Uwielbiam sama chodzić do kina, zwłaszcza na filmy, na które bardzo czekałam. Uważam, że jest bardzo mało miejsc, do których bym nie poszła “bo nie wypada”, zabieranie się na takie wypady, czy randki jest mega spoko!
Wg. mnie głupotą jest idea że mam ochotę zobaczyć film, ale nie pójdę bo trzeba czterech oczu aby go dobrze obejrzeć.
Iść samemu na pustą albo prawie pustą salę jest super.
nie wypada samemu
Od kiedy to “wypada” iść do kina z kimś?
Warszawa ulica Brzeska
Restauracja, zwłaszcza taka lepsza. Chyba nikt sam nie chodzi do takich miejsc, plus masz częsty kontakt z obsługą, więc ma się wrażenie ciągłego oceniania.
Kino w sumie nie wypada tak źle, siedzisz w ciemności i z zasady z nikim nie powinno się rozmawiać.
Chujowo pojsc samemu do Familiady np.
Na własny ślub.
10/10
Bylem sam w kinie dwa razy i było spoko
Dlaczego głupio? Równie dobrze można zapytać czy wyjście z kimś jest głupie.
Na konwenty albo jakiekolwiek targi. Chyba, że lubisz gadać z ludźmi ale takie osoby już nie wybierałyby się same.
mam ochotę gdzieś iść/jechać/pójść – robię to. Tak, można rzucić hasło czy ktoś nie chce się zabrać, ale w żaden sposób nie uzależniam od tego wyjścia. Trochę tj. “nie pójdę dziś na siłownie bo mój kompan nie może” – dla kogo się chodzi – dla siebie czy dla kogoś?
Na tenisa to słabo iść samemu. A do kina to chyba się chodzi filmy oglądać cnie?
Akurat w kinie nigdy sama nie byłam, bo mam trochę daleko, a poza tym niezbyt lubię oglądać filmy, ale nie uważam żeby to było czymś dziwnym. W ogóle myślę, że wszyscy powinni w końcu pozbyć się tego przekonania, że chodzenie gdziekolwiek samemu jest głupie. Prawda jest taka że im jest się starszym, tym trudniej jest zgadać się ze znajomymi tak żeby każdy miał akurat czas, a to przecież nie powód żeby zrezygnować z rzeczy, które chciałoby się zobaczyć. Mnie cały czas szokuje to, że wiele osób czuje się dziwnie kiedy je samemu w miejscu publicznym. Myślę że ludziom czasem za bardzo wydaje się, że inni wokół zwracają na nich uwagę, a prawda jest taka, że na przykład ja w miejscu publicznym w ogólnie nikim się nie interesuję XD I jestem pewna że nie tylko ja
[deleted]
Do kina tylko samemu. Mamy z żoną kompletnie różny gust do filmów.
Z kolei nie pojechałbym sam w podróż/na wakacje, bo fajne jest mieć z kim dzielić miłe chwile i wspomnienia.
Do parku rozrywki z kolejkami górskimi. W wagonikach zawsze są dwa miejsca, nie chciałbym, abym był zmuszony z jakimiś randomami jechać.
A czy według ciebie głupotą jest wyjście samemu na siłownię? Czy głupotą jest bieganie samemu? czy głupotą jest wyjechanie na urlop/wakacje samemu? Głupotą jest przejmowanie się opiniami obcych ludzi.
Na piwo.
Absolutnie nigdy w swoim życiu nie słyszałem, że głupio jest chodzić samemu do kina. To co mają robić ludzie, którzy lubią filmy? Czekać pokornie aż będzie wydanie na blu-ray?
Ee tam. Wiele razy zdarzało mi się chodzić do kina samemu, zwłaszcza kiedy bardziej zależało mi na konkretnym filmie niż na spędzaniu z kimś czasu.
Do kina chodzę prawię zawsze sam, żeby mnie nikt nie rozpraszał.
Opuszczone budynki – dużo fajniej się zwiedza samemu “creepy atmosfera”, ale to po prostu niebezpieczne. (No i nie ma komu robić fotek”)
Idę samemu do kina w niedzielę. Wolałbym z kolegami, ale tak wyszło
A idziesz do kina czy na film?
Depends. Byłem na kokainowym misiu, gorzej byłoby samemu
Na maraton włady pierścieni wybieram sie też ze znajomym, ale to bardziej dlatego, że chodzę od 10 lat rok w rok minus covid xD
Ale na firmy które chcę obejrzeć i na których chce sie skupić chodzę sam, dla mnie normalne jest robienie rzeczy jako jednostka, nie mam problemu z restauracjami, zwiedzaniem, filmami, warsztatami z czegokolwiek, etc.
W zasadzie jeśli druga osoba nie jest ci potrzebna nie to nie jest głupotą iść bez niej
Może to nie głupie ale nigdy bym nie poszedł sam na festiwal/koncert albo do baru bo się po prostu wstydzę ¯_(ツ)_/¯
Nie pamietam kiedy ostatni raz byłem w kinie z partnerką, mamy różne gusta i chodzę sam.
Jedyne miejsce, gdzie nie poszłabym sama, to takie, gdzie z zasady wszyscy są w parach albo się znają, a ja jedna byłabym samotnie. Nie lubię być piątym kołem u wozu. Kino czy restauracja – no problem.
Nie głupio. Głupio to samemu iść na własny ślub
no ja ostatnio bylam sama i troche dziwnie sie czulam, ale koncowo bylo fajnie
Zasadniczo wszędzie mogę iść sam, w końcu niekoniecznie muszę mieć towarzystwo. Chyba tylko na swoim pogrzebie czułbym się nieswojo sam, ale na szczęście, na moim pogrzebie to akurat będzie mi już będzie wszystko obojętne.
Do kościoła bym nie poszedł ani samemu ani z własnej woli
Na wódkę nie wypada samemu i na orgię ze zmianą partnerów.
Każde miejsce gdzie masz spokój od dzieci jest idealne. Kino wydaje się być bardzo ok! Chwila spokoju i samotności awwww…
Absolutnie nie. Zdarza się, że ludzie ustalają miejsce spotkania przed seansem już w budynku kina 😉
Ja jestem z tych co sam idzie tylko do biedry jak zgłodnieje. To nawet nie to ze sie wstydze, tylko taka glęboka niechęć i brak potrzeby by wyjść.
Wielokrotnie bywałem sam w kinie, bo po prostu film wydał mi się ciekawy, to szedłem. Jeżeli ktoś miał z tym problem to był jego problem a nie mój. Nie wiem po co w ogóle rozkminiać takie rzeczy.
O, czyli da się zadać jeszcze bardziej idiotyczne pytanie.
Jako dziewczyna sama od klubu – ale ze względu na bezpieczeństwo, a nie “co ktoś sobie pomysli”.
A tak to robiłam wszystko sama i mam gdzies co ktoś sobie myśli:
– do pubu na piwo sama chodziłam (w godzinach raczej jasnych)
-latałam sama na wakacje
-chodzę do resturacji, kina, siłowni, kawiarni, na kurs językowy, do biblioteki, na spacer…
Nie jestem uzależniona od towarzystwa innych osób, to jest dla mnie prawdziwa wolność, że jak chce to sobie robię co chcę 🙂 nawet jak w towarzystwie lepiej.
Można, tylko pod żadnym pozorem nie wolno wyrzucać biletu po seansie
Ja nie chodziłam sama do klubów, ale to z obawy przed gwałtem. Natomiast jeżeli chodzi oinne aktywności jak np. kino, to dla mnie żaden problem.
44 comments
Uwielbiam sama chodzić do kina, zwłaszcza na filmy, na które bardzo czekałam. Uważam, że jest bardzo mało miejsc, do których bym nie poszła “bo nie wypada”, zabieranie się na takie wypady, czy randki jest mega spoko!
Wg. mnie głupotą jest idea że mam ochotę zobaczyć film, ale nie pójdę bo trzeba czterech oczu aby go dobrze obejrzeć.
Iść samemu na pustą albo prawie pustą salę jest super.
nie wypada samemu
Od kiedy to “wypada” iść do kina z kimś?
Warszawa ulica Brzeska
Restauracja, zwłaszcza taka lepsza. Chyba nikt sam nie chodzi do takich miejsc, plus masz częsty kontakt z obsługą, więc ma się wrażenie ciągłego oceniania.
Kino w sumie nie wypada tak źle, siedzisz w ciemności i z zasady z nikim nie powinno się rozmawiać.
Chujowo pojsc samemu do Familiady np.
Na własny ślub.
10/10
Bylem sam w kinie dwa razy i było spoko
Dlaczego głupio? Równie dobrze można zapytać czy wyjście z kimś jest głupie.
Na konwenty albo jakiekolwiek targi. Chyba, że lubisz gadać z ludźmi ale takie osoby już nie wybierałyby się same.
mam ochotę gdzieś iść/jechać/pójść – robię to. Tak, można rzucić hasło czy ktoś nie chce się zabrać, ale w żaden sposób nie uzależniam od tego wyjścia. Trochę tj. “nie pójdę dziś na siłownie bo mój kompan nie może” – dla kogo się chodzi – dla siebie czy dla kogoś?
Na tenisa to słabo iść samemu. A do kina to chyba się chodzi filmy oglądać cnie?
Akurat w kinie nigdy sama nie byłam, bo mam trochę daleko, a poza tym niezbyt lubię oglądać filmy, ale nie uważam żeby to było czymś dziwnym. W ogóle myślę, że wszyscy powinni w końcu pozbyć się tego przekonania, że chodzenie gdziekolwiek samemu jest głupie. Prawda jest taka że im jest się starszym, tym trudniej jest zgadać się ze znajomymi tak żeby każdy miał akurat czas, a to przecież nie powód żeby zrezygnować z rzeczy, które chciałoby się zobaczyć. Mnie cały czas szokuje to, że wiele osób czuje się dziwnie kiedy je samemu w miejscu publicznym. Myślę że ludziom czasem za bardzo wydaje się, że inni wokół zwracają na nich uwagę, a prawda jest taka, że na przykład ja w miejscu publicznym w ogólnie nikim się nie interesuję XD I jestem pewna że nie tylko ja
[deleted]
Do kina tylko samemu. Mamy z żoną kompletnie różny gust do filmów.
Z kolei nie pojechałbym sam w podróż/na wakacje, bo fajne jest mieć z kim dzielić miłe chwile i wspomnienia.
Do parku rozrywki z kolejkami górskimi. W wagonikach zawsze są dwa miejsca, nie chciałbym, abym był zmuszony z jakimiś randomami jechać.
A czy według ciebie głupotą jest wyjście samemu na siłownię? Czy głupotą jest bieganie samemu? czy głupotą jest wyjechanie na urlop/wakacje samemu? Głupotą jest przejmowanie się opiniami obcych ludzi.
Na piwo.
Absolutnie nigdy w swoim życiu nie słyszałem, że głupio jest chodzić samemu do kina. To co mają robić ludzie, którzy lubią filmy? Czekać pokornie aż będzie wydanie na blu-ray?
Ee tam. Wiele razy zdarzało mi się chodzić do kina samemu, zwłaszcza kiedy bardziej zależało mi na konkretnym filmie niż na spędzaniu z kimś czasu.
Do kina chodzę prawię zawsze sam, żeby mnie nikt nie rozpraszał.
Opuszczone budynki – dużo fajniej się zwiedza samemu “creepy atmosfera”, ale to po prostu niebezpieczne. (No i nie ma komu robić fotek”)
Idę samemu do kina w niedzielę. Wolałbym z kolegami, ale tak wyszło
A idziesz do kina czy na film?
Depends. Byłem na kokainowym misiu, gorzej byłoby samemu
Na maraton włady pierścieni wybieram sie też ze znajomym, ale to bardziej dlatego, że chodzę od 10 lat rok w rok minus covid xD
Ale na firmy które chcę obejrzeć i na których chce sie skupić chodzę sam, dla mnie normalne jest robienie rzeczy jako jednostka, nie mam problemu z restauracjami, zwiedzaniem, filmami, warsztatami z czegokolwiek, etc.
W zasadzie jeśli druga osoba nie jest ci potrzebna nie to nie jest głupotą iść bez niej
Może to nie głupie ale nigdy bym nie poszedł sam na festiwal/koncert albo do baru bo się po prostu wstydzę ¯_(ツ)_/¯
Nie pamietam kiedy ostatni raz byłem w kinie z partnerką, mamy różne gusta i chodzę sam.
Jedyne miejsce, gdzie nie poszłabym sama, to takie, gdzie z zasady wszyscy są w parach albo się znają, a ja jedna byłabym samotnie. Nie lubię być piątym kołem u wozu. Kino czy restauracja – no problem.
Nie głupio. Głupio to samemu iść na własny ślub
no ja ostatnio bylam sama i troche dziwnie sie czulam, ale koncowo bylo fajnie
Zasadniczo wszędzie mogę iść sam, w końcu niekoniecznie muszę mieć towarzystwo. Chyba tylko na swoim pogrzebie czułbym się nieswojo sam, ale na szczęście, na moim pogrzebie to akurat będzie mi już będzie wszystko obojętne.
Do kościoła bym nie poszedł ani samemu ani z własnej woli
Na wódkę nie wypada samemu i na orgię ze zmianą partnerów.
Każde miejsce gdzie masz spokój od dzieci jest idealne. Kino wydaje się być bardzo ok! Chwila spokoju i samotności awwww…
Absolutnie nie. Zdarza się, że ludzie ustalają miejsce spotkania przed seansem już w budynku kina 😉
Ja jestem z tych co sam idzie tylko do biedry jak zgłodnieje. To nawet nie to ze sie wstydze, tylko taka glęboka niechęć i brak potrzeby by wyjść.
Wielokrotnie bywałem sam w kinie, bo po prostu film wydał mi się ciekawy, to szedłem. Jeżeli ktoś miał z tym problem to był jego problem a nie mój. Nie wiem po co w ogóle rozkminiać takie rzeczy.
O, czyli da się zadać jeszcze bardziej idiotyczne pytanie.
Jako dziewczyna sama od klubu – ale ze względu na bezpieczeństwo, a nie “co ktoś sobie pomysli”.
A tak to robiłam wszystko sama i mam gdzies co ktoś sobie myśli:
– do pubu na piwo sama chodziłam (w godzinach raczej jasnych)
-latałam sama na wakacje
-chodzę do resturacji, kina, siłowni, kawiarni, na kurs językowy, do biblioteki, na spacer…
Nie jestem uzależniona od towarzystwa innych osób, to jest dla mnie prawdziwa wolność, że jak chce to sobie robię co chcę 🙂 nawet jak w towarzystwie lepiej.
Można, tylko pod żadnym pozorem nie wolno wyrzucać biletu po seansie
Ja nie chodziłam sama do klubów, ale to z obawy przed gwałtem. Natomiast jeżeli chodzi oinne aktywności jak np. kino, to dla mnie żaden problem.