Plac zabaw według Triada Dom

35 comments
  1. Jest gdzie usiąść, duża piaskownica na całej powierzchni parku zabaw, są nawet edukacyjne atrakcje. Nie wiem w czym problem.

  2. – Plac zabaw! Która klatka śmiga?! Które mieszkanie?!

    – Be! Mieszkania trzy, cztery, siedem. A kto się pucuje?!

    – Tu Kevin z Prestiż Plaza Hills!

    – Siemano, Kevin!

    – Siemano, Barnaba! Który tam to Leon?

    – Ja jestem Leon, a co?!

    – Jesteś z tej dzielnicy? Znasz Maksymiliana?

    – Znam!

    – Dostaliśmy snapa od Maksymiliana! Że jeździsz do szkoły autobusem a twoi starzy mają kredyt! Że jesteś frajer z niestrzeżonego! Chuj ci w dupę, biedaku!

  3. Ogólnie czytam w internet i pisze że to robocze ogrodzenie żeby psy nie srały do piachu zanim nie połączą tej części z resztą wybiegu. Podobno nie ma go już od zeszłego roku.

    Zanotujcie bracia spermiarze, wyśmiewanie na redicie zmusza ich do działania.

  4. Coś czuję, że dzieciaki, które będą się tu bawić wykształcą sobie wyobraźnię godną zazdrości.

  5. U nas mieli zrobić skwer więc tą część ziemi sprzedali innej firmie, która zdecydowała się wybudować kolejne bloki.

  6. Jeśli dobrze widzę na tablicy, ten „plac zabaw” nazywa się Free Kids. Ktoś ma poczucie humoru.

  7. Domyślam się, że “plac zabaw” nie jest definiowany w przepisach.

    W słowniku znalazłem jako “niewielki teren, często ogrodzony, specjalnie urządzony dla dzieci do zabawy”.

    Czy jeżeli ktoś, np. para spodziewająca się dziecka, kupiła mieszkanie w stanie “dziura w ziemi” na podstawie opisu gdzie plac zabaw był wymieniony jako zaleta, to czy mogą żądać zwrotu części pieniędzy?

    Ile warty jest “karnet” na plac zabaw? 100 zł miesięcznie? To przez 15 lat gdzie dziecko potencjalnie mogło by korzystać z palcu daje 18000 zł.

    Teraz niech każdy rodzic o taką kwotę pozwie dewelopera.

    Szybko by się nauczyli, żeby jednak robić te place zabaw.

  8. Wyższy płot, usunąć chodnik, pierdolnąć parking, dostać się na plac zabaw można tylko samochodem.

    POLSKA GUROM!

  9. Na moim osiedlu (8 bloków i powiedzmy 20 domków wielorodzinnych) są 3 place zabaw (w tym dwa są dosłownie 10 metrów od siebie) i 2 “siłownie na powietrzu”, każda po 2 maszyny (lol). Autentycznie i bezjajecznie, dosłownie tuż obok bramy wjazdowej na osiedle jest uwaga co? Siłownia na powietrzu z 8 maszynami i ogromniasty plac zabaw 2 razy taki jak te 3 osiedlowe razem wzięte. Jakby z jednego z tych placów zabaw zrobili dogpark to by nikomu się krzywda nie stała, a tak najbliższy mam 20 minut samochodem od domu 🙁 no ale bombelki mają 4 place zabaw rzut kamieniem od siebie do wyboru i 4 fajne maszyny robią nic więc jest git.

  10. zamiast tej gównianej klatki mogli np. posadzić duże drzewo i zrobić taką legitną huśtawkę na gałęzi

  11. Mieszkam obok podobnego: zamknięte osiedle, zamknięty plac i tylko ławka, kółko i krzyżyk i mała zjeżdżalnia. Piękne.

  12. Na moim komunistycznym osiedlu jedna huśtawka zajmuje większą powierzchnię. Inb4 na komunistycznym osiedlu brakuje parkingów!!! Jak każda rodzina ma trzy fury to na nowoczesnych osiedlach też brakuje parkingów, żyłem, wiem.

Leave a Reply