Wielkanoc na Śląsku: żadnego żurku, prezenty od Hazoka, a święcenie koszyczka? “Zwyczaj… obcy i szkodliwy”

4 comments
  1. Prześmieszna ta nowomowa turbośląska jest, widać że faszole i nacjonaliści spod znaku Śląskiej ferajny, Kohuta i innych gorolskich cymbałów ostro pracują, bo z dialektem śląskim nie ma to nic wspólnego.

Leave a Reply