Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie

38 comments
  1. Dzieci błagają papaja by oszczędził ich przyjaciela. Papaj jednak porywa dziecko, by rzucić nim o podłogę. Tytuł pracy to “Dziecieca rozpacz”.

  2. Ogólnie pomijając kto to itd. To mnie przerażają takie pomniki. Nie mówię o sposobie wykonania a treści, którą “chcą” przekazać…

  3. Czy aby napewno szpital nie ma żadnego innego bardziej naglącego wydatku niż wyrzucanie pieniędzy w błotnego potwora / przetapianie gotówki na te kupe gówna?

  4. To jest kurwa wstyd, żeby takie coś stawiać. Wszelkie pomniki powinny zostać zlikwidowane.

  5. Przypomina mi to ten mem gdzie jedno dziecko jest uratowane, drugie tonie, a trzecie co chyba już kilka lat pod wodą jest.

  6. Pomijając to, że:
    1 pomnik upamietnia wizytę JPII (jest zwyczajną pamiątką, a nie “religijną propagandą”)
    2 jest prezentem od Włoskiego artysty (tak, za “darmoszkę”)

    To ten pomnik już swoje lata stał, gdy pierwszy raz wylądowałam w szpitalu mając 12 lat. W tym roku mam 34 urodziny. Nagle komuś przeszkadza :v

    Pomijając też całą aferę wokół osoby JPII, to zaczynam wierzyć w to, że ludzie zaczynają pewnych rzeczy się czepiać dla samej zasady czepiania się. Idąc tym tropem można by się przyczepić też tej ogromnej żyrafy w tym samym holu (jeśli nadal jest), bo zbiera kurz, a przecież do szpitala przychodzą dzieci z astmą. I tego, że szpitalne stołówki nie oferują wegańskich dań. No i krzesła nie są przystosowane dla osób z hemoroidami :v

    Dostali, postawili, se stoi 🤷🏻‍♀️

  7. Legenda głosi, że pomnik stoi przed wejsciem na oddział proktologii i powiatowej pracowni kolonoskopii.

Leave a Reply