Czy według Was głupotą iść samemu do kina? W jakie miejsca nie poszlibyście samemu?

44 comments
  1. Uwielbiam sama chodzić do kina, zwłaszcza na filmy, na które bardzo czekałam. Uważam, że jest bardzo mało miejsc, do których bym nie poszła “bo nie wypada”, zabieranie się na takie wypady, czy randki jest mega spoko!

  2. Restauracja, zwłaszcza taka lepsza. Chyba nikt sam nie chodzi do takich miejsc, plus masz częsty kontakt z obsługą, więc ma się wrażenie ciągłego oceniania.

    Kino w sumie nie wypada tak źle, siedzisz w ciemności i z zasady z nikim nie powinno się rozmawiać.

  3. Na konwenty albo jakiekolwiek targi. Chyba, że lubisz gadać z ludźmi ale takie osoby już nie wybierałyby się same.

  4. mam ochotę gdzieś iść/jechać/pójść – robię to. Tak, można rzucić hasło czy ktoś nie chce się zabrać, ale w żaden sposób nie uzależniam od tego wyjścia. Trochę tj. “nie pójdę dziś na siłownie bo mój kompan nie może” – dla kogo się chodzi – dla siebie czy dla kogoś?

  5. Akurat w kinie nigdy sama nie byłam, bo mam trochę daleko, a poza tym niezbyt lubię oglądać filmy, ale nie uważam żeby to było czymś dziwnym. W ogóle myślę, że wszyscy powinni w końcu pozbyć się tego przekonania, że chodzenie gdziekolwiek samemu jest głupie. Prawda jest taka że im jest się starszym, tym trudniej jest zgadać się ze znajomymi tak żeby każdy miał akurat czas, a to przecież nie powód żeby zrezygnować z rzeczy, które chciałoby się zobaczyć. Mnie cały czas szokuje to, że wiele osób czuje się dziwnie kiedy je samemu w miejscu publicznym. Myślę że ludziom czasem za bardzo wydaje się, że inni wokół zwracają na nich uwagę, a prawda jest taka, że na przykład ja w miejscu publicznym w ogólnie nikim się nie interesuję XD I jestem pewna że nie tylko ja

  6. Do kina tylko samemu. Mamy z żoną kompletnie różny gust do filmów.
    Z kolei nie pojechałbym sam w podróż/na wakacje, bo fajne jest mieć z kim dzielić miłe chwile i wspomnienia.

  7. Do parku rozrywki z kolejkami górskimi. W wagonikach zawsze są dwa miejsca, nie chciałbym, abym był zmuszony z jakimiś randomami jechać.

  8. A czy według ciebie głupotą jest wyjście samemu na siłownię? Czy głupotą jest bieganie samemu? czy głupotą jest wyjechanie na urlop/wakacje samemu? Głupotą jest przejmowanie się opiniami obcych ludzi.

  9. Absolutnie nigdy w swoim życiu nie słyszałem, że głupio jest chodzić samemu do kina. To co mają robić ludzie, którzy lubią filmy? Czekać pokornie aż będzie wydanie na blu-ray?

  10. Ee tam. Wiele razy zdarzało mi się chodzić do kina samemu, zwłaszcza kiedy bardziej zależało mi na konkretnym filmie niż na spędzaniu z kimś czasu.

  11. Opuszczone budynki – dużo fajniej się zwiedza samemu “creepy atmosfera”, ale to po prostu niebezpieczne. (No i nie ma komu robić fotek”)

  12. Depends. Byłem na kokainowym misiu, gorzej byłoby samemu

    Na maraton włady pierścieni wybieram sie też ze znajomym, ale to bardziej dlatego, że chodzę od 10 lat rok w rok minus covid xD

    Ale na firmy które chcę obejrzeć i na których chce sie skupić chodzę sam, dla mnie normalne jest robienie rzeczy jako jednostka, nie mam problemu z restauracjami, zwiedzaniem, filmami, warsztatami z czegokolwiek, etc.

    W zasadzie jeśli druga osoba nie jest ci potrzebna nie to nie jest głupotą iść bez niej

  13. Może to nie głupie ale nigdy bym nie poszedł sam na festiwal/koncert albo do baru bo się po prostu wstydzę ¯_(ツ)_/¯

  14. Jedyne miejsce, gdzie nie poszłabym sama, to takie, gdzie z zasady wszyscy są w parach albo się znają, a ja jedna byłabym samotnie. Nie lubię być piątym kołem u wozu. Kino czy restauracja – no problem.

  15. Zasadniczo wszędzie mogę iść sam, w końcu niekoniecznie muszę mieć towarzystwo. Chyba tylko na swoim pogrzebie czułbym się nieswojo sam, ale na szczęście, na moim pogrzebie to akurat będzie mi już będzie wszystko obojętne.

  16. Absolutnie nie. Zdarza się, że ludzie ustalają miejsce spotkania przed seansem już w budynku kina 😉

  17. Ja jestem z tych co sam idzie tylko do biedry jak zgłodnieje. To nawet nie to ze sie wstydze, tylko taka glęboka niechęć i brak potrzeby by wyjść.

  18. Wielokrotnie bywałem sam w kinie, bo po prostu film wydał mi się ciekawy, to szedłem. Jeżeli ktoś miał z tym problem to był jego problem a nie mój. Nie wiem po co w ogóle rozkminiać takie rzeczy.

  19. Jako dziewczyna sama od klubu – ale ze względu na bezpieczeństwo, a nie “co ktoś sobie pomysli”.

    A tak to robiłam wszystko sama i mam gdzies co ktoś sobie myśli:

    – do pubu na piwo sama chodziłam (w godzinach raczej jasnych)

    -latałam sama na wakacje

    -chodzę do resturacji, kina, siłowni, kawiarni, na kurs językowy, do biblioteki, na spacer…

    Nie jestem uzależniona od towarzystwa innych osób, to jest dla mnie prawdziwa wolność, że jak chce to sobie robię co chcę 🙂 nawet jak w towarzystwie lepiej.

  20. Ja nie chodziłam sama do klubów, ale to z obawy przed gwałtem. Natomiast jeżeli chodzi oinne aktywności jak np. kino, to dla mnie żaden problem.

Leave a Reply