Ciekawe. Zawsze przy takich akcjach podrywanie są samoloty innego kraju niż gospodarza.
Czy tu chodzi o to że gdyby coś się stało, jakaś konfrontacja między myśliwcami. To przez to że myśliwce należą do innego kraju NATO niż tego w którego granicach zaszedł incydent, zostawia to pewne pole do dyplomatycznego załagodzenia zajścia?
A co w niej brawurowego? Wzbili się w powietrze i odeskortowali Rosjan.
3 comments
Ciekawe. Zawsze przy takich akcjach podrywanie są samoloty innego kraju niż gospodarza.
Czy tu chodzi o to że gdyby coś się stało, jakaś konfrontacja między myśliwcami. To przez to że myśliwce należą do innego kraju NATO niż tego w którego granicach zaszedł incydent, zostawia to pewne pole do dyplomatycznego załagodzenia zajścia?
A co w niej brawurowego? Wzbili się w powietrze i odeskortowali Rosjan.
Niech ich wreszcie zaczną zestrzeliwać…