Ciekawa by była sonda sprawdzająca w które wybrane dogmaty wierzą.
Czy, że Chrystus z Nazaretu po egzekucji rzeczywiście zmartwychwstał,
Czy, że Noah wybudował arkę,
Czy, że ziemia została stworzona tak jak w Księdze Rodzaju.
Itd…
Powinien być jeszcze wersja z podziałem na grupy wiekowe
Eh znów pominęli ezoteryczny porządek Dogana w badaniu:(
Zawsze mnie zastanawiali ci tzw niepraktykujący. Zapewne część to tak która była ochrzczoną jako maluszki i która w pewnym momencie przestała praktykować. Czyli tak naprawdę to nie są katolicy, nie według nauk kościoła. Tylko z nazwy.
Ja jestem praktykującym ateista. Nie wiem gdzie bym się łapał w tym sondażu 😄 Na serio przecież musi być spory odsetek praktykujacy-niewierzacy, zwłaszcza wśród przedstawicieli naszej wladzy, która religie traktuje tylko i wyłącznie instrumentalnie.
Jestem wierzący, ale nie praktykujący.
Jestem agnostykiem ale co nieco wiem o religiach i mysle że jednak prawda jest gdzies indziej, np w kosmosie
Uff, więcej ateistów niż agnostyków. Typowe dla społeczeństwa w stanie traumy.
Onet to chyba największy ściek, jaki obecnie można czytać. Jedyne co różni go od TVP to to, że nie jest z publicznych pieniędzy, więc mocno na plus, ale to tak jakby mieć do wyboru bycie w gównie po pas, a bycie w nim po uszy.
Słyszałem, że większość ludzi nie ogarnia subtelnej różnicy pomiędzy agnostykiem i ateistą, więc dla uproszczenia dyskusji i dotarcia do większej liczby odbiorców będąc agnostykiem czasem warto wbić się w szufladkę ateizmu.
Chociaż wg jednej definicji będąc agnostykiem mogę być jednocześnie ateistą. Ta definicja ateizmu nie oznacza wiary w nieistnienie “sił wyższych”, a raczej wiarę w szkodliwość teizmu.
Otóż tak sobie myślę, że być może był taki czas w historii rozwoju społeczeństw, gdzie teizm przynosił społeczeństwu korzyści. Myślę jednak, że już tak nie jest i teizm stał się raczej szkodliwą społecznie zaszłością.
Przy okazji jestem jeszcze agnostykiem i buddystą niepraktykującym 😉 Czy siła wyższa jakaś jest czy jej nie ma – jak dla mnie to nie na nasze głowy. Wierzyć nikomu na słowo w tej kwestii nie będę. Co do buddyzmu – podoba mi się ta filozofia, ma sens. Do tego jej praktyki są nieinwazyjne i raczej korzystne zarówno dla zdrowia psychicznego jednostki jak i całych społeczeństw.
Onet to fałsz i tak więc ja nie wierzę w żadne ich sondaże
Nie wiem jak można uważać się za katolika i jednocześnie nie praktykować. Czyli że uważasz, że czekają cię wieczne tortury, jeśli nie wykonasz godziny jakiegoś tam rytuału w tygodniu… i tego nie robisz?
A gdzie ignostycy? Na pewno jest nas więcej. No chyba, że zaliczono nas do agnostyków, bo mało kto widzi różnicę, a i często w ogóle poprawia, “że co? ignostyk? Agnostyk chyba”.
Zara, agnostycy + ateiści to niewiele mniej niż praktykujący + gorliwi? To lepiej, niż myślałem.
Pytanie, co to są ci “w miarę”. Pewnie tradycyjne combo chrzest-ślub-pogrzeb, do tego kolęda z kopertą, żeby sąsiedzi nie gadali.
Ksiądz mi kiedyś powiedział, że tzw. katolik niepraktykujący to nie katolik, także pocieszne te wyniki. Kościół ma już mniej niż 50% duszyczek w tym kraju i oby tak dalej.
Dobra rada: Nie mówcie babci ze jesteście ateistami.
Moja babcia z Polski nie była zadowolona.
Ja się pytam gdzie są informacje ze spisu powszechnego, a nie jakieś śmieszne sondaże…
11,89% + 2,68% = 14,49% – to jest próg którego na całe szczęście antykatolicka lewica NIGDY nie przekroczy. I bardzo dobrze.
Czyli 53% nie wierzy, bo katolik niepraktykujący to osoba niewierząca jak dla mnie 😉
No i dupa, bo ja to jestem porządny rzymskokatolicki ateista. Czuję się zlekceważony
Onet to IDzD, zamykam
Czemu katolicy gorliwi lub nie sa oznaczeni na rzułto?
Uwielbiam odpowiadać na to pytanie, nie wiem nie interesuje sie
Sondaż obarczony błędem. Największą grupe w Polsce stanowią
PRAKTYKUJĄCY NIEWIERZĄCY
wystarczy pójść czasami pod kościół i zobaczyć na te puste twarze osób zastanawiających się, czy na obiad zrobić rosół, czy może pomidorową.
No i się zgadza. 44% praktykuje w ten czy inny sposób, 38% nie praktykuje, ale odpowie że jest katolikiem, dodaj 3% innych religii i mamy jeden z najbardziej religijnych krajów “zachodu”.
Szczerze mówiąc, dziwi mnie jak mało jest agnostyków. Myślałam, że będzie ich mniej więcej tyle samo co ateistów a tu taka niespodzianka
Choć osobiste deklaracje odnośnie agnostycyzmu i ateizmu są ok, jeżeli interesuje nas jak ludzie się określają, to definicje obydwu nachodzą na siebie. W najściślejszym znaczeniu agnostyk nie wie czy Bóg istnieje, ale może wierzyć lub nie (Tak więc można być nawet gorliwym katolikiem i agnostykiem uznając istnienie Boga za domenę wiary, a nie wiedzy). Ateista nie wierzy w Boga i może dodatkowo wierzyć że Bóg nie istnieje.
Ale obecnie upraszcza się to tak, że agnostyk nie wie czy Bóg istnieje i nie wierzy, a ateista wierzy, że Boga nie ma.
Katolicy niepraktykujacy i “w miare” praktykujacy to ateisci ktorzy nie chca zeby babcia/wujek burak ze wsi na nich krzyczeli przy obiedzie tak naprawde.
Im bardziej gorliwi tym bardziej rzułci. Przypadek? Nie sądzę!
Nie wiem dla mnie osoby które twierdzą że są katolikami ale żaden sposób nie praktykują oszukują sami siebie i boją się przyznać przed samymi sobą że nie wierzą.
32 comments
[Źródło](https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/polak-to-nadal-katolik-ale-niekoniecznie-praktykujacy-sondaz/48hm2x7)
Ciekawa by była sonda sprawdzająca w które wybrane dogmaty wierzą.
Czy, że Chrystus z Nazaretu po egzekucji rzeczywiście zmartwychwstał,
Czy, że Noah wybudował arkę,
Czy, że ziemia została stworzona tak jak w Księdze Rodzaju.
Itd…
Powinien być jeszcze wersja z podziałem na grupy wiekowe
Eh znów pominęli ezoteryczny porządek Dogana w badaniu:(
Zawsze mnie zastanawiali ci tzw niepraktykujący. Zapewne część to tak która była ochrzczoną jako maluszki i która w pewnym momencie przestała praktykować. Czyli tak naprawdę to nie są katolicy, nie według nauk kościoła. Tylko z nazwy.
Ja jestem praktykującym ateista. Nie wiem gdzie bym się łapał w tym sondażu 😄 Na serio przecież musi być spory odsetek praktykujacy-niewierzacy, zwłaszcza wśród przedstawicieli naszej wladzy, która religie traktuje tylko i wyłącznie instrumentalnie.
Jestem wierzący, ale nie praktykujący.
Jestem agnostykiem ale co nieco wiem o religiach i mysle że jednak prawda jest gdzies indziej, np w kosmosie
Uff, więcej ateistów niż agnostyków. Typowe dla społeczeństwa w stanie traumy.
Onet to chyba największy ściek, jaki obecnie można czytać. Jedyne co różni go od TVP to to, że nie jest z publicznych pieniędzy, więc mocno na plus, ale to tak jakby mieć do wyboru bycie w gównie po pas, a bycie w nim po uszy.
Słyszałem, że większość ludzi nie ogarnia subtelnej różnicy pomiędzy agnostykiem i ateistą, więc dla uproszczenia dyskusji i dotarcia do większej liczby odbiorców będąc agnostykiem czasem warto wbić się w szufladkę ateizmu.
Chociaż wg jednej definicji będąc agnostykiem mogę być jednocześnie ateistą. Ta definicja ateizmu nie oznacza wiary w nieistnienie “sił wyższych”, a raczej wiarę w szkodliwość teizmu.
Otóż tak sobie myślę, że być może był taki czas w historii rozwoju społeczeństw, gdzie teizm przynosił społeczeństwu korzyści. Myślę jednak, że już tak nie jest i teizm stał się raczej szkodliwą społecznie zaszłością.
Przy okazji jestem jeszcze agnostykiem i buddystą niepraktykującym 😉 Czy siła wyższa jakaś jest czy jej nie ma – jak dla mnie to nie na nasze głowy. Wierzyć nikomu na słowo w tej kwestii nie będę. Co do buddyzmu – podoba mi się ta filozofia, ma sens. Do tego jej praktyki są nieinwazyjne i raczej korzystne zarówno dla zdrowia psychicznego jednostki jak i całych społeczeństw.
Onet to fałsz i tak więc ja nie wierzę w żadne ich sondaże
Nie wiem jak można uważać się za katolika i jednocześnie nie praktykować. Czyli że uważasz, że czekają cię wieczne tortury, jeśli nie wykonasz godziny jakiegoś tam rytuału w tygodniu… i tego nie robisz?
A gdzie ignostycy? Na pewno jest nas więcej. No chyba, że zaliczono nas do agnostyków, bo mało kto widzi różnicę, a i często w ogóle poprawia, “że co? ignostyk? Agnostyk chyba”.
Zara, agnostycy + ateiści to niewiele mniej niż praktykujący + gorliwi? To lepiej, niż myślałem.
Pytanie, co to są ci “w miarę”. Pewnie tradycyjne combo chrzest-ślub-pogrzeb, do tego kolęda z kopertą, żeby sąsiedzi nie gadali.
Ksiądz mi kiedyś powiedział, że tzw. katolik niepraktykujący to nie katolik, także pocieszne te wyniki. Kościół ma już mniej niż 50% duszyczek w tym kraju i oby tak dalej.
Dobra rada: Nie mówcie babci ze jesteście ateistami.
Moja babcia z Polski nie była zadowolona.
Ja się pytam gdzie są informacje ze spisu powszechnego, a nie jakieś śmieszne sondaże…
11,89% + 2,68% = 14,49% – to jest próg którego na całe szczęście antykatolicka lewica NIGDY nie przekroczy. I bardzo dobrze.
Czyli 53% nie wierzy, bo katolik niepraktykujący to osoba niewierząca jak dla mnie 😉
No i dupa, bo ja to jestem porządny rzymskokatolicki ateista. Czuję się zlekceważony
Onet to IDzD, zamykam
Czemu katolicy gorliwi lub nie sa oznaczeni na rzułto?
Uwielbiam odpowiadać na to pytanie, nie wiem nie interesuje sie
Sondaż obarczony błędem. Największą grupe w Polsce stanowią
PRAKTYKUJĄCY NIEWIERZĄCY
wystarczy pójść czasami pod kościół i zobaczyć na te puste twarze osób zastanawiających się, czy na obiad zrobić rosół, czy może pomidorową.
No i się zgadza. 44% praktykuje w ten czy inny sposób, 38% nie praktykuje, ale odpowie że jest katolikiem, dodaj 3% innych religii i mamy jeden z najbardziej religijnych krajów “zachodu”.
Szczerze mówiąc, dziwi mnie jak mało jest agnostyków. Myślałam, że będzie ich mniej więcej tyle samo co ateistów a tu taka niespodzianka
Choć osobiste deklaracje odnośnie agnostycyzmu i ateizmu są ok, jeżeli interesuje nas jak ludzie się określają, to definicje obydwu nachodzą na siebie. W najściślejszym znaczeniu agnostyk nie wie czy Bóg istnieje, ale może wierzyć lub nie (Tak więc można być nawet gorliwym katolikiem i agnostykiem uznając istnienie Boga za domenę wiary, a nie wiedzy). Ateista nie wierzy w Boga i może dodatkowo wierzyć że Bóg nie istnieje.
Ale obecnie upraszcza się to tak, że agnostyk nie wie czy Bóg istnieje i nie wierzy, a ateista wierzy, że Boga nie ma.
Katolicy niepraktykujacy i “w miare” praktykujacy to ateisci ktorzy nie chca zeby babcia/wujek burak ze wsi na nich krzyczeli przy obiedzie tak naprawde.
Im bardziej gorliwi tym bardziej rzułci. Przypadek? Nie sądzę!
Nie wiem dla mnie osoby które twierdzą że są katolikami ale żaden sposób nie praktykują oszukują sami siebie i boją się przyznać przed samymi sobą że nie wierzą.
>Chrześcijaństwo złe
>Ateizm dobry