Jak zepsujesz narzędzie następnym razem kup droższe. Jak zgubisz to następnym razem kup tańsze.
Tak, kupiłem śrubokręt gwiazdkowy aby otworzyć laptop. Po odkręceniu 3/4 śrub już nie nadawał się do użytku – główka była tak miękka że po prostu zrobiła się okrągła. Nauczka aby nie kupować narzędzia za 4zł
Chinesium to jakaś nowa nazwa na shitsteel?
ja na to mówię chinoleum
klucze do odkrecania maski w Octavii, takie gwiazdkowe czy cos, przy probie odkrecenia mialem wrazenie, ze klucze sa z plasteliny 🙂
Oni chyba nadal zużywają tę stal, co Mao kazał rolnikom produkować w trakcie wielkiego skoku w naprzód. [https://en.wikipedia.org/wiki/Backyard_furnace](https://en.wikipedia.org/wiki/Backyard_furnace)
Kiedyś wyprostowałem wiertło z gównolitu. Przynajmniej się uśmiałem.
Chińska stal. Stop żelaza z ryżem
Tak sklep dawniej z komputerami na M sprowadza ostatnio takie rzeczy z gównolitu
Moja babcia kupiła porządną i generalnie super siekierkę. Lepszej w całej okolicy nie było. Wychwalała wychwalała, a przy czwartym uderzeniu głownia odpadła od trzonka i tyle by było z tej porządności. Oczywiście na boku napisane Made in China
Kupiłem raz na szybko wiertło bo potrzebowałem rozwiercić blaszkę i po pierwszym przyłożeniu do materiału z wiertła zrobiła się spirala
kupiłem kiedyś lutownicę tej jakości. zepsuła się przy drugim użyciu. a jak ją otwarłem i zobaczyłem grubość przewodów w środku to byłem pełen podziwu że w ogóle wytrzymała pierwsze użycie…
Prawie jak każde nowe auto z salonu 😀
Mmm, młotek z galu
Moja matka kupiła suszarkę do naczyń ze stali nierdzewnej. Suszarka po kilku miesiącach zardzewiała a reklamację odrzucono bo podobno używaliśmy urządzenia nie zgodnie z przeznaczeniem czy jakoś tak. Tak więc drodzy państwo pamiętajcie aby po wysuszeniu naczyń przez suszarkę, również wysuszyć samą suszarkę.
Ta, miałem taki klucz do śrub w kołach który się ukręcił przy pierwszym kole.
Sprzedawca pruł mordę, że ludzie za mocno śruby dokręcają i problemy robią, ale kasę zwrócił.
Tak, kupiłem kiedyś francuskie śrubki z gównolitu, podczas wieszania lustra, po prostu pękły.
Stalinium i Staluminium się liczy?
Może nawet Japoński, bo się uprzejmie kłania.
Kupiłem imbusy i pokonała je jedna śrubka.
Gwóźdź wbił młotek.
Może z innej kategorii, ale kupiliśmy ostatnio na allegro puzzle piankowe dla niemowlaka. Nie dość, że każdy element innej wysokości, a “bieżnik” na niektórych na 1/4 puzzla, a na innych prawie gładka powierzchnia, to jeszcze przy kontakcie z wilgocią schodziła z nich farba. Trochę słabo przy dzieciaku, który wszystko pcha do buzi. Na opakowaniu napisane, że spełniają standardy bezpieczeństwa – żadnej informacji jakie. Nie wiem, może jakieś spełniają, no oka sobie nimi raczej nie wybijesz. Co prawda były tanie, ale jakość taka, że za darmo bym nie chciała.
Oczywiście. Przekładniowy klucz do kół z jakiegoś marketu narzędziowego. Nie pamiętam, czy najpierw walnął sam mechanizm, czy jednak “wyprostowało” ośmiokątną główkę klucza.
Ja kupiłem praskę do czosnku, gdzie rączka się wygina, więc nic nie wyciska. Oduczyłem się kupować taniego szajsu, bo co że było tanie jak po 5 użyciach miałbym z tego lepszy użytek gdybym używał jej jak młotek.
Trochę przypadków było, ale nic spektakularnego osobiście. Natomiast znajomy, majster o wielu talentach, kupił chińskie imadło, i jak zakręcił porządnie, to mu się to imadło złamało w pół. Wziął więc spawarkę i zaczął spawać. Odsuwa elektrodę, stal nie chce przestać być czerwona, wprost przeciwnie, żar się rozprzestrzenia… i w niezbyt długim czasie imadło spaliło się na kupkę szlaki – ot, stal tak naprana węglem, że daj dość temperatury (jak ze spawarki) i zacznie się palić.
tak, wlasciwie wszystko co sprzedają markety typu Leroy są pełne takiego dziadostwa
tak, można łatwo znaleść poprzez szukanie odnajtańszych na allegro i prosze bardzo
Tak, grzechotka 1/2 za 15 zł, dopchana do paczki, coby gratis była….
Pięknie się odkręcało półoś. Rurka założona, czuć że idzie, 1.2 obrotu, mięciutko kręci, patrzę na grzechotkę, a ona wygięta w banana… Dobra była, na raz
Nie ale polonium tak
Właściwie to wszyscy tutaj na tym jadą
Brat kiedyś kupił w kauflandzie zestaw z chyba identycznym młotkiem, nie dość, że gównolit, to rolę trzonka pełni rurka z bardzo cienką ścianką, poroniony pomysł
Kupiłem kiedyś w biedronce zestaw narzędzi do naprawy telefonów itp. Standardowo, śrubokręt, kilka bitów, igiełka to tacek sim, plastikowe elementy do otwierania obudowy itp.
Bity popękały lub powyszczerbiały się w ciągu tygodnia. Pierwszy pękł dosłownie przy pierwszym użyciu. Podobnie było z plastikowymi elementami.
Od tamtego czasu przestałem kupować jakiekolwiek narzędzia i sprzęty w marketach.
46 comments
Tak. Polska nazwa tego materiału to ‘gównolit’
Jak zepsujesz narzędzie następnym razem kup droższe. Jak zgubisz to następnym razem kup tańsze.
Tak, kupiłem śrubokręt gwiazdkowy aby otworzyć laptop. Po odkręceniu 3/4 śrub już nie nadawał się do użytku – główka była tak miękka że po prostu zrobiła się okrągła. Nauczka aby nie kupować narzędzia za 4zł
Chinesium to jakaś nowa nazwa na shitsteel?
ja na to mówię chinoleum
klucze do odkrecania maski w Octavii, takie gwiazdkowe czy cos, przy probie odkrecenia mialem wrazenie, ze klucze sa z plasteliny 🙂
Oni chyba nadal zużywają tę stal, co Mao kazał rolnikom produkować w trakcie wielkiego skoku w naprzód. [https://en.wikipedia.org/wiki/Backyard_furnace](https://en.wikipedia.org/wiki/Backyard_furnace)
Kiedyś wyprostowałem wiertło z gównolitu. Przynajmniej się uśmiałem.
Chińska stal. Stop żelaza z ryżem
Tak sklep dawniej z komputerami na M sprowadza ostatnio takie rzeczy z gównolitu
Moja babcia kupiła porządną i generalnie super siekierkę. Lepszej w całej okolicy nie było. Wychwalała wychwalała, a przy czwartym uderzeniu głownia odpadła od trzonka i tyle by było z tej porządności. Oczywiście na boku napisane Made in China
Kupiłem raz na szybko wiertło bo potrzebowałem rozwiercić blaszkę i po pierwszym przyłożeniu do materiału z wiertła zrobiła się spirala
kupiłem kiedyś lutownicę tej jakości. zepsuła się przy drugim użyciu. a jak ją otwarłem i zobaczyłem grubość przewodów w środku to byłem pełen podziwu że w ogóle wytrzymała pierwsze użycie…
Prawie jak każde nowe auto z salonu 😀
Mmm, młotek z galu
Moja matka kupiła suszarkę do naczyń ze stali nierdzewnej. Suszarka po kilku miesiącach zardzewiała a reklamację odrzucono bo podobno używaliśmy urządzenia nie zgodnie z przeznaczeniem czy jakoś tak. Tak więc drodzy państwo pamiętajcie aby po wysuszeniu naczyń przez suszarkę, również wysuszyć samą suszarkę.
Ta, miałem taki klucz do śrub w kołach który się ukręcił przy pierwszym kole.
Sprzedawca pruł mordę, że ludzie za mocno śruby dokręcają i problemy robią, ale kasę zwrócił.
Tak, kupiłem kiedyś francuskie śrubki z gównolitu, podczas wieszania lustra, po prostu pękły.
Stalinium i Staluminium się liczy?
Może nawet Japoński, bo się uprzejmie kłania.
Kupiłem imbusy i pokonała je jedna śrubka.
Gwóźdź wbił młotek.
Może z innej kategorii, ale kupiliśmy ostatnio na allegro puzzle piankowe dla niemowlaka. Nie dość, że każdy element innej wysokości, a “bieżnik” na niektórych na 1/4 puzzla, a na innych prawie gładka powierzchnia, to jeszcze przy kontakcie z wilgocią schodziła z nich farba. Trochę słabo przy dzieciaku, który wszystko pcha do buzi. Na opakowaniu napisane, że spełniają standardy bezpieczeństwa – żadnej informacji jakie. Nie wiem, może jakieś spełniają, no oka sobie nimi raczej nie wybijesz. Co prawda były tanie, ale jakość taka, że za darmo bym nie chciała.
Oczywiście. Przekładniowy klucz do kół z jakiegoś marketu narzędziowego. Nie pamiętam, czy najpierw walnął sam mechanizm, czy jednak “wyprostowało” ośmiokątną główkę klucza.
Ja kupiłem praskę do czosnku, gdzie rączka się wygina, więc nic nie wyciska. Oduczyłem się kupować taniego szajsu, bo co że było tanie jak po 5 użyciach miałbym z tego lepszy użytek gdybym używał jej jak młotek.
Trochę przypadków było, ale nic spektakularnego osobiście. Natomiast znajomy, majster o wielu talentach, kupił chińskie imadło, i jak zakręcił porządnie, to mu się to imadło złamało w pół. Wziął więc spawarkę i zaczął spawać. Odsuwa elektrodę, stal nie chce przestać być czerwona, wprost przeciwnie, żar się rozprzestrzenia… i w niezbyt długim czasie imadło spaliło się na kupkę szlaki – ot, stal tak naprana węglem, że daj dość temperatury (jak ze spawarki) i zacznie się palić.
Polecam taki młotek
[https://www.amazon.pl/Estwing-Straight-Hammer-sk%C3%B3rzany-ESTE16S/dp/B0000224VE?th=1](https://www.amazon.pl/Estwing-Straight-Hammer-sk%C3%B3rzany-ESTE16S/dp/B0000224VE?th=1)
Kuty z jednego kawałka stali, super wykonanie, rączka owijana prawdziwą skórą. Zostawisz w spadku swoim dzieciom, a one swoim.
Każdy dziadek do orzechów w Polsce jest robiony z gównolitu. KAŻDY.
Kiedyś z gównolitowego śrubokrętu wiertło mi się w rękach zrobiło, a gównolitowa rączka służyła za podsypkę piaskową co cementinum.
Nie popukal to i smutny
To nie tak. Młotek po prostu uwiądł. Pewnie mu warunki atmosferyczne nie odpowiadały, albo coś nie tak z karmą dla młotków było.
Oj wiele razy
Albo OP kupił chińszczyzne, albo wykazał się niepospolitą siłą
Daj na /r/PinkFloyd. 😀
tak, trafiłem kiedyś marketową płasko-oczkową 19, którą wyginałem w rękach, a mocarzem nie jestem
Yup. Kupiłam zestaw dłut na biwak pionierski. W rękach 12-letnich harcerek wszystkie złamały się po 3 max godzinach. Przynajmniej dostałam zwrot…
Tak. Zrobiłem to samo dokładnie że swoim. I nawet specjalnie w to siły nie włożyłem.
kupić nie ale kiedyś ujebałem szpike w machanizmie wycieraczek bez użycia jakiejkolwiek siły
Kierownik był niezadowolony ale mnie to nie ruszało
50pln, polski i na całe życie: https://allegro.pl/oferta/juco-mlotek-ciesielski-monoblock-10119389745
Robie lajwa upalony Japierdole xd
tak, wlasciwie wszystko co sprzedają markety typu Leroy są pełne takiego dziadostwa
tak, można łatwo znaleść poprzez szukanie odnajtańszych na allegro i prosze bardzo
Tak, grzechotka 1/2 za 15 zł, dopchana do paczki, coby gratis była….
Pięknie się odkręcało półoś. Rurka założona, czuć że idzie, 1.2 obrotu, mięciutko kręci, patrzę na grzechotkę, a ona wygięta w banana… Dobra była, na raz
Nie ale polonium tak
Właściwie to wszyscy tutaj na tym jadą
Brat kiedyś kupił w kauflandzie zestaw z chyba identycznym młotkiem, nie dość, że gównolit, to rolę trzonka pełni rurka z bardzo cienką ścianką, poroniony pomysł
Kupiłem kiedyś w biedronce zestaw narzędzi do naprawy telefonów itp. Standardowo, śrubokręt, kilka bitów, igiełka to tacek sim, plastikowe elementy do otwierania obudowy itp.
Bity popękały lub powyszczerbiały się w ciągu tygodnia. Pierwszy pękł dosłownie przy pierwszym użyciu. Podobnie było z plastikowymi elementami.
Od tamtego czasu przestałem kupować jakiekolwiek narzędzia i sprzęty w marketach.