Adam Glapiński zarabia znacznie więcej niż szef amerykańskiego banku centralnego

13 comments
  1. Z racji pełnionego urzędu Adam Glapiński zarobił 1 mln 317 tys. brutto, czyli ok. 109 tys. miesięcznie. W skład tej kwoty wchodzi zarówno “podstawa”, jak i dodatki, premie czy nagrody.

    Jednak prezes NBP zarabia więcej niż np. szef amerykańskiego banku centralnego Jerome Powell. **Wynagrodzenie szefa Rezerwy Federalnej wynosi bowiem ok. 190-200 tys. dol.,** czyli równowartość około 820-850 tys. zł (licząc po obecnym kursie). Adam Glapiński zarobił zatem o ok. 450 tys. zł, czyli 1,5 razy tyle, co szef Fed.

    Sam szef amerykańskiego banku centralnego uważa, że jego wynagrodzenie jest uczciwe. Niektórzy są jednak zdania, że zarobki Powella nie odzwierciedlają jego roli na czele organizacji, która jest strażnikiem największej gospodarki świata.

    Warto też zauważyć, że z kolei wzrost zarobków prezesa NBP był w 2022 r. większy niż inflacja. Średnioroczna inflacja w ubiegłym roku wyniosła **14,4 proc.** według danych GUS. Tymczasem wynagrodzenie Adama Glapińskiego urosło w 2022 r. o **18,07 proc.** w porównaniu do roku wcześniej. W 2021 r. zarobił 1 mln 115 tys. 739 zł.

  2. No i chuj. Zaraz wyjdzie na jakąś koferencje i powie, że to dobrze i że pokazuje dobrobyt Polaków. Później nie odniesie się do żadnego z pytań dziennikarzy, zrobi godzinny wywód o tym, że trzeba jeść dużo kapusty, a soki to nie są takie zdrowe, warszawiakom zazdrości cały świat (nie wytłumaczy czemu) i elo, fajrancik

  3. Z tego co widziałem to wynagrodzenie prezesa FED to akurat spory wyjątek na tle całego świata.

    Podobnie wygląda to porównując do prezesów innych banków centralnych w Europie albo nawet prezesów banków komercyjnych w Polsce.

Leave a Reply