Jeśli to faktycznie piana, a nie śnieg… nihil novi, widziałem takich rzek 2137
Spokojnie, ryby brały poranny prysznic przed wypłynięciem na łowy. Też mi afera.
„Piana, która może być widoczna na Kłodnicy jest spowodowana użyciem przez Państwową Straż Pożarną środków niezbędnych podczas gaszenia pożaru, który miał miejsce przy ul. Franciszkańskiej. WIOŚ został już poinformowany” – przekazuje UM Gliwice
A ja się szykowałem na kajaki :-
O, super. Miałem dziś iść pierwszy raz na kajaki na Kłodnicy. Teraz jak się wywalę to nie będę musiał się już myć, bo mydliny z piany mnie umyją /s
Kupiliśmy z żoną kajaki i będziemy testować trasy w tym roku, coś fajnego jeszcze polecasz okolice Śląska ?
Sequele są przeważnie gorsze
Państwo polskie udowodniło, że nie widzi żadnych przeciwwskazań, by wywalać ścieki wprost do rzeki i nikogo nie pociągnie do odpowiedzialności, choćby zatruł pół rzeki. Więc czego tu się bać?
Albo ktoś wylał butelkę szamponu nad wodospadem.
boze znowu moje miasto
Oby to był lód, oby to był zwykły lód.
Ale to chyba piana.
Rzeka dostała na Polaków wscieklizny?
Czy po prostu znowu zanieczyszczona?
Ja rozumiem że przymrozki, ale bez przesady!
Chyba nic strasznego, skoro już wszystko tam wymarlo przy ostatnim razie?
A to nie tylko na Odrze Jan Paweł II spławał dziurawe beczki z uranem?
Kłodnica lekko nie ma. Niedawno ( 16.04 ) Kłodnicą płynęły ścieki, które następnie wlały się do jeziora Dzierżno Duże, na facebook’owym profilu PZW są zdjęcia ( nie mogę dać linka niestety ), szkoda że rzeka na której nauczyłem się swojej ukochanej metody muchowej jest zabijana i żeby wyskoczyć na chwilę na ryby będę pewnie musiał jechać gdzieś indziej.
Kłodnica już od kilku lat jest w pewnych odcinkach czarna jak noc.
Wygląda na pianę po strażakach. Czyli właściwie mydło. Chyba nie stanowi zagrożenia?
19 comments
W sensie że jest śnieg?
Jeśli to faktycznie piana, a nie śnieg… nihil novi, widziałem takich rzek 2137
Spokojnie, ryby brały poranny prysznic przed wypłynięciem na łowy. Też mi afera.
„Piana, która może być widoczna na Kłodnicy jest spowodowana użyciem przez Państwową Straż Pożarną środków niezbędnych podczas gaszenia pożaru, który miał miejsce przy ul. Franciszkańskiej. WIOŚ został już poinformowany” – przekazuje UM Gliwice
A ja się szykowałem na kajaki :-
O, super. Miałem dziś iść pierwszy raz na kajaki na Kłodnicy. Teraz jak się wywalę to nie będę musiał się już myć, bo mydliny z piany mnie umyją /s
Kupiliśmy z żoną kajaki i będziemy testować trasy w tym roku, coś fajnego jeszcze polecasz okolice Śląska ?
Sequele są przeważnie gorsze
Państwo polskie udowodniło, że nie widzi żadnych przeciwwskazań, by wywalać ścieki wprost do rzeki i nikogo nie pociągnie do odpowiedzialności, choćby zatruł pół rzeki. Więc czego tu się bać?
Albo ktoś wylał butelkę szamponu nad wodospadem.
boze znowu moje miasto
Oby to był lód, oby to był zwykły lód.
Ale to chyba piana.
Rzeka dostała na Polaków wscieklizny?
Czy po prostu znowu zanieczyszczona?
Ja rozumiem że przymrozki, ale bez przesady!
Chyba nic strasznego, skoro już wszystko tam wymarlo przy ostatnim razie?
A to nie tylko na Odrze Jan Paweł II spławał dziurawe beczki z uranem?
Kłodnica lekko nie ma. Niedawno ( 16.04 ) Kłodnicą płynęły ścieki, które następnie wlały się do jeziora Dzierżno Duże, na facebook’owym profilu PZW są zdjęcia ( nie mogę dać linka niestety ), szkoda że rzeka na której nauczyłem się swojej ukochanej metody muchowej jest zabijana i żeby wyskoczyć na chwilę na ryby będę pewnie musiał jechać gdzieś indziej.
Kłodnica już od kilku lat jest w pewnych odcinkach czarna jak noc.
Wygląda na pianę po strażakach. Czyli właściwie mydło. Chyba nie stanowi zagrożenia?
Ale ryb już nie ma, więc nie ma problemu.