Dzieci mają coraz większy problem z otyłością i nadwagą. NIK krytykuje resort zdrowia

5 comments
  1. Wina rodziców którzy traktują słodycze jako poprawiacze nastroju oraz dawania nastolatkom pieniędzy. Jestem zwolenniczką traktowania doprowadzenia dziecka do otyłości jako maltretowania – o zdrowie bąbelka się nie będą martwić, ale o to że mogą dostać wyrok już tak.

  2. Ostatnie 2 lata to myślę, że sporo winny też ma Covid.

    Sam przez 2 lata przytyłem jakieś 10-13 kg, przestałem chodzić na siłownie jak zamknęli wszystko i do tej pory nie wróciłem.

    Myślę, że dzieci mają podobnie, rodzice wolą żeby siedziały w domu. A w domu większość ludzi podjada nawet nie z głodu ale z nudy.

  3. Te dzieci będą miały ogromny problem być szczupłymi dorosłymi. Widać naprawdę małe dzieci z nadwagą. Mamy ten punkt zwrotny, który nastąpił kiedyś w Stanach. Dzieci nie mają wykształconej dyscypliny, ośrodków kontroli. Nagradzają się przekąskami wysokokalorycznymi. Niedobrze będzie.

  4. To może czas na paszporty BMI? Raz na 9 miesięcy należało by pójść do przychodni na wagę z miarką która aktualizowała by nasz kod QR.

Leave a Reply