Znacie jakiś skuteczny sposób żeby zabronić swojej dziewczynie pójścia na kurs tańca?

34 comments
  1. Lepiej idź i pajacuj tam razem z innymi bo jak nie to będzie się ślizgać pierogiem po udzie jakiś rumunów udających hiszpanów
    A tak serio mój kumpel singiel grubo już 30+ mówi że to najlepsza decha w życiu była, kursy i tańce, kontaktów na spotkania ma do dziś

  2. Przykro mi to mówić, ale już zjebałeś. Jeśli dziewczyna ma takie plany (i to realne, bo plany to se może mieć, ale wtedy byś nie pytał) to łańcuch jest zbyt luźny. Mógłbyś spróbować jej postawić sprawę jasno, ale jeśli wychodzi z jakimiś kursami tańca to pewnie nie jest jeszcze zgnojona na tyle, żeby myśleć że nikogo innego nie znajdzie i jak jej zabronisz to i tak pójdzie. Postawiłeś siebie w ciężkiej sytuacji, następnym razem po prostu przeciwdziałaj takim pomysłom. Jeśli jednak ci na niej zależy to możesz spróbować wjeżdżać jej na wagę, może zacznie się wstydzić i będzie bała się pójść.
    Powodzenia dziku, może się uda. A jak nie, to mam nadzieję, że byłeś na tyle mądry żeby mieć jakąś na boku, którą teraz będziesz już trzymał krócej 💪💪💪

  3. Odpowiedź brzmi: nie zabraniać, bo nie jest dzieckiem. Warto się natomiast zastanowić nad tym, dlaczego kiedykolwiek miał_byś jej tego zabraniać i czego tak naprawdę boisz się, jeżeli by poszła. Polecam terapię, żeby poznać siebie lepiej.

  4. Rozstać się z nią. Nie ma dziewczyny, nie ma problemu.

    I prawdopodobnie ona na tym lepiej wyjdzie, skoro jej chłopak ma takie zapędy dyktatorskie.

  5. Widzialem na kursach baczaty, ze niektórzy na zajęciach przychodzą z parami, czyli chłopak i jego dziewczyna, i tańczą tylko w tych parach.

    Czyli da się.

  6. Powiedz że chcesz jej wymasować stopy przed takim ważnym wydarzeniem, a kiedy już położysz na niej ręce, załóż jej leg locka, a pod koniec ugryz w kostkę dla pewności

Leave a Reply