniowej.
Więc wystarczy tylko świętować dzień powstania Państwa Polskiego jako początek uzyskiwania praw przez Polaków.
Jak by było chociaż w 69 roku to spoko. Pewnie to kontrargument do “feministycznego” tematu o prawach kobiet. I dobrze, musi być temat incelski.
Problem jest z google. Dzień kobiet świętują, a na dzień faceta nic!!!
Edit: sorry jak nadepnąłem na incelowy odcisk i boli 🙂
Aaa ja mam to w dupie
Bo miałem potomka szlachcica nie tak jak wy plebsy prawe te miałem nadane od początku przez Boga
och nie, dyskryminacja mężczyzn nie ustaje /s
Bo jest tyle lepszych rzeczy do robienia zamiast świętowania wszystkiego po kolei
Wczoraj widziałem ciężarówkę Rossmanna z wielkim napisem “pomagamy kobietom”. Nie denerwuje Was, że nigdy nie widziałem ciężarówki z napisem “pomagamy mężczyznom”?
Szlachta miała je już wczesnej, o co ci chodzi?
Ja szukający na reddicie wartościowego wątku, w którym można porozmawiać o czymś sensownym:
​

Udział w wyborach niczego nie zmienia. W polityce od lat są Ci sami ludzie. Widząc historię wolnej Polski od lat 90 to wydaje mi się, że tzw. wybory to tylko rytuał służący formalnemu uznaniu władzy (formalnemu a nie rzeczywistemu).
Wielu rzeczy nie świętuje.
Zwłaszcza tych na które nie mam żadnego wpływu i nie są moimi osiągnięciami.
Wyobraźcie sobie ciągły boolean dupy, że kobiety coś sobie wymyśliły, zorganizowały i przeprowadziły xD
Prawo to było możliwe, bo rządziła wtedy Lewica. Dziękuję PPS i PSL Wyzwolenie. 💪
Jakiego święta? Dzisiaj jest czwartek.
Ja nie świętuję otrzymania praw wyborczych w ogóle. Powszechna demokracja gdzie każdy ma prawo głosu była kulawa jeszcze zanim powstał Internet i social media, obecne trendy w społeczeństwie sprawiają że społeczeństwem manipuluje się łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej, co demokrację strasznie wykoślawia, szczególnie w krajach gdzie demokracja nie ma wiekowej tradycji.
Nic lepszego jeszcze nie wymyślono, ok, fakt – czekam aż wymyślą. Aktualnie chciałbym, żeby zatrzymano podążanie demokracji w kierunku gerontokracji.
Ale o co w ogóle chodzi?
Może dlatego, że nie jesteśmy upośledzeni
Bo jak by mężczyźni to świętowali to by zaraz był kwik feministek, że przecież mężczyźni już mieli takie prawa wcześniej, albo że to kobiety je wywalczyły a my jesteśmy pasożytami na ich krwawicy. Wystarczy zobaczyć społeczne podejście do dnia mężczyzny, czy ojca