Dramatem jest to, że biorę ich (Wolnościowców) pod uwagę jako najmniejsze zło…
Czemu Sośnierz (i inni z jego zagrody) zapominają, że nie ma już Ziemi sprzed 30 000 lat, kiedy rodziliśmy się w jakiejś małej grupce i musieliśmy walczyć o przetrwanie? Teraz rodzimy się w **społeczeństwie**, a jego wspólnym produktem jest infrastruktura, jeśli ktoś do niej nie ma równego dostępu to uwaga: jest wykluczanx.
> nie ma czegoś takiego jak wykluczenie transportowe
3 comments
Dramatem jest to, że biorę ich (Wolnościowców) pod uwagę jako najmniejsze zło…
Czemu Sośnierz (i inni z jego zagrody) zapominają, że nie ma już Ziemi sprzed 30 000 lat, kiedy rodziliśmy się w jakiejś małej grupce i musieliśmy walczyć o przetrwanie? Teraz rodzimy się w **społeczeństwie**, a jego wspólnym produktem jest infrastruktura, jeśli ktoś do niej nie ma równego dostępu to uwaga: jest wykluczanx.
> nie ma czegoś takiego jak wykluczenie transportowe
powiedział mieszkaniec stolicy